PUDELEK - Sensacja. Plotka. Komentarz.
Agencja My Photo
Wiadomość o samobójczej śmierci Davida Carradine wstrząsnęła wczoraj światem. Aktor znany najlepiej z Kill Billa został znaleziony martwy w swoim hotelowym pokoju w Bangkoku. Tajlandzka policja badająca sprawę ma jednak poważne wątpliwości, czy Carradine sam odebrał sobie życie. Obecnie najbardziej prawdopodobna jest hipoteza, że uduszenie nastąpiło podczas seksualnych ekscesów z miejscowymi prostytutkami.
Okazało się, że pierwsze informacje na temat tragicznej śmierci gwiazdora nie były prawdziwe. Ciało aktora znaleziono ukryte w szafie, a nie w łazience.
Został znaleziony martwy w swojej szafie – mówi jeden z oficerów. Sznur był przywiązany do szyi i różnych innych części ciała. Między innymi do penisa.
Inne szczegóły tragedii nie są jeszcze znane, dochodzenie trwa. Znajomi aktora są jednak przekonani, że uduszenie musiało nastąpić przypadkowo – nie wierzą, że 72-latek mógł chcieć naprawdę popełnić samobójstwo.
Jeżeli te przypuszczenia okażą się prawdziwe, Carradine dołączy do niechlubnego grona gwiazd, które straciły życie w wyniku niebezpiecznych zabaw w łóżku. W podobny sposób dwanaście lat temu zginął Michael Hutchence, wokalista kultowego zespołu INXS.
Agencja My Photo
Komentarze
no nieźle a grywał takich świętoszków;)
ostro raczej niemozlwie
Szacunek, zginął jak bohater na froncie walki z chucią
ostro raczej nie mozliwe
No dobra, ale pytanie: gdzie były te prostytutki, jak coś zaczęło iśc nie tak? Zabawa,zabawą,ale sądzę,że lekarze pogotowia niejedno już widzieli i sznur na siurku nie zrobiłby na nich wrażenia, a faceta dałoby się uratowac...
Sznur do penisa a to perwazja dopiero a moze mu nie stanal i sie dlatego powiesil .Zarty zartami zla mi jego
Nie zasłużył sobie, był wielki,chwała mu!
Świat schodzi na psy!
> no nieźle a grywał takich świętoszków;)
tak. Bill byl najwiekszym...
No jak to nie ma komentarzy, jak przed chwilą były cztery? Ktoś tu ciula uzależnionych od pudelka fanów, wystających o 3 rano przed kompami, żeby byc na 1 stronie na tych komentarzach:P A ciekawa jestem jakim cudem sznur na penisie mógł go udusic. I co on robił w szafie??Sam tam przecież nie wlazł, to co, nie ma śledztwa, czy jak?
nie no robic sensacje z tragedi!!!!!!!!!!!!
zawiązał sobie sznurki, połknąl Viagrę i mega erekcja naciągnęla sznur i udusiła dziadziusia
to już kolejna ofiara viagry
Jego sprawa jak umarł.
Nie cierpię takich swiętoje.........bliwych zgorszonych ciotek
Michael Hutchence popełnił samobójstwo.
HUTCHENCE CHYBA SIE ZASTRZELIL