Jeszcze pól roku temu nikogo nie zdziwiłby widok Colina Farrella na imprezie, trzymającego w obydwu dłoniach drinki, z papierosem w ustach i dwoma dziewczynami u boku. Jednak teraz, gorący Irlandczyk postanowił wreszcie nieco się uspokoić.
"Nasze nagranie to rodzaj żartu muzycznego. Tantiemy za wykonanie naszej wersji spływają na konto Jarzębinek" - tłumaczą muzycy z zespołu BLiSS, którzy zrobili przeróbkę "Koko Euro Spoko".
"To cyniczny oszust. Byłą żonę, która ma go za kanciarza najchętniej by zakneblował. Chciał zakazać jej notarialnie wypowiedzi na swój temat. Całkiem nieźle." Przeczytajcie.
"Nasze nagranie to rodzaj żartu muzycznego. Tantiemy za wykonanie naszej wersji spływają na konto Jarzębinek" - tłumaczą muzycy z zespołu BLiSS, którzy zrobili przeróbkę "Koko Euro Spoko".
Komentarze
gość
gość
gość