Czwartek 18.05.2017

Janda wystawia sztukę, w której żonaty mężczyzna zakochuje się w... kozie! Prawicowa publicystka: "To szatański pomysł, wchodzi się do przestrzeni ciemności"

Krystyna Janda Och-Teatr Maria Seweryn

Janda wystawia sztukę, w której żonaty mężczyzna zakochuje się w... kozie! Prawicowa publicystka: "To szatański pomysł, wchodzi się do przestrzeni ciemności"

Krystyna Janda jako zagorzała zwolenniczka Komitetu Obrony Demokracji, Czarnych Marszów i obrończyni praw kobiet regularnie "podpada" prawicowym publicystom i obecnej władzy. 64-letnia aktorka z tego powodu dostaje masę nieprzychylnych komentarzy, zdarza się że hejterzy wyzywają ją od "komunistycznych ku*ew" i każą "wypie*dalać jej z kraju".

Przypomnijmy: Krystyna Janda: "Piszą do mnie: "Ty ku*wo komunistyczna". Mam pana, co likwiduje hejty"

Janda po raz kolejny naraża się prawicowym środowiskom i postanowiła w Och-Teatrze wystawić dość osobliwą sztukę pt. Koza, albo kim jest Sylwia?. Spektakl opowiada historię żonatego mężczyzny, który zakochał się w kozie. W opisie przedstawienia w reżyserii córki Agnieszki Holland, Kasi Adamik widzowie mogą przeczytać, że sztuka skupia się wokół "zdrady, odrzuconego homoseksualnego syna, silnej żony i konserwatywnego zapatrzonego w małżeństwo przyjaciela". W sztuce występują m.in. Maria Seweryn, Piotr Machalica i Bartłomiej Topa.

Martin i Stevie są szczęśliwym małżeństwem. Mają osiemnastoletniego syna Billego, który jest homoseksualistą - brzmi opis sztuki. Martin jest wybitnym architektem. Właśnie skończył 50 lat, otrzymał Nagrodę Pritzkera oraz wygrał konkurs na projekt Miasta Przyszłości. Z tej okazji jego przyjaciel Ross, który jest dziennikarzem telewizyjnym, ma przeprowadzić z nim wywiad dla TV. Podczas wywiadu rozkojarzony Martin wyznaje, że (...) podczas wyjazdu na wieś zakochał się w Sylwii.

Tytułowa Sylwia okazuje się kozą, co według prawicowych publicystów jest "nawoływaniem do zoofilii". Choć sztuka wystawiana jest już od 2010 roku, przeciwnicy Jandy postanowili przypomnieć jej "propagowanie chorych wzorców". Zdaniem Temidy Stankiewicz-Podhoreckiej, publicystki Naszego Dziennika i krytyka teatralnego, pomysł wystawienia spektaklu jest "iście szatański" i prowadzi do "przestrzeni ciemności".

Przebudowa człowieka i świata wbrew zasadom i prawom naturalnym. Dla ekologów wszystkie gatunki są równe - to iście szatański pomysł! - grzmiała Podhorecka podczas konferencji naukowej "Jeszcze Polska nie zginęła - wieś" w Toruniu. Poprzez szok i prowokację doprowadza się do transgresji, czyli przekroczenia granic piękna i prawdy. Jeśli się te granice przekroczy, wchodzi się do przestrzeni ciemności.

Z kolei fanpage Raz prozą, raz rymem - walczymy z propagandowym reżimem zarzuca Jandzie, że "nie wypełnia misji teatru" i nie porusza ważnych tematów, a jedynie chce szokować formą.

Studium upadku człowieka jest świadomość, że kiedyś teatry poruszały skomplikowane tematy dotyczące ludzkiej psychologii, ważne tematy moralne i filozoficzne - możemy przeczytać we wpisie na Facebooku. A dzisiaj widz płaci za bilet by zobaczyć sztukę o zoofilu zakochanym w kozie.

Twórcy fanpage’a uważają, że "sztuka, która jest wyzwaniem rzuconym "społecznemu tabu" to tak naprawdę "rzucanie w widzów kozim łajnem i wyczerpuje znamiona wyzwania rzuconego społecznemu tabu"

 

#mówiąmi: Krystyna Janda o sztuce i polityce

 

Zobacz też:

Pudelek.pl na Facebooku:

Komentarze (444)

« Najstarsze « Starsze Oglądasz 1-30 z 444
Odpowiedz
587 134
zgłoś
Diva 18.05.2017 13:01
To tak po Muzulmansku
Odpowiedz
141 50
zgłoś
gość 18.05.2017 13:01
Aktor jest od grania, jak d^pa od s^ania...Jednakowoż upadek. Pecunia non olet, skandalik podbije sprzedaż.
Odpowiedz
77 17
zgłoś
gość 18.05.2017 13:01
buehehehehehe meeee meeee
Odpowiedz
614 205
zgłoś
Gość 18.05.2017 13:02
Jandzie sie pomieszaly klepki na starość...brak słów
Odpowiedz
535 135
zgłoś
gość 18.05.2017 13:02
to tak nowoczesnie, jak na zachodzie :D
Ładowanie komentarzy…
« Najstarsze « Starsze Oglądasz 1-30 z 444