Sobota 19.02.2011

"Afrykańskie dziewczęta UŻYWAJĄ SEKSU JAK ZWIERZĘTA"

Marcin Kydryński

"Afrykańskie dziewczęta UŻYWAJĄ SEKSU JAK ZWIERZĘTA"

Sprawa szokujących cytatów z książki Marcina Kydryńskiego robi się coraz głośniejsza. Autor, który miał prawie 28 lat, gdy ukazała się ona na rynku i zaczął ją promować (nie 25, jak podkreśla), ograniczył swój komentarz do oświadczenia, które szybko zresztą ocenzurował. Wiele osób czuje się mocno zawiedzionych tonem jego pierwotnej wersji, czuć w nim bowiem przede wszystkim butę i pewność siebie. Kydryński napisał m.in., że bardziej niż swoich słów o "czarodziejkach" i "kobietach-zwierzętach", żałuje... poklepania po plecach Wyntona Marsalisa. Czyli nawet oświadczenie w takiej sprawie potraktował jako dobrą okazję do jakiegoś dziwnego lansu.


Ponieważ autor zarzuca "brutalne wyrywanie" tych cytatów z "kontekstu", kupiliśmy książkę i postanowiliśmy to sprawdzić. Uznaliśmy, że aby zamknąć już ten temat opublikujemy szersze fragmenty, w których autor dokładnie rozwija swoje poglądy. Niech każdy sam zadecyduje, co o nich sądzi.


My nie mamy niestety wrażenia, żeby dłuższe fragmenty brzmiały lepiej, zwłaszcza ten, w którym autor rozpisuje się, porównując afrykańskie kobiety do zwierząt (całość do przeczytania poniżej). Przeciwnie - trafiliśmy od razu na kolejne niepokojące zdania. Fakt, że w Polsce wciąż można opublikować takie słowa i fukcjonować publicznie, świadczy o tym, jak wiele lat brakuje nam jeszcze do krajów wysoce ucywilizowanych. Ciekawe, co powiedziałby o nich na przykład klepany przez Kydryńskiego po plecach czarnoskóry Wynton Marsalis. Czy spodobałoby mu się to wyraźne upodobanie Marcina do używania czasowników odzwierzęcych w opisie czarnoskórych kobiet?


Jak myślicie, co by się teraz działo, gdyby Kydryński powiedział o białych dziewczynkach z Polski, albo naszego kręgu kulturowego to samo, co o 12-letnich Arabkach...? Gdyby nazwał je "pachnącymi miodem" "czarodziejkami" i gdyby ekscytował się tym, jak tanio można je "pieścić przez wiele godzin" w hotelu. I że "miał na to potworną ochotę". Bo właśnie te słowa padły w tej ksiązce. I co więcej, właśnie te słowa są bronione przez sporą grupę osób, z których zapewne tylko część należy do rodziny i przyjaciół autora. To daje mocno do myślenia. A wnioski są niestety smutne.


Walka z rasizmem, dzieleniem ludzi na tych "ludzkich" i "zwierzęcych", jest trudna. Osoba wykształcona, z domu uchodzącego za "inteligencki", pochodząca w dodatku z naszego kraju, gdzie w XX wieku dokonano potwornych zbrodni na tle rasowym, możliwych właśnie dzięki "odczłowieczeniu" całych grup etnicznych, powinna wiedzieć, jak naganne jest porównywanie ludzi do zwierząt, z jakich czasów pochodzą takie porównania i jakie potworne koszty poniosła Afryka właśnie przez to, że biali ludzie tak uważali i opowiadali sobie podobne historyjki o "zwierzęcych Afrykankach", którym, jak mówi Kydryński, "żaden zdrowy mężczyzna nie potrafiłby się oprzeć". Jaki jest prawdziwy sens tego zdania i co z niego wynika...? Do kogo skierowana jest taka "reklama" afrykańskich atrakcji turystycznych? Zatrzymajcie się na chwilę przy tym fragmencie. W oczy rzuca się też duża wiedza autora na temat sposobów regulowania opłat za seks.


To, że w Stanach Zjednoczonych za podobne słowa czekałby Kydryńskiego natychmiastowy koniec kariery i publiczna kompromitacja nie wynika z wyśmiewanej u nas często "poprawności politycznej", tylko właśnie z wiedzy, zrozumienia historii i ich egzekwowania przez tamtejsze elity. U nas niestety "elity" wciąż mogą pisać o 12-letnich arabskich dziewczynkach oddających się z głodu za pieniądze - "czarodziejki", a o biednych afrykańskich kobietach - "zwierzęta".

To dobry znak, że tak wielu z Was dostrzega ten problem. A także, że wywołuje on emocje. To pozwala mieć nadzieję, że za kilkanaście, kilkadziesiąt lat ktoś przeczyta te artykuły i złapie się za głowę, jak to możliwe, że Marcin Kydryński mógł się w ogóle tłumaczyć z tych słów, w dodatku w takim stylu.


Marcin Kydryński jako mąż Anny Marii Jopek będzie zapewne nadal cieszył się estymą, szczególnie wśród swoich sławnych przyjaciół. Będzie nadal promował się jako osoba nieskazitelna, znajdzie też pewnie sponsorów na swój "czarodziejski" festiwal. Mamy jednak nadzieję, że fakt, że setki tysięcy osób przeczytało te artykuły i tak wielu z Was wyrażało pod nimi swoje opinie, wpłynie jakoś na dyskusję w sprawie seksizmu, rasizmu, męskiego szowinizmu i stosunku do seksu z dziećmi. Również z tymi biednymi, z krajów Trzeciego Świata...


Ważne, że dzisiaj możemy już o tym mówić i nie zamiatamy kolejnych takich spraw pod dywan. Internet jednak zmienia coś na lepsze. Przyznacie jednak, że to trochę dziwne, że musi się to dziać na Pudelku...


Poniżej pełne fragmenty książki Kydryńskiego, które przeczytaliśmy w poszukiwaniu "kontekstu"... Przeczytajcie je i wyróbcie sobie własną opinię:


1. O Afrykankach:


Czarne dziewczęta w Afryce są prawie zawsze dzikie. Jest to wynik wychowania w społeczeństwie zbudowanym na męskim przywódcy stada. Tak jak lwy, goryle, tak żyją plemiona Czarnej Afryki. Ich dziewczęta mają wpisaną genetycznie nieufność. Są płochliwe jak małe antylopy, choć urodę dziedziczą po wielkich kotach. Nie nadają się do oswojenia. Mówią innym językiem nawet wtedy, gdy używają tych samych co my słów. Najczęściej jednak nie mówią w obecności mężczyzn. Łaszą się. Albo polują, jak lwice. Takim polowaniem jest afrykańska prostytucja. Seks dla większości Afrykanek to jedyna radość życia. Użwają go w sposób równie naturalny i spontaniczny jak zwierzęta. Jeśli nie pracują i nie kochają się - nuda je zabija. Często więc łaczą te zajęcia. Ich prostytucja nie jest konsekwentna. Biorą pieniądze wtedy, kiedy ich potrzebują. Czasem proszą jedynie o śniadanie. Częstokroć proszą tylko o to, by je wziąć. A są nie do wyobrażenia piękne. Nie sądzę, żeby znalazł się zdrowy mężczyzna, który umie oprzeć się ich urokowi. Nie jest to bowiem wdzięk ludzki, do którego przywykliśmy, ale zwierzęcy. Te dziewczyny proszą, żeby je pokryć. Zaczynają wtedy pachnieć inaczej, nagle, jak rozkrojone owoce. Wszystko w nich gada o zbliżeniu, oczy, usta, dłonie. Wreszcie mówią wprost tak jak formułowałyby to kocie samice, gdyby potrafiły mówić. Takie dzieczyny spotkałem później w klubie Florida 2000 w Nairobi i na ulicach Mombasy i wielokrotnie w Ugandzie. Uciekły ze swoich plemion do większych miast lub urodziły się już w miastach i chcą żyć w rytmie, w jakim pulsuje ich organizm.


2. O 12-letnich Arabkach:


Prawdę mówiąc od pierwszej mojej wyprawy do północnej Afryki mam pewną słabość do małych Arabek. "Czarodziejki"... - powiedział o nich Adam rano przy promie, kiedy dziewczynka może dwunastoletnia, z figlarnie opartą na biodrze ręką patrzyła na niego z żarem, przed którym nie ma ucieczki. To dobre słowo, czarodziejki. W Dajr al-Madinie odnalazłem wśród oblepiających mnie dzieci takie śliczne małe zwierzątka. Miałem w portfelu kilka banknotów. Może trzy funty. W hotelu dwudziestopięciofuntówki. Je uszczęśliwia funt, nawet dwadzieścia pięć piastrów. Przychodziły mi do głowy myśli występne, że za dwudziestkę mógłbym taką pachnącą miodem, śniadą dziewczynkę wziąć do swojego hotelu i pieścić przez wiele godzin. Świństwo, ale potworną miałem na to wówczas ochotę. Tymczasem były te trzy funty, a dzieci zostało siedmioro. Dać im czy nie dać? Nie mam nic innego, one popiskują o pieniądze, a dziś Wigilia...

Pudelek.pl na Facebooku:

Komentarze (3256)

Oglądasz 1411-1440 z 3256
Odpowiedz
0 0
zgłoś
gość 19.02.2011 13:14
cokolwiek by nei powiedzial czy wydał oświadczenia, wszystkie ejgo słowa z tej ksiązki tracą pedofilią, taka jest prawda i ukryć tego nie można. Oczywiście Pan ten będzie się wybielał w słodkich wywiadach z rodziną w kolorowych gazetach, Ale prawdę trzeba mówić na głos i my ludzie mamy swój rozum i potrafimy odróżnić pedoofilię od fikcji literackiej. Dziwne tylko że cała reszta "szołbiznesu" milczy. nad błahymi sprawami oburzać się potrafią, ale jak przyjdzie jakiś cień na osobę publiczną to nagle nabierają wody w usta. Jak powszechnie wiaodmo "artystom wolno więcej". Tylko tak naprawdę to jaki z niego artysta? Który pedofilię opisuje literackim językiem?
Odpowiedz
0 0
zgłoś
gość 19.02.2011 13:14
ohydne.. ten człowiek miał coś z głową, a skoro nawet teraz w jakiś durny sposób próbuję się usprawiedliwiać to znaczy że dalej z jego głową nie jest dobrze.. powinien się leczyć, a nie na fali takiego czegoś jeszcze lansować się publicznie.. ohyda to najlepsze słowo jakie go charakteryzuje w tym momencie..
Odpowiedz
0 0
zgłoś
gość 19.02.2011 13:15
a ja dodam, że redaktorzy tego pseudo portalu, raz na jakis czas wybierają sobie ofiarę, żeby ją kompletnie zniszczyć. tak było z polanskim ( nie bronie go ) nawet wtedy gdy sprawa zostala wyjasniona, a tutaj wałkowalo się to do obrzydzenia, wczesniej - może lżejszy kaliber - probowano zniszczyć karierę j. steczkowskiej szkalując ją niemiłosiernie tygodniami. wiele razy pisałam do redakcji aby likwidowano komentarze grożące jej śmiercią - bez odzewu. takich przykladow jest wiele. wniosek: ten portal ma za zadanie niszczyć ludzi i ich rodziny, jest szkodliwy i powinien zostać zamknięty.

Odpowiedz
0 0
zgłoś
gość 19.02.2011 13:16
prosze ci ci go bronia obudzcie sie!!!jopek zgrywa swietojebliwa i cala jej rodzina rowniez,
ale z reguly tak jest ze najwieksze patologie rodza sie z pozoru nieskazitelnych domach...
Odpowiedz
0 0
zgłoś
gość 19.02.2011 13:16
Kydrynski powinien ci morde obic kokosimo bez wzgledu na to czy jestes facet czy baba.uczepiles sie tematu i go ciagniesz,co olal cie w jakiejs sytuacji i teraz zemsta.pamietaj ze to co wysylasz do innych wroci ze zdwojona sila,mam nadzieje ze to cie juz niedlugo spotka,bo na to zaslugujesz zalosny czlowieczku
wyraziłeś (aś ) moje myśli. mam nadzieje, że tak sie stanie. sprawa powinna trafic do sądu, bo prawdopodobnie ta rodzina nie będzie już mogła żyć normalnie w tym kraju hipokrytow i moherowych kołtunów. szkoda dzieciakow.
Wiesz co,mam nadzieje ze tak sie stanie
i anonimowy kokosimo na dno pojdzie,razem z tym zalosnym pudlem/tak sie zastanawiam ze autor tych artykulow ni potrafi rozroiznic literatury od rzeczywistosci...to chyba swiadczy o dlupocie czlowieka.cieszylbym sie jakby naprawde sprawa do sadu trafila,za zniewagi i manipulowanie opinia publiczna.a kokosimo jakby w przyszlosci musial na ulicy pracowac w rynsztoku,bo tam jego miejsce.
A gdzie wasze miejsce? rynsztok dla was byłby awansem! pedofile, broniące pedofila..
o, kolejny zmanipulowany bezmozgowiec - leć spal mu dom, bo kokosimo tak karze hahahaha
wy jestescie oczywiscie tymi inteligentnymi w polsce tak? skoro sie za takich uwazacie i nadal nie widzicie w czym problem i dlaczego afera sie rozpetala to moze czas poddac w watpliwosc swoje wartosci...hipokryzja, pauperstwo, nepotyzm i inne -izmy...to Jest Polska (az strach sie bac)
milcz moherze
Ładowanie komentarzy…
Oglądasz 1411-1440 z 3256