Edyta Herbuś w ostatni weekend wróciła do korzeni. Pojawiła się na zawodach tanecznych Cin Cin Polish Cup jako prowadząca i tancerka. W ramach tej drugiej roli wyginała się seksownie przed swoim byłym partnerem, Tomaszem Barańskim (zobacz: Herbuś wije się przed Barańskim! ZDJĘCIA).
Edyta odebrała również statuetkę w kategorii Tancerka. Jeden z segmentów imprezy poprowadziła w żółtej sukience zaprojektowanej specjalnie dla niej przez Sabrinę Pilewicz. Dekolt Edyty zdobił naszyjnik warty... 1,5 miliona złotych!
Czy to już te wymarzone "wyższe sfery"?
Komentarze (1191)
naszyjnik OK, ale nie za tę kasę