PUDELEK - Sensacja. Plotka. Komentarz.
TJ/FORUM
Przez kilka ostatnich dni fani Timbalanda z wielkim strachem śledzili przebieg afery koncertowej. Sławny producent i muzyk miał wystąpić tego samego dnia w paru miastach naraz! Wczoraj odbył się koncert w Krakowie. Timbaland dotrzymał słowa i pojawił się przed polską publicznością. Przynajmniej naszych fanów nie zawiódł, czego nie można powiedzieć o miłośnikach jego twórczości w Australii i Finlandii.
Nasza agencja zabukowała występ Timbalanda wiele miesięcy temu. Nie jesteśmy odpowiedzialni za to, co wydarzyło się w Australii, gdzie organizator musiał odwołać występy artysty. To nie Timbaland zażartował ze swoich australijskich fanów - powiedział Super Expressowi Mikołaj Ziółkowski, współorganizator koncertu.
Nagłośniony aferą i od dawna oczekiwany koncert nie zachwycił jednak publiczności. Timbaland grał z playbacku! Wszystkie partie wokalne wykonał jego współpracownik. Rozczarowana widownia skandowała: "Zaśpiewaj na żywo!".
Gwiazdę takiego formatu chyba stać na więcej.
Komentarze
Timbaland NIE GRAL z platbacku! bylam na clmf stalam pod sama scena i nie ma szans zeby to bylo z playbacku. najpierw wybierzcie sie na jego koncert a pozniej piszcie;p jak wsczesniej ktos wspomnial kamera byla opozniona wiec niektorym mogla sie wydawac;) a zmieniajac temat bylo zajebiscie i za rok tez jade :D
O, a kogo ja tu widze? Pan Timbo!!! On możesobie grać z playbacku, i tak już dużo osiągnął
i tak go lubie;d
"zero szacunku do fanów"
dokladnie..
niee na pewno.. taki chlam odstawil ze szok..;/ szkoda kasy i czasu... migdy wiecej;/
poloczki zawsze były tak traktowane przez swoich idoli
a czy tak jakby ktos nie przegapil kwestii, ze Timbaland jest glownie producentem, a nie "wokalista"?
bylam na coke live i nie zgadzam sie z tym co tu napisano! spiewał jak najbardziej na ŻYWO! ktos tu juz napisal ze kamera byl spozniona, ale spiewal na zywo, a to ze z playbacku lecialy piosenki np z Nelly Furtado to chyba nikogo nie dziwi przeciez jej tam nie bylo wiec musialo leciec, ale tak czy siak nawet gdy lecial playback on spiewal do tego byl zajebisty i taka jest prawda! aha i rowniez nie przypominam sobie zeby ktos krzyczal "zaspiewaj na zywo" a stalam tuz pod sceną.
totalna bzdura z tym playbackiem! bylam przy barierkach. jeden numer polecial z podkladem " miscomunication" i nie byl to play back tylko numer do ktorego timbo dorapowywal. poza tym polexialo wiele produkcji timbo w ktorych on sam sie nie udziela ale powiiny sie znalezc na jego koncercie bo sa klasykiem np dirt of ya shouler - jay-z i tam timbo nie "spiewal (rapowal)" bo nie bylo jego kwestii. pozatym nie bylo tam zadnego wspolpracownika tylko jego brat SEBVASTIAN ktory zrobil swoje tylko w da way i are i tyle. koncert timbo byl mega udany ale dka tych co nie znaja jego muzy to niech sie nie odzywaja bo nie ma sensu.
porownajcie se jego show z wystepem missy, ktora dopiero dala plame bo jej numery klecialy po 20 sekund a chyba z pol godz to zajelo jej rozdawanie recznikow i butow. Timbo Da King!!
przyjechal, spocil sie i pojechal...
oczywiście, że śpiewał z playbacku. glos byl identyczny jak studyjny. ludzie wystarczy troche inteligencji aby to odroznic. posluchajcie sobie inne koncerty na youtubie a sie przekonacie jaki naprawde ma glos...
wszyscy przecież wiemy, że to producent, nie wokalista - i śpiewać nie umie ;]
Ten koncert był tak żenująco beznadziejny, że nie warto było jechać do Krakowa :/ żałuję
i tak go lubie...