Wtorek 12.03.2013

Ma ZAŁAMANIE NERWOWE po rozstaniu z Seleną?!

Justin Bieber Selena Gomez

Ma ZAŁAMANIE NERWOWE po rozstaniu z Seleną?!Agencja FORUM

Justin Bieber nie był ostatnio w dobrej formie. Pobytu w Londynie nie będzie wspominał chyba dobrze. Do problemów z imprezą urodzinową i dwugodzinnym spóźnieniem na koncert doszła jeszcze szarpanina z paparazzi i podejrzenie załamania nerwowego lub przynajmniej jego początku. Zobacz: Bieber CHCIAŁ POBIĆ PAPARAZZI! (ZDJĘCIA + WIDEO)

Menedżer 19-letniego gwiazdora zapewnia jednak, że z jego podopiecznym wszystko jest w porządku i nie ma powodów do zamartwiania się jego kondycją psychiczną.

Nic złego się nie dzieje. Jest teraz w świetnym miejscu. Justin ma się dobrze, naprawdę dobrze - mówił Scooter Braun w rozmowie z E!.

Co innego uważają jednak wypowiadające się anonimowo osoby z otoczenia piosenkarza. Bieber ponoć nadal przeżywa rozstanie z Seleną Gomez.

Od czasu, kiedy go rzuciła, Justin nie jest już tą samą osobą. Jest załamany - mówi informator w rozmowie z Daily Star Sunday. Dla dwóch młodych osób w ich wieku dwuletni związek to bardzo poważna sprawa. On po prostu nie wie, jak żyć bez niej. Jest samotny. Do tej pory wzajemnie podtrzymywali się na duchu, bo oboje byli bardzo sławni i wiedzieli, jak się wspierać. Teraz jego przyjaciele muszą dbać o niego jak nigdy wcześniej.

Przypomnijmy, że Gomez chyba niespecjalnie przejmuje się kiepskim nastrojem byłego chłopaka. Zobacz: Selena ZDRADZAŁA BIEBERA?! Z 33-letnim raperem!

Pudelek.pl na Facebooku:

Komentarze (215)

« Najstarsze « Starsze Oglądasz 1-30 z 215
Odpowiedz
527 210
zgłoś
gość 12.03.2013 01:14
strasznie mi to wszystko jedno
Odpowiedz
24 9
zgłoś
gość 12.03.2013 01:15
bidulek
Odpowiedz
1335 46
zgłoś
gość 12.03.2013 01:15
bieber wariuje, bo zaczyna mieć dość tego w co wdepnął, w show biznesowe gówno pełne patologii, degeneratów, ludzi bez sumień, on ich ma na co dzień, jak był mniejszy zachłysnął się sławą i kolejnymi milionowymi kontraktami, które spływały z wszystkich stron, nic go nie obchodziło. Teraz już to wszystko nie robi takiego wrażenia, bo po prostu do tego przywykł. I zaczyna przeszkadzać sk**wiel-paparazzi, brak prywatności i prawdziwych przyjaciół, kpiny z niego, smród jakim się otacza. Na dodatek, możecie być pewni, że zdążył w swoim krótkim życiu zobaczyć, a może i skosztować więcej syfu niż niejeden dorosły po przejściach. W show biznesie pełno kurestwa najgorszego typu, dragów, przedmiotowego traktowania, presji, przemocy, powierzchowności, ciśnienia na lans, fałszu i bezwzględności w dążeniu do celu, coś takiego jak przyjaźń czy poczciwość tam nie istnieje. Dlatego na gwiazdy zawsze wybierają ludzi z rozbitych/patologicznych rodzin (gaga, minaj, aguilera, pink, ruhanna, fergie, bieber, madonna), albo dzieci, które od małego są szkolone na gwiazdy przez rodziców i innego życia nie widzą i nie rozumieją (beyonce, cyrus, lovato, britney, aguilera, whitney, carey). Tylko tacy ludzie, od małego maczani w patologiach albo ciśnieniu na sukces, są w stanie wytrzymać w tym środowisku. Ewentualnie są mimo wszystko „słabsze” psychicznie (tzn. mają w sobie uśpione dobro i godność) i załamują się doświadczając tego wszystkiego. Bo kto wytrzymałby w takich warunkach na dłuższą metę? tylko ludzie zatraceni, zdegenerowani do szpiku kości. I tacy ludzie widzą siebie tylko jako gwiazdy, inaczej pozostaną ‘looserami’ bez perspektyw (a ciśnienie na sukces w USA jest przeogromne, to sukces świadczy o wartości człowieka). Co gaga mówi w teledysku o wymownym tytule „Marry the Night” do pielęgniarki? „Zostanę wielką gwiazdą, wiesz czemu? bo NIE MAM NIC DO STRACENIA”…
Odpowiedz
254 28
zgłoś
gość 12.03.2013 01:16
Żeby wejść do amer. show biznesu i zrobić długotrwałą karierę trzeba się zaprzedać, dosłownie i w przenośni, do branży dostają się tylko ludzie, którzy zrobią wszystko dla sławy i pieniędzy. Zwykle są to jednostki, które miały do czynienia z patologią w rodzinie przez co nie wykształciły w sobie odpowiedniego kręgosłupa moralnego bądź potrafią żyć tylko na pełnych obrotach, bez chwili spokoju, „na ostro” (co daje show biznes), bo inaczej czują pustkę (Rihanna – ojciec narkoman i alkoholik, Minaj – ojciec bił matkę i ją, posunął się do podpalenia ich domu, Pink – ćpała już w wieku 13 lat, też heroinę, Fergie – hera i seks od lat nastoletnich, Aguilera – ojciec żołnierz, po tym jak matka Christiny znalazła jej 4letnią córkę z zakrwawioną w wyniku pobicia przez ojca twarzą, postanowiła od niego odejść). Inny rodzaj gwiazd to małpki tresowane na gwiazdy przez rodziców od maleńkości, często wychowywane w rodzinie artystów bądź ludzi związanych z show biznesem (Beyonce, Britney, Christina, Whitney, Mariah). Lady Gaga – wiadomo, w jakim towarzystwie się obracała zanim została globalną gwiazdą – nocne kluby, kokaina, striptizerki. Tacy ludzie mają 1 cel w życiu – zrobić karierę, i nie widzą innego powodu swojego istnienia na tym świecie, to jest ich sens życia, do tego dążą i są gotowi zapłacić każdą cenę. Chore umysły. Okultyści rządzą ich duszami i popkulturą, która największy wpływ ma na młodych (przyszłość każdego narodu...). Nikt dobry, normalny, stabilny, rozsądny, kto nie chce się pozbyć resztek dobra, szlachetności w sobie nie wytrzymałby tam długo, nie odnalazłby się tam. I dlatego nikomu, kto pochodzi z pełnej, szczęśliwej, kochającej rodziny z kręgosłupem moralnym, nie proponują żadnych karier. Nie opłaca się promować globalnie kogoś takiego, by potem wysłać go do psychiatryka i nie mieć z niego żadnego zysku.
Odpowiedz
340 32
zgłoś
gość 12.03.2013 01:16
Sława i luksusy, wielkie pieniądze, tłumy wielbicieli, zachłyśnięcie się tym po jakimś czasie mija, bo człowiek najzwyczajniej w świecie przyzwyczaja się do tego. A gdy przestaje cię cieszyć to, co wreszcie zdobyłaś na drodze wielkich wyrzeczeń i grzechów i gdy zdajesz sobie sprawę, że nic więcej nie da się osiągnąć, bo jesteś na szczycie, że cel został osiągnięty i nic wyżej poza nim nie ma – wówczas przypomina o sobie sumienie, samotność, poczucie pustki. Wtedy coraz częściej myślisz o tym, JAK to wszystko zdobyłaś. Rzućcie okiem na karierę Rihanny, pierwsza płyta – kolorowe, wesołe teledyski, Rihanna śliczna i dziewczęca, w długich włosach, normalne urbania, stylizacje. Co zaczęło się od płyty „Good girl gone bad” (Dobra dziewczyna zeszła na złą drogę) i trwa do tej pory? coraz bardziej wulgarny, wyzywający image, muzyka o niczym, łupanka dla uszu, nic wartościowego dla duszy. Gdy tylko podpisała kontrakt na tamtą płytę zmieniło się wszystko. A z kim wtedy rozpoczęła współpracę, kto ją zwerbował? Wielkim biznesmen w branży muzycznej, Jay Z. Wraz z hitem „Umbrella” nadeszła wielka upragniona sława i sukcesy. Ale za jaką cenę? za sprzedanie duszy. Jay Z werbuje gwiazdki i ma zapewnioną karierę dzięki ILLUMINATOM. Muzyka ma ogłupiać, teledyski demoralizować, gwiazdy wypaczać wartości, nic nie dzieje się bez przyczyny. NWO nadchodzi.
Ładowanie komentarzy…
« Najstarsze « Starsze Oglądasz 1-30 z 215