Joannie Liszowskiej bardzo spieszy się, by wrócić do pracy. Jeszcze w czasie ciąży zapewniała, że jesienią wróci do telewizji. Słowa planuje dotrzymać. Jej agentka powiedziała niedawno, że jej podopieczna dostała angaż do "poważnej telewizyjnej produkcji". Na myśl od razu nasuwał się Taniec z gwiazdami ze zwolnioną posadą prowadzącej.
Jednak powrót Liszowskiej do pracy nie jest taki prosty. Jej mąż, Ola Serneke, uważa, że żona powinna dłużej pozostać przy córce, Emmie, która wczoraj skończyła dwa miesiące.
Mąż uważa, że Joasia nie musi pracować i powinna zostać przy dziecku do końca roku - mówi informator Faktu.
Byłoby trochę szkoda. Tak ładnie wyglądała na zdjęciach.
Komentarze (121)
DAWIDEM...
Aśka korzystaj z tego, że możesz zostać z dzieckiem- to pięknę chwile i nie wróca, bo dzieci tak szybko rosną...
Szkoda że Lisza nie poprowadzi, choć i tak bym nie oglądała. Ewentualnie jakby to był komik z prawdziwego zdarzenia jak Rowan Atkinson i jego brytyjskie poczucie humoru
Dał jej tytuł Pani Milionerowej, więc niech się wywiązuje z roli matki.