Piątek 17.03.2017

Kinga Rusin wspomina małżeństwo z Lisem: "Byłam tak szczupła, że poszłam do ślubu w sukience komunijnej"

Kinga Rusin Tomasz Lis Hanna Smoktunowicz Hanna Lis

Kinga Rusin wspomina małżeństwo z Lisem: "Byłam tak szczupła, że poszłam do ślubu w sukience komunijnej"

Kinga Rusin i Tomas Lis wzięli ślub w 1994 roku. Musieli się spieszyć, bo dziennikarz miał już podpisany kontrakt na stanowisko korespondenta TVP w Waszyngtonie, a Kinga, żeby z nim pojechać, musiała zostać jego żoną. W rozmowie z Natalią Hołownią w programie Gala studio prezenterka wspomina, że przygotowania do ślubu przebiegły w takim pośpiechu, że dopiero na dzień przed uroczystością zorientowała się, że nie ma sukni.

Sukienkę wypożyczyłam dzień przed ślubem, nikt jej nie szył. Okazało się, że w wypożyczalni nie ma dla mnie rozmiaru. Rzeczywiście byłam bardzo szczupła wtedy - pochwaliła się Kinia. Pani zaproponowała mi, że może znajdzie taką długą suknię komunijną. Więc to była suknia do komunii. Poszłam rano uczesać się do fryzjera Stanisława. Potem przyszedł Sergiusz i w łazience mojej mamy, bez lusterka mnie umalował. Założyłam sukienkę komunijną i poszłam do ślubu. Byłam wtedy dziewczyneczką, miałam 23 lata, uważam, że to zdecydowanie za wcześnie. Moje córki też tak mówią.

Po powrocie z USA Tomasz zostawił ją dla jej jedynej przyjaciółki, Hanny Smoktunowicz. Co ciekawe, to właśnie Hania, jako świadek, uczestniczyła w składaniu małżeńskiej przysięgi w 1994 roku. Kinga wspominała potem w wywiadzie, że Tomasz, zanim ją zdradził, lubił wpędzać ją w kompleksy i poczucie winy, wypominając, że nie jest dla niego wystarczająco dobra.

Ważny był dom. Żeby było czysto, żeby z obiadem zdążyć i zakupy po drodze, jogurt truskawkowy i kabanosy, bo się skończyły - wspominała z perspektywy czasu w wywiadzie dla Twojego Stylu. Więc wprawdzie mam firmę na drugim końcu miasta, ale ja ten obiad wydam, posprzątam, a potem jeszcze raz pojadę dokończyć pracę. Cały czas czułam się niewystarczająco dobrą matką, żoną, kochanką…

Zobacz: "PŁAKAŁAM NA PODŁODZE, nie miałam siły wstać"

Hania, aktualna żona Tomasza, z czasem też się tak poczuła. Podobno mąż obraził się na nią, gdy postanowiła porzucić dziennikarstwo polityczne i zostać celebrytką TVN-u, żebrzącą w Azji o jedzenie i nocleg.

Od tamtej pory ich relacje są napięte, a Lisica poskarżyła się w magazynie Cosmopolitan że "małżeństwo to piękna deklaracja, ale za słowami nie idą czyny".

Zobacz: Hania Lis skarży się na męża: "Małżeństwo to piękna deklaracja. Niestety, za słowami nie idą czyny..."

Kozidrak, Rozenek czy Rusin? Z kim Polacy najchętniej umówiliby się na randkę? [Pudelek Show]


Zobacz też:

 

Pudelek.pl na Facebooku:

Komentarze (449)

« Najstarsze « Starsze Oglądasz 1-30 z 449
Odpowiedz
601 127
zgłoś
Diva 17.03.2017 17:46
Odgrzewanie starych kotletow
Odpowiedz
75 26
zgłoś
Diva 17.03.2017 17:46
Zenada
Odpowiedz
276 141
zgłoś
Gość 17.03.2017 17:47
Ha ha lisica ale wstyd!
Odpowiedz
514 116
zgłoś
Gość 17.03.2017 17:47
Teraz jej się przypomniało!
Odpowiedz
78 26
zgłoś
Gość 17.03.2017 17:47
A co u koniowatej byłej żonie adamczyka?? Nadal na małedziiiiwach?
Ładowanie komentarzy…
« Najstarsze « Starsze Oglądasz 1-30 z 449