Trwa ładowanie...
Przejdź na

Agnieszka Fitkau-Perepeczko nadal rozpacza po stracie pupila: "Potępiam się za to"

41
Podziel się

Aktorka straciła psa ponad 23 lata temu. "Ból, jaki może zrobić człowiekowi umierające zwierzę, nie jest porównywalne właściwie z niczym i z nikim".

bCxRENAl

Agnieszka Fitkau-Perepeczko od lat wspiera materialnie schroniska i domy tymczasowej opieki nad zwierzętami. Aktorka chciałaby robić więcej, jednak ze względu na wiek praca wolontariuszki jest ponad jej siły. Sytuację utrudnia również fakt, że Fitkau-Perepeczko nie może pozwolić sobie na trzymanie zwierzęcia, ponieważ od wielu lat swoje życie dzieli między Polskę a Australię. 77-latka nie jest w stanie przygarnąć bezdomnego zwierzęcia, z obawy przeżywania bólu po jego śmierci. Rozpacz po utracie ukochanego czworonoga 23 lata temu jest tak wielka, że aktorka nie jest w stanie nawet przekroczyć bramy schroniska.

bCxRENAO
KOMENTARZE
(41)
Iga
12 miesięcy temu
Akurat to jestem w stanie zrozumieć.
gość
12 miesięcy temu
Rozumiem ją
Gośćaa
12 miesięcy temu
Dobrze ze wspiera schroniska i nalezy duzo o tym mowic aby pomagac tym biednym zwierzakom. U mnie w miescie rozwiazuja schronisko i utykaja zwierzaki gdzie sie tylko da. Mam nadzieje ze nie usypiaja..
bCxRENAP
gość
12 miesięcy temu
Fajna jest
gość
12 miesięcy temu
Jakoś ją polubiłam:)
Najnowsze komentarze (41)
gość
12 miesięcy temu
Szkoda ze nie pomysli jaką rozpacz przezywaja zwierzaki w schroniskach
gość
12 miesięcy temu
A ja nie. Dodam, że większość ludzi, którzy wolą zwierzęta od ludzi ma problem ze sobą. Fałszywi, obłudni, nienawidzą innych, kochają tylko siebie i zwierzęta - bo te im ulegają.
gość
12 miesięcy temu
Smierc zwierzaka jest rzecza straszna. Wytwarza sie cudowna, radosna wiez i poczucie bezwarunkowej milosci. Stracilam niedawno uchochanego kota.Koszmar, pustka. Dla niektorych ludzi zwierzeta nic nie znacza. Nigdy nie doswiadczyli jak cudowne potrafia byc.
gość
12 miesięcy temu
Szczerze? Nie dziwię się jej. To jest tak ogromny ból dla kogoś kto bardzo kocha psy. Niedawno straciłam moje "maleństwo". Psiaka z ktorym byłam od małego. Za każdym razem gdy myślę o niej nie potrafię opanować łez..
Gośćiuwa
12 miesięcy temu
Szkoda, że Janosika jak umierał samotnie w Częstochowie tak nie żałowała....
gość
12 miesięcy temu
Piesek to największy przyjaciel
gość
12 miesięcy temu
Kto nie mial zwierza za przyjaciela nigdy nie zrozumie!!!
gość
12 miesięcy temu
Rozumie ja... Ma duze wrazliwe serce...
bCxRENAH
gość
12 miesięcy temu
po mężu tak nie rozpaczała
gość
12 miesięcy temu
Dobrze ze wspiera schroniska i nalezy duzo o tym mowic aby pomagac tym biednym zwierzakom. U mnie w miescie rozwiazuja schronisko i utykaja zwierzaki gdzie sie tylko da. Mam nadzieje ze nie usypiaja.." w ktorym miescie, to da sie sprawdzic, ci z nimi robia.
ninka
12 miesięcy temu
rozumiem, mam to za soba, najgorsze w posiadaniu zwierzatka jest pozegnanie
gość
12 miesięcy temu
O ludzie co za monstrum
gość
12 miesięcy temu
Okropna kobyła. Z charakteru nawet bardziej. Szkoda tylko Perepeczki.
gość
12 miesięcy temu
ludziom odpieprza totalnie litują się nad zwierzętami a na sąsiada plują !!!
bCxRENBj