Avril Lavigne po trzech latach ślubu z Deryckiem Whibleyem wdała się w romans z Brodym Jennerem. Piosenkarka twierdziła, że ona i znany głównie z telewizji model związali się dopiero, gdy jej małżeństwo "było nie do uratowania”. W wywiadach mało opowiadała o problemach w związku, ale wiadomo było, że to ona podjęła decyzję o rozstaniu. Po kilku miesiącach walki i prób nakłonienia Avril na wizytę u terapeuty były mąż gwiazdy w końcu zgodził się na rozwód.
Lavigne postanowiła dać instytucji małżeńskiej drugą szansę i przyjęła oświadczyny Brody’ego. Ponoć nowy narzeczony piosenkarki po raz pierwszy poprosił ją o rękę tuż po rozwodzie z Deryckiem, ale wtedy spotkał się z odmową. Dopiero kilka dni temu Avril powiedziała "tak" i zatrudniła specjalistę od organizowania ślubów.
Myślicie, że to będzie związek na całe życie, czy też rozwiodą się po typowych dla show biznesu 3 latach?
Komentarze (98)
Cała rodzinka jest nieźle poryta,zaczynając od tatuśka Jennera,naciągniętego przez chirurgów plastycznych-wygląda jak opuchnięty orangutan.
Dziwkarskie siostrzyczki Kardashian na dokładkę.
On sam jakies dwa miesiące temu prowadzał się jeszcze z ciemnowłosą modelką,a tu proszę-nagle ślub z Avril.
Źle jej nie życzę,ale z takim Playboyem to sobie życia nie ułoży.
Za tak poza tym fajna torba
Dlugo nie pociagną..
a szkoda bo Avril wydaje sie byc sympatyczna i naprawde dobrze jej zycze..