Agencja My Photo
Kariera Britney Spears ruszyła z nowa mocą. To dla niej trudny okres, w którym chyba bardziej niż kiedykolwiek potrzebuje wsparcia rodziny. Niestety, nawet teraz nie może liczyć na bezinteresowną pomoc byłego męża. To chyba zresztą nikogo nie dziwi...
Britney bardzo chce widywać się z dziećmi podczas trwającej 14 tygodni trasy koncertowej. Stwierdziła, że w innym wypadku będzie musiała ją odwołać. Nie zniesie tak długiej rozłąki. Fakt ten wykorzystał Kevin Federline. Zgodził się pójść jej na rękę i pojechać z nimi do kilku miast, by mama mogła ich zobaczyć... Za pieniądze. Dodajmy że dodatkowe pieniądze. On już dostaje od niej bardzo duże alimenty na opiekę nad dziećmi. Wykorzystał jednak tę okazję, by wynegocjować jeszcze wyższe wynagrodzenie.
Na czas trasy koncertowej chłopcy będą znajdować się jedynie pod opieką Kevina. Britney będzie robiła sobie przerwy w pracy, aby móc spędzić z nimi w spokoju trochę czasu. Potrzebuje do tego jednak współpracy z jego strony. Zgodził się. Za dodatkowe 4 tysiące dolarów tygodniowo. Czyli 16 tysięcy dolarów (56 tysięcy złotych) miesięcznie. Dodajmy, że te pieniądze pójdą prosto do jego kieszeni, koszty podróży i hoteli i tak pokryje Britney.
Ale ten gość się ustawił... Niesamowite, że kobiety bywają aż tak naiwne.
Agencja FORUM
Agencja FORUM
Agencja FORUM
Komentarze (208)
Przecież to drań do trzeciej potęgi..... Koleś jest tak okropny i nieludzki że szok :-/
A Britney wcale nie jest naiwna. Jak każda matka chce by jej dzieci miały ojca- chociaż ten "ojciec" to podły człowiek.
Nie wiem jakim prawem sąd przyznał mu prawa opieki nad chłopcami. Teraz jak Brit wróciła do siebie powinna na nowo zająć sie dziećmi a ten debil niech spada....
mam nadzieje że jego synowie w przyszłości nie będą mieli ochoty go znać !!!
nie dość że zniszczył życie Brit to jeszcze żąda od niej pieniędzy.....
To tylko Amerykanie potrafią być takimi idiotami !!1
i Britney kolejna ci*pka bo zrobila sobie silikony... oommg:/niedlugo nie bedzie zadnej naturalnej kobiety...