Josh Hartnett w towarzystwie fanów - Agencja SE/EAST NEWS
Od dawna wiadomo, że wegetarianizm jest modny wśród gwiazd Hollywood. Przypomnijmy, że do grona fanów tego stylu odżywiania należą choćby Pamela Anderson, Demi Moore, Richard Gere, czy Leonardo DiCaprio. Oczywiście, od czasu do czasu fotoreporterzy przyłapują kogoś z nich na wcinaniu soczystego cheeseburgera, ale zaraz za tym idzie zapewnienie jego rzecznika prasowego, że kotlet w bułce był sojowy. Być może jednak odmawianie sobie przyjemności jedzenia mięsa jest daremnym trudem.
Josh Hartnett, gwiazda między innymi filmów Sin City i Pearl Harbor, dostał nakaz jedzenia mięsa od swojego lekarza! Podczas kręcenia scen szczególnie wymagających wysiłku fizycznego aktor dostał specjalne zalecenie by wzbogacił swoją dietę o białko zwierzęce i porzucił wegetariańską dietę. Josh wyznał w wywiadzie:
Bardzo schudłem. Lekarz powiedział mi wprost, że muszę zacząć jeść mięso. Nie mam innego wyjścia.
Cóż, jak widać nie można przesadzić w żadną stronę. Dobry kurczak z grilla raz na jakiś czas to raczej nic złego. Chyba, że nasi czytelnicy-wegetarianie mają na ten temat inne zdanie. W takim razie zapraszamy do komentowania. Tylko nie mówcie, że boicie się ptasiej grypy...
Komentarze (154)
PS. A z tym lekarzem Hartnetta to pretekst, nic innego. Głupio mu przed ludźmi, że nie może wytrzymać bez mięsa..
pozdro
A i jeszcze jedno. My wegetarianie (tak nas nazywacie, hmm dziwie się że nie wymyślili nazwy dla ludzi którzy nie jedzą szpinaku, brokuł, słodyczy) nie bedziemy namawiać innych do niejedzenia mięsa bo to jest po 1. niemożliwe po 2. strata czasu po 3. mamy gdzieś czym wy się odżywiacie. i chcemy tego samego w drugą stronę, czyli nie zaglądajcie nam w talerz.
A i nie zadawajcie pytań typu: czy nigdy nie zjesz już mięsa>? odpowiedz brzmi: zjem, jak wyląduje na pustyni z krową, człowiekiem czym kolwiek innym. Zabije to cos i zjem żeby przeżyć. A dopóki mam pieniądze, żyje w warszawie i moge sobie wybrac do żarcia co chce bo nie jest już prl to to bede robić i basta