PUDELEK - Sensacja. Plotka. Komentarz.
Agencja My Photo
Shar Pei Kingi Rusin imieniem Ginger, omal nie przeniósł się ostatnio na tamten świat. Przez długi czas nikt nie mógł się domyślić, na co choruje, a pies tymczasem marniał w oczach. Nie pomagały żadne lekarstwa, weterynarze byli bezradni. W końcu Rusin wpadła na pomysł, żeby zasięgnąć porady u właścicielki hodowli, z której pochodzi Gigner.
Pies Kingi ma alergię - mówi znajoma prezenterki tygodnikowi Świat i ludzie. Najgorsze jest to, że trudno było stwierdzić, na co jest uczulony. Hodowczyni zasugerowała, by Kinga pozbyła się z domu wszelkich chemicznych środków czyszczących.
Od czasu gdy to zrobiła, pies jest całkowicie zdrowy.
Cieszymy się. Ale bawią nas te podwójne standardy w traktowaniu zwierząt. Wzruszanie się nad chorym pieskiem i odkażanie dla niego domu, podczas gdy w szafie ma się futro z 55 norek, obdartych żywcem ze skóry.
Agencja My Photo
Agencja My Photo
Komentarze
shar pei... nie przepadam za ta rasa:/
hipokrytka
Nie lubie jej :/ Głupia baba...
WITCH!
wlasnie, zycie pieska jest rowne zyciu norki, jedno i drugie czuje!
wrrrr jak na nią patrze to jestem za aborcją ;/
brzydka jak chmiela
nie lubię kobiety
i tak jest glupia!!!!
to czysta hipokryzja, zarowno pies jak i norka czuje!
ciekawe czy kocha pudla..
e co tam norki Piesek jak zdechnie to sobie dywanik zrobi
Rusin to wredna suk., mało kto wie, że próbuje przejąć nienależącą do niej część spadku po ojcu i dziadku, która należy się jej przyrodniemu bratu Tomkowi, kiedyś zaproponowała mu za podpisanie zrzeczenia się spadku na kilka mln za nowy samochód o watości ok. 80 tys. ...
hipokryzja
a co ma nosic futro z psow?!!