Czwartek 22.05.2008

Tata-psychopata! "Wyprał" jej mózg!

Gosia Andrzejewicz

Tata-psychopata! Wyprał jej mózg!Agencja My Photo

To naprawdę mocna sprawa. Wydawca Gosi Andrzejewicz oskarża o wszystkie jej porażki i idiotyczne wypowiedzi dla mediów jej ojca, który całkowicie kontroluje jej karierę i życie. Do tego stopnia, że decyduje nawet o tym, w co ma się ubierać, ukrywa przed nią (!) zarobione przez nią pieniądze, traktując je i jej sukces jako własny. Remik Łupicki, który zrobił z Andrzejewicz gwiazdę, w geście rozpaczy wysłał nam otwarty list, w którym ujawnia kulisy tego, co dzieje się w jej domu.
 
Warto zaznaczyć, że Remik jest miłym człowiekiem, znanym ze swojej otwartości i szczerości. Nie wyobrażamy sobie, żeby zmyślił tak poważne zarzuty.
 
Oskarża "Dj'a Andrzejczuka" m.in. o "wypranie" mózgu swojej córce, kontrolowanie jej całego życia i finansów, ukrywanie przed nią jej dochodów, obrażanie ludzi (od ochroniarzy po wizażystki), manipulacje, skąpstwo, skrajny nieprofesjonalizm i zmienianie wypowiedzi Gosi w wywiadach. Według Remika Andrzejczuk jest dusigroszem i nie kupi córce "nawet herbaty", mimo że gromadzi wszystkie zarabiane przez nią pieniądze! Ona potulnie się go słucha i "ciągnie za nim walizkę".
 
Pudelek.pl przytoczył moje wypowiedzi, które kilka dni temu było można usłyszeć na antenie telewizji VIVA w programie VIVA SPOT - pisze Remigiusz Łupicki. Chciałbym potwierdzić, że słowa które przytoczył ten serwis są jak najbardziej moje i jak najbardziej się z nimi utożsamiam. Co więcej opublikowanie tego cytatu przekonało mnie, że powinienem poszerzyć temat, gdyż należy się to wszystkim, którzy od prawie roku, muszą "podziwiać" wizerunek Gosi Andrzejewicz - stworzony przez jej ojca. Moje, swego rodzaju oświadczenie, piszę z sympatii do artystki jaką jest bez wątpienia Gosia "Pearline" Andrzejewicz.
 
Jeśli już się zdecydowałem na tak odważny ruch, bo nie mogę już patrzeć jak media poniżają wspaniałą - utalentowaną Gosię, musze napisać w wielkim skrócie, wszystko to, co się działo od początku kariery Gosi.
 
Ponad 5 lat temu Gosia nakładem swojego ojca - Janusza wydała swoją debiutancką płytę pod nazwą "Gosia Andrzejewicz". Wtedy jej "Ojciec-Manager" jeździł do wszystkich mediów i próbował robić promocję swojej córce. Przez dwa lata owoc był taki, że udało się sprzedać kilkaset płyt. Wtedy zbiegły się drogi Gosi i wytwórni My Music. Oczywiście na wszystkich spotkaniach musiał być pan Andrzejewicz, a najchętniej to sam podpisałby za Gosię kontrakt. Kontrakt bez dwóch zdań był bardzo korzystny dla Gosi, bo tylko takie się podpisuje się w My Music. No i tak po roku czasu od podpisania kontraktu Gosia zyskała sobie wielką popularność, sprzedając tysiące płyt, zdobywając nagrody, grając dziesiątki koncertów. Warto podkreślić, że promocję płyty oparłem dokładnie na tym samym materiale, który miał do dyspozycji tata Gosi. Dokładniej mówiąc, album który wydała moja wytwórnia był tym samym materiałem co wydał ojciec artystki. Dodaliśmy tam jedynie kilka wersji instrumentalnych i a'capella.
 
Przejdźmy jednak do sedna sprawy, czyli do wpływu ojca na karierę Gosi.
 
Tak jak pisałem po roku czasu kariera Gosi kwitła, a pan Andrzejewicz, który towarzyszył córce dzień i noc, doszedł do wniosku, że sprawy trzeba znowu wziąć w swoje ręce. Cały problem zaczął się po premierze drugiej płyty Gosi "Lustro", a dokładnie przed podjęciem samodzielnej decyzji przez Janusza, że córka wystąpi w programie "Uwaga". Oczywiście nikt z nas o tym nie wiedział, do momentu kiedy Gosia do nas zadzwoniła i powiedziała, że "Uwaga" ich oszukała. Ja sam byłem zaskoczony - kto się zgodził na ten program? Oczywiście sam on - Janusz! Od tego czasu nie mamy i nie chcemy mieć wpływu na żadne działania promocyjne Gosi, gdyż tak i tak "Ojciec-Manager" zrobi wszystko po swojemu. No i tak się stało. Od tego momentu Gosia popełnia co chwilę śmieszne promocyjne błędy, jej wypowiedzi w wywiadach są infantylne wręcz nieracjonalne i niedojrzałe. Ja wiem jednak, że to nie są jej słowa tylko każdy wywiad czyta ojciec i redaguje. Dopóki wszystko było pod kontrolą wydawnictwa to Gosia była sobą, a przynajmniej o to walczyłem. Bo bądź co bądź nie było łatwo. Pan Janek zawsze miał coś do powiedzenia. Łącznie z tym czy sukienka jest ładna, czy makijaż jest odpowiedni, czy fryzura jest OK. Potrafił kłócić się z każdym, począwszy od ochroniarza na Sopot Festival, aż po wizażystów i stylistów. Najgorsze jest to, że we wszystkim popierała go "wyprana" Gosia.  Byłem jedyną osobą, która potrafiła jej wytłumaczyć, że działania ojca prowadzą to oczywistej klęski. Absurd gonił za absurdem - podczas akceptacji jednego z wideoklipów mierząc linijką teledysk na monitorze "Ojciec-Manager" twierdził, że w TV będzie on o wiele mniejszy niż powinien. Oczywiście wszystko okazało się potem bzdurą wymyśloną przez Janusza. Takich historii było dużo, a Gosia ciągnęła swoją walizkę za ojcem z grzałką do zaparzania herbaty, bo żeby była jasność - bardziej obliczonego człowieka, który nawet herbaty nie kupi córce, nie ma od Pana Menago. Żeby było do końca jasne - Gosia nawet nie wie ile ma pieniędzy, Gosia nawet nie zdaje sobie sprawy, żeby mogłaby nie robić nic do końca życia. Wszystko tam liczy i rozdaje Tata. Przecież to jego sukces a nie Gosi i nikt mu nie jest w stanie wytłumaczyć, że jest inaczej.
 
Dobra, pytanie po co to piszę? 
 
Bo Gośka jest naszym największym sukcesem, osobą która w wieku 13 lat potrafiła sama komponować piosenki, które stały się wielkimi przebojami, granymi przez wszystkie radia w POLSCE! Bo Gośka to najskromniejsza osoba, którą w życiu poznałem. Bo Gośka to osoba, od której ciepło, dobroć i zrozumienie bije na odległość. Mimo iż mój otwarty publiczny list brzmi jak "płacz dziecka", i zdaję sobie z tego sprawę (nie dało się inaczej tego napisać), to uważam, że Gosia nie zasługuje na to wszystko i nie ważny jest już dla mnie fakt, że zrobił to jej ojciec. Kim by ta osoba nie była, musiało dojść dzisiaj do takiego obrotu sprawy. Nie mogę już dużej patrzeć na koncerty Gosi w pizzerii, które kontraktuje Pan Janusz, bo to on za to dostanie pieniądze, a nie Gosia. Nie mogę czytać wywiadów, na które odpowiada nie artystka, tylko "Ojciec-Manager", nie mogę patrzeć jak na jednej ze stron Gosia rozebrana do majtek, może być ubierana dowolnie przez każdego internautę - PONIŻENIE, SKANDAL, PATOLOGIA - Panie Januszu!
 
Z wyrazami szacunku

Przyjaciel Gosi
Remigiusz "Remo" Łupicki

Powrót do strony głównej

Komentarze (604)

« Poprzednie Oglądasz 1-30 z 604
Odpowiedz
0 0
zgłoś
gość 22.05.2008 02:13
tyran - despota
Odpowiedz
0 0
zgłoś
gość 22.05.2008 02:15
panie Andrzejczuk. z dystansem do kariery, naprawdę
Odpowiedz
0 0
zgłoś
wielokropek 22.05.2008 02:18
A pomyśleć, że dj Andrzejczuk zaczynał, jako osobisty kierowca swojej córeczki
Odpowiedz
0 0
zgłoś
gość 22.05.2008 02:20
o rany myąlałam że będę pierwsza jak gośka ma takiego starego to jej współczuję bo ja miałam takiego starego i strasznie się mścił jak coś zrobiłam nie tak jak chciał.nie lubiłam andrzejewicz,bo uważam że nie ma głosu,ale taki ojciec to przekleństwo
Odpowiedz
0 0
zgłoś
gość 22.05.2008 02:23
jeśli faktycznie tak jest jak pisze Remo to jest mi jej po prostu szkoda - mimo tego, że jej nie lubię, ani jej muzyki :)
Odpowiedz
0 0
zgłoś
śliczniocha 22.05.2008 02:23
i do tego znowu ona, zawyłam zrozpaczy kolejny raz aaaaaaaaaaaaaaa;(;(!!!!!
Odpowiedz
0 0
zgłoś
gość 22.05.2008 02:24
panie remek daj pan spokój z ta żenadą!
Odpowiedz
0 0
zgłoś
sz 22.05.2008 02:24
pudlu, to wieśniara, owszem. ale nie przesadzaj z krytykowaniem, są znacznie gorsze, np. natasza urbańska, koksik.
Odpowiedz
0 0
zgłoś
gość 22.05.2008 02:25
taaaa bajka o kopciuszku ale nikt w nią nie uwierzy!
Odpowiedz
0 0
zgłoś
gość 22.05.2008 02:31
rzygam juz tą Goską...
Odpowiedz
0 0
zgłoś
Obserwatorium 22.05.2008 02:39
Gośkę lubiłem od samego początku i cieszę się, że pomimo tylu noży wbitych w jej plecy przez media, zdobywa wszystkie najważniejsze nagrody i lansuje hit za hitem. A po tym liście wielu ludzi, którym wyprano mózg może inaczej teraz spojrzy na tę z pewnością utalentowaną wokalistkę.
Odpowiedz
0 0
zgłoś
as 22.05.2008 02:43
... że co jej wyprał?? ;O jaki MóZG??! ;o =|
Odpowiedz
0 0
zgłoś
aniam 22.05.2008 02:48
tak czy inaczej gosiunia jest już dużą dziewczynką i powinna wiedzieć co jest dobre a co nie.
ojcowie potrafią wykorzystywać swoje dzieci do różnych rzeczy- to fakt
Odpowiedz
0 0
zgłoś
gość 22.05.2008 02:49
wlasnie sobie szczelilam palcowe
Odpowiedz
0 0
zgłoś
gość 22.05.2008 02:50
racja absolutna
Odpowiedz
0 0
zgłoś
gość 22.05.2008 02:54
wlasnie sobie szczelilam palcowe
no i bardzo dobrze ! popieram że bez żenady bo pudel to sie bulwersuje o byle co!
Odpowiedz
0 0
zgłoś
gość 22.05.2008 02:55
glupia dziewczyna i tyle
Odpowiedz
0 0
zgłoś
gość 22.05.2008 02:56
prosze pani, prosze juz nie konkurowac wiekszosc z nas juz nie ma sily pani ogladac.
a to to do kogo?
Odpowiedz
0 0
zgłoś
naga spadochroniarka 22.05.2008 02:57
prosze pani, prosze juz nie konkurowac wiekszosc z nas juz nie ma sily pani ogladac.
Odpowiedz
0 0
zgłoś
megiiiii 22.05.2008 02:57
gocha jest straszna :(
Odpowiedz
0 0
zgłoś
gość 22.05.2008 03:00
prosze pani, prosze juz nie konkurowac wiekszosc z nas juz nie ma sily pani ogladac.
a ten komentarz to do kogo?
Odpowiedz
0 0
zgłoś
gość 22.05.2008 03:08
ale żenada:D
Odpowiedz
0 0
zgłoś
gość 22.05.2008 03:09
widocznie tak mialo byc
i tak juz sie nie da teraz odkrecic tego... i dobrze w sumie bo glosu to ona nie ma! i o tym tatusiek nie decydowal
niech sie cieszy ze chociaz gosiomaniacy ja "wielbia"!!
Odpowiedz
0 0
zgłoś
gość 22.05.2008 03:40
gosia moge na ciebie zrobić kupe albo oddać cieplutki mocz?



Odpowiedz
0 0
zgłoś
gość 22.05.2008 03:44
to co robila w US ta znawczyni stylu spiewania itd skoro tatus kontrolwal jej kariere i pieniadze Panie Lupicki.Jesli tam szkolila swoj spiew to chyba nie zabieral jej wszystkiego a ona sama wiedziala na co moze sobie pozwolic wiec nie robmy z niej takiej biednej dziecinki to ze nie moze sie przebic no trudno moze za wysoko mierzy wiecej pokory bo nie ma winy bez przyczyny
Odpowiedz
0 0
zgłoś
gość 22.05.2008 03:56
za długie. szkada mi czasu na czytanie tych pierdół
Odpowiedz
0 0
zgłoś
gość 22.05.2008 04:24
i glupia sie daje? to jej sie nalezy.
poza tym to nie pan janusz za nia beznadziejnie spiewa i to nie on jest brzydki, guby itd itp...fuj
Odpowiedz
0 0
zgłoś
gość 22.05.2008 05:51
To ona nie 18 lat ? hahaha czy ją tatuś ubezwłasnowolnił?? :) a moze to średniowiecze? ofiara z tej Goski i z Pana jeśli nie umiecie sie wyrwać z jego łap.. a gdzie prawa autorkie? nietykalnośc dóbr osobistych i td itd.. bzdury.. przeciez są przepisy prawa na takie rzeczy ,eee bzdury ..
Odpowiedz
0 0
zgłoś
gość 22.05.2008 06:04
Gdyby tata przetrzymywał ją w piwnicy, jak Fritzl swoją córkę, to przynajmniej nie trzeba byłoby przełączać radia...
Odpowiedz
0 0
zgłoś
gość 22.05.2008 06:25
nie klam pudlu to i tak wyjdzie na jaw
« Poprzednie Oglądasz 1-30 z 604

Gorące tematy