Trwa ładowanie...
Przejdź na
Ivy
|

Aktorka oskarża łódzką "filmówkę" o PRZEMOC! "Rektor nazywał mnie PIE*DOLONĄ SZMATĄ I KU*WĄ"

210
Podziel się:

Anna Paliga, absolwentka słynnej szkoły filmowej w Łodzi opisuje szereg drastycznych sytuacji, do jakich miało dochodzić w murach szkoły. Mówi m.in. o biciu, poniżaniu, wyzwiskach i "krwi tryskającej z nosa". Jej wpis poruszy lawinę?

Aktorka oskarża łódzką "filmówkę" o PRZEMOC! "Rektor nazywał mnie PIE*DOLONĄ SZMATĄ I KU*WĄ"
Anna Paliga oskarża Łódzką Szkołę Filmową o przemoc (Instagram, East News)

Państwowa Wyższa Szkoła Filmowa, Telewizyjna i Teatralna im. L. Schillera w Łodzi jest najsłynniejszą polską placówką kształcącą studentów w dziedzinie sztuki filmowej, telewizyjnej, fotograficznej i aktorskiej. Ukończyło ją wielu znanych - również na świecie - reżyserów, aktorów, scenarzystów i operatorów.

Jedną z absolwentek łódzkiej "filmówki" jest Anna Paliga. Aktorka w środę wieczorem zamieściła na Facebooku długi wpis, który już odbija się echem w mediach. Paliga oskarża bowiem wykładowców o przemoc psychiczną i fizyczną, która ma "od lat panować w strukturach tejże szkoły".

(...) Na wydziale aktorskim panuje absurdalne i niszczące przekonanie, że młodych należy "łamać" i "przyzwyczajać do zaciskania zębów", a także, że doświadczanie przemocy pomoże im w zostaniu lepszymi aktorami. Studenci, wychodząc do świata profesjonalnych planów filmowych, nie są przygotowani na stawianie oporu manipulacjom i zastraszaniu. To prowadzi do kontuzji, frustracji, zaburzeń odżywiania, załamań nerwowych... - pisze 24-latka.

Zobacz także: Urszula Nowakowska o problemie z ochroną ofiar przemocy domowej

Kobieta przytacza szereg nadużyć, jakie miały "z premedytacją zostać zamiecione pod dywan" przez władze wydziału.

Dr hab. Mariusz J., widząc studenta stojącego poza pozycją, wpadł w furię i rzucił w grającą grupę krzesłem, które wybiło dziurę w suficie, po czym z pięściami ruszył na rzeczonego studenta. Przed uderzeniem powstrzymał się w ostatnim momencie, widząc grupę chowającą się w kątach sali. Później J. wielokrotnie deprecjonował jego pracę, wmawiając mu, że do niczego się nie nadaje i nigdy nie zostanie aktorem.

Dr Grzegorz W. uderzył studentkę w twarz tak mocno, że z nosa trysnęła jej krew (...). Prof. Bronisław W. wyciągnął studentkę na środek sceny, po czym pogryzł ją od dłoni do szyi na oczach całej grupy, żeby pokazać drugiemu studentowi, jak gra się pożądanie. (…) Dr Grażyna K. zmusiła studentkę do rozebrania się w trakcie egzaminu (...) "Albo zdejmiesz stanik, albo wyrzucę cię z uczelni”.

Dyrektor Teatru Jaracza Waldemar Z. (...) nakazał studentom stanąć w parach w samych cielistych majtkach naprzeciwko siebie i mówić o tym, co nie podoba się im w ciele swojego partnera. (...) Prof. dr hab. Mariusz G., rektor naszej szkoły, w trakcie prac nad dyplomem wielokrotnie, niemalże codziennie przez okres trwania prób wpadał w furię i nazywał mnie "pie*doloną szmatą, ku*wą". Poniżał zarówno mnie, jak i moich kolegów w obecności całej grupy i pracowników technicznych. (...) - wylicza Paliga.

Aktorka dodaje, że gdy poinformowała o wszystkim prorektora, usłyszała, że "nie umie zaciskać zębów, a powinna" i że "jest zbyt miękka na ten zawód".

Skończyło się to dla mnie załamaniem nerwowym, tabletkami przeciwlękowymi i długotrwałą terapią - wyznaje kobieta.

Paliga zaznacza, że przytoczone przez nią sytuacje to "tylko kropla w morzu nadużyć", jakie mają dziać się w "filmówce".

Nieograniczona władza, którą profesorowie mają nad nami - wybrańcami, którzy długo przygotowywali się, by dostać się do Szkoły Marzeń, (...) powoduje, że przemoc nie jest zgłaszana, a sprawcy nie zostają ukarani. Od pierwszych dni na uczelni wyższe lata opowiadają o takich zachowaniach jak o normie, z którą należy się pogodzić, bo "tak było, tak będzie. I tak kiedyś było jeszcze gorzej". To sprawia, że przemocowi wykładowcy są bezkarni - pisze aktorka.

Sprawę skomentowała już m.in. Karolina Korwin Piotrowska, która nie jest zaskoczona opisanymi przez Annę Paligę sytuacjami.

(...) żadna ze znanych twarzy nie odważy się powiedzieć otwarcie o tym, co ja spotkało w szkole teatralnej czy filmowej. Będzie miała zbyt wiele do stracenia. Aktorki nie powiedzą ani o przemocy seksualnej, fizycznej, ani o kolegach na planie, których zwyczajnie się boją, którzy w scenach erotycznych potrafią przekroczyć granice. Aktorzy podobnie - pisze dziennikarka.

Karolina chwali Paligę za to, że ta miała odwagę napisać o sprawie.

Rozmawiałam z wieloma studentami i absolwentami szkół artystycznych w Polsce. To czasem jest horror, niewyobrażalne jest to, że na stanowiskach pedagogów zostawia się sadystów i psychopatów. (...) Wyzwiska, przemoc fizyczna, poniżanie, wyśmiewanie... tak tworzy się kadra artystyczna. Dotyczy to największych aktorskich nazwisk. (...) Zamiatając to pod dywan tyle lat, powodujemy, że coraz bardziej cuchnie, a sadyści dostają władzę nad kolejnymi rocznikami - alarmuje Korwin Piotrowska.

Myślicie, że post Anny Paligi poruszy lawinę i pęknie "zmowa milczenia"?

Pudelek ma własną grupę na Facebooku! Masz ciekawy donos? Dołącz do PUDELKOWEJ społeczności i podziel się nim!

Źródło:
pudelek.pl
KOMENTARZE
(210)
Zof
10 miesięcy temu
Pracuję na uniwersytecie w Europie Zachodniej. Parę lat temu wydział zatrudnił nowego wykładowcę, który na pierwszych zajęciach ze studentami pozwolił sobie na kilka seksistowskich komentarzy. Studenci natychmiast nagłośnili sprawę i następnego dnia ten osobnik dostał wypowiedzenie. To jest jedyna metoda.
Oelley
10 miesięcy temu
Pamiętam jak kiedyś w wywiadzie pewien bardzo dobry polski aktor młodego pokolenia, teraz chyba jest 30+ mówił, że chyba na pierwszych zajęciach wykładowca z całej siły uderzył go w twarz, tak mocno, że ten aż odskoczył. Był tak oszołomiony, a ten do niego i innych studentów, na tym polega aktorstwo, teraz ma to samo zagrac tak jakby dostał naprawdę. Czy coś w tym stylu. Ja rozumiem, ze aktorstwo jest specyficzne, ale nic nie usprawiedliwia przemocy! Przecież ten chłopak wie, ze aktorstwo to udawanie, nikt na planie nie ośmieli sie go naprawdę uderzyc, on ma zagrac tak żeby wyszło prawdziwie, więc po co ten wykładowca go uderzył?!?!? Nie rozumiem tego, chyba tylko żeby sobie ulżyć. Pscyhopaci tam wykładają
Bvc
10 miesięcy temu
Wasze komentarze są straszne. Dziewczyna lat 19 dostaje się na wymarzone studia, gdzie spotyka się z patologicznymi zachowaniami, które wszyscy dookoła akceptują - to takie dziwne, że boi się z tym od razu wychodzić na zewnątrz? Chce skończyć studia, więc zaciska zęby. Chce pokazać, jaka jest twarda, bo jej się wydaje, że tak trzeba. Dopiero jak jest starsza, po terapii, to zaczyna mówić. Lepiej późno niż wcale
Hahk
10 miesięcy temu
Byłam w filmowce .Gryzienie , nazywanie dziewczyn grubymi, głupimi idiotkami było w normie poniżanie też. Nam się wydawało że jak nauczyciel się tak zachowuje to im zależy. Tak nam wmawiano. Im bardziej Cię męczę tym bardziej zależy mi na tobie. To musi się skończyć.
Super!
10 miesięcy temu
Podziwiam za odwage. Dzieki takim ludziom cos sie zmienia!!!
Najnowsze komentarze (210)
Iza
10 miesięcy temu
Każdy kto ma znajomego po PWST, wie jaki syf tam jest i jak traktuje się studentów aktorstwa. Mało kto o tym mówi, bo na jedno miejsce podczas egzaminów wstępnych, jest 18 osób na miejsce .Jak już jesteś na uczelni to robisz wszystko, żeby nie wylecieć. A potem robisz wszystko żeby dostać rolę. Polska to biedny kraj, tutaj robi się mało filmów, wszyscy się znają. W teatrach jest jeszcze gorzej   pozdro 600
Nina
10 miesięcy temu
Na socjologii na uś też jest jeden prymitywny sadysta, który terroryzował każdy rocznik i dla zasady oblewał 90% studentów, później dręczył ich na poprawkach i komisyjnych egzaminach. Pewnie znęca się nad biedakami do dziś. Pozdrawiam panie G.
ahh
10 miesięcy temu
nareszcie! niech to bedzie przestroga dla wielu!
Profesorek
10 miesięcy temu
To dlatego Wieniawa nie chce studiować! Prawda by zabolala
Xyz
10 miesięcy temu
Zawsze znajdzie się taki ktoś...w życiu zawodowym jest lepiej? Masz swoje lata,rodzinę,wiedzę a szef potrafi zrobić z ciebie g.... robi to tak że w sumie w głowie nawet rację mu przyznajesz. Sposób wysublimowany. Przychodzisz do domu i ryczysz jak dzieciak co to w piaskownicy zabrali ci zabawkę. I myślisz na co to wszystko ci było. . .
animo123
10 miesięcy temu
biedna dziewczyna. Nikt tu w PL jej nie zatrudni. Bo to środowisko to znajomy lub rodzina znajomego. Będzie musiała szukać pracy za granica.
123
10 miesięcy temu
Tak sie zastanawiam: mamy teraz prawie wszyscy telefony komorkowe, ktorymi latwo nagrac, co mowi profesor. Nie ukrociloby to chamstwa, znecania sie i samowoli?
Poznanianka
10 miesięcy temu
Na wydziale jeden z publicznych uczelni w Poznaniu kilka lat temu, gdy ja studiowałam w tym miejscu, dochodziło do rzeczy niewyobrażalnych. Studenci chcieli tylko uczyć się, pogłębiać wiedzę i skończyć ciekawy kierunek, a wykładowcy walczyli między sobą o stołki, o prawdę, mieszając w to studentów, którzy zmuszani byli pisać donosy - jak nie na jednych wykładowców to na drugich. Jeden starszy pan - doktor habilitowany był cholerykiem, chamem, prostakiem, poniżał studentów, miażdżył ich godność, czerpiąc z tego chyba ogromna satysfakcję. Mam nadzieję, że ten facet już nie uczy, że w ogóle nie ma nic wspólnego z nauczaniem. Szkoły wyższe w tym kraju to żenada. Niech ktoś zacznie to w końcu solidnie kontrolować.
Baha
10 miesięcy temu
Nie każdy osiąga dojrzałość artystyczną i dojrzałość w ogóle w tym samym czasie. Podobnie niefajnie studiuje się na filologiach. Można by się nauczyć i 5 języków, gdyby nauczyciele nie podcinali skrzydeł. Ja w wielu 25 lat wycofałam się z tłumaczeń ustnych i public speakingu, teraz po 10 latach mogłabym to erobic bez żenady i wstydu przed publiczką.
Vendetta
10 miesięcy temu
W końcu jedna odważna prawdę powiedziala! Bravo!
Joanna
10 miesięcy temu
Polska to niestety wstyd i hańba
Jaja
10 miesięcy temu
Przerwijcie zmowe milczenia na kazdych uczelniach sa zwyrodnialcy i sadyści...
Zgredek
10 miesięcy temu
Z taką aparycją to i tak wielki sukces ,że ukończyła " filmówkę"
karee
10 miesięcy temu
Promotorzy prac licencjackich i magisterskich też poniżają i szmacą swoich studentów, narzucając im swój punkt widzenia, nie odpisując na wiadomości, nie przychodząc na spotkania, nie sprawdzając prac na czas. Promotorka mojej koleżanki po raz kolejny przyszła na konsultacje nieprzygotowana, sprawdzała rozdział na kolanie, a potem chciała spotkać się z nią w niedzielę, dzień przed ostatecznym terminem złożenia prac do dziekanatu. Była zdziwiona, że studentka się nie zgodziła. Oni są totalnie bezkarni, bo studenci boją się uwalenia na obronie. Promotorka była pozornie zadowolona z pracy, jej koleżanka próbowała jednak na obronie studentkę uwalić, zadając niewiarygodne wręcz pytania.
...
Następna strona
Oferty dla Ciebie