Łukasz Jakóbiak chwalił się "włamaniem" do domu Versace w Miami... Tak naprawdę był w restauracji!

147
Podziel się

Wszedł do budynku, w którym po śmierci projektanta urządzono elegancki lokal. "Jeśli rodzina, która organizowała wesele złoży pozew, musi też liczyć się z zapłaceniem dużego odszkodowania finansowego". Czy Łukasz już to sobie "wizualizował"?

Łukasz Jakóbiak chwalił się "włamaniem" do domu Versace w Miami... Tak naprawdę był w restauracji!

Do niedawna Łukasz Jakóbiak znany był głównie z prowadzenia kameralnych wywiadów w swojej "kawalerce" i sporadycznego gwiazdorzenia na ściankach. W pewnym momencie uwierzył w magiczną moc "wizualizacji" i zaczął spełniać marzenia o spotkaniach z celebrytami. Postanowił też sprzedać swoje metody, przez fanów jego "ofiar" określane jako działania psychofana i stalking, podczas "przemówień motywacyjnych".

W końcu prawdziwy rozgłos zapewniła mu akcja z zaaranżowaniem programu Ellen DeGeneres. Przy okazji wprowadził fanów w błąd sugerując, że naprawdę u niej wystąpił. Skoro udawanie amerykańskiej kariery już mu się udało, postanowił "zwizualizować" swój kolejny medialny sukces u boku Joanny Przetakiewicz i poudawać "prawdziwą biedę" w Azja Express.

Najbardziej zaniepokojeni "psychofanowską" działalnością Jakóbiaka są fani gwiazd w Ameryce, gdzie szczególnie dba się o prywatność celebrytów oraz zwykłych ludzi. Niektórzy zarzucają mu tez mitomanię i "podkręcanie" swoich historii, bo to właśnie na nich zarabia duże pieniądze, chwaląc się swoim sprytem podczas wystąpień motywacyjnych.

Jak się okazuje, do do takich "bajek" należy zaliczyć jedną z opowieści Łukasza o tym, jak wkradł się do domu Gianniego Versace w Miami. Nasz informator twierdzi, że jeśli historia przedstawiona przez celebrytę jest prawdą, to mocno "przedobrzył" udając pijanego i okłamując ochroniarza.

Czy można bez zaproszenia wejść do domu Versace w Miami za pomocą kieliszka wina? Oczywiście, że można - zachwycał się sam sobą Łukasz. Pewnego wieczoru wróciłem z kieliszkiem wina, zobaczyłem, że odbywa się tam jakieś przyjęcie, podjeżdżają eleganckie samochody, drogo ubrani ludzie wychodzą z samochodów, wchodzą do tego domu. Ja poszedłem z drugiej strony. Oparłem się o ścianę z kieliszkiem wina, a tam stał ochroniarz, co jakiś czas wychodził i wchodził. Udawałem pijanego z tym kieliszkiem wina stałem tak pół godziny. Po jakimś czasie do niego mówię: "Ale się upiłem. Jezuuu! Pomoże tabletka od bólu głowy? To może wewnątrz będą mieli". I wszedłem. Był przekonany, że jestem gościem tej imprezy. Chodziłem, zwiedzałem, robiłem zdjęcia. Nawet w toaletach mają znak Versace. Chodziłem i zwiedzałem do momentu, aż się okazało, że trafiłem na wesele.

Okazuje się, że cała ta mistyfikacja godna Janusza Bonda była zupełnie niepotrzebna, bo trafił do bardzo popularnej na Florydzie restauracji Gianni's, urządzonej w willi projektanta po jego śmierci. Można tam po prostu zamówić stolik, zamiast z poczuciem wielkiej przebiegłości udawać pijaka na zapleczu. Zdjęcia też można robić bez ograniczeń, więc szpiegowska misja i fotografowanie logotypów w ubikacji musiały wyglądać groteskowo, z czego dumny z siebie Łukasz nie zdawał sobie sprawy. A jeśli ktoś chce po prostu zwiedzić willę bez zamawiania jedzenia, też może się zwyczajnie umówić.

Moi znajomi w USA przez takich jak Jakóbiak opowiadają potem żarty o tępych Polakach... ten jego wyczyn można porównać z wizytą w Tesco czy Mc Donald's - twierdzi nasz informator. Bezczelnością jest natomiast wścibskie wkradanie się na imprezę prywatną.

Jakóbiak opowiadając publicznie o tym, jak dla własnych celów oszukuje ludzi - i naraża ich np. na utratę pracy - naraził się nie tylko na śmieszność, ale także na konsekwencje prawne.

W USA mamy bardzo dużą ochronne prywatności, taki wyczyn jest przestępstwem karnym - w najłagodniejszym przypadku grozi mu dożywotni zakaz wjazdu do USA... więc Ellen będzie musiała przylecieć do "niby" jego kawalerki w Warszawie. Już na pewno pakuje swoje walizki - tłumaczy informator Pudelka. Jeśli rodzina, która organizowała wesele złoży pozew (a jest to w USA normą) Jakóbiak musi też liczyć się z zapłaceniem dużego odszkodowania finansowego.

Promowanie takiego zachowania przez "motywatora" jest nakłanianiem do przestępstwa, wiele razy już w USA zakończyło się np. zastrzeleniem włamywacza.

Ciekawe, czy Łukasz podczas swoich prezentacji "zwizualizował" sobie takie konsekwencje dla swoich słuchaczy.

Czy inne historie Łukasza też są tak "podkręcone"? Jeśli wiecie coś więcej o prawdzie stojącej za jego "radami motywacyjnymi", piszcie do nas na donosy@pudelek.pl!

KOMENTARZE
(147)
bet
3 lata temu
co za lamus???
mmmm
3 lata temu
no i jak nie stalker jak stalker
mel
3 lata temu
jaki on jest tragiczny. Kijem przez szmate bym go nie tknela :/
mimi
3 lata temu
beznadziejny p****k - szok. Juz z Inidii express wrocil? kolejny po Gardis?
gość
3 lata temu
parsknęłam śmiechem
Najnowsze komentarze (147)
gość
3 lata temu
Dzieki za ciekawy post, terez bede tu zagladac czesto :)
Gość
3 lata temu
😂😂😂😂 dobre !!!
gość
3 lata temu
psychopata.
gość
3 lata temu
niezły cwaniak :) ale ci , co płacili za słuchanie jego bajek ... heheheh to dopiero pustaki :)
gość
3 lata temu
Cóż ... chyba zawiódł go nos ...
gość
3 lata temu
nie dość że szpetny, to jeszcze i****a i p*****l...
gość
3 lata temu
tak jak powiedział o nim ten mega bloger z USA - "jesteś tragiczny , chcesz na siłę ogrzać sie w blasku jakieś sławy...i co , to za marzenia i cele ? cel to zdobyć szczyt , czy zostać mistrzem w bieganiu lub noblistą ...a , nie "przyklejanie" się na siłę do znanych nazwisk ....
gość
3 lata temu
W USA dbają o prywatnośc celebrytów? Serio?
..
3 lata temu
joanne the scammer -- to on! :p
Gościowka
3 lata temu
Rozenek, Siwiec, Jakubiak i inni to oni jaki mają zawód wyuczony? To takie dyzmy nic nie potrafią to do show bizu i żeby chociaż śpiewali grali pisali coś nic kompletne beztalencia które tylko inwestują w urodę u nas są takie osoby też w urzędzie zatrudnione nikt ich nigdzie nie chce jedynie w budżetowce bo tam kasa za nic
gość
3 lata temu
to jest po prostu k****n...
Gość
3 lata temu
A kto to?
gość
3 lata temu
Jak dla mnie on wygląda na psychola
gość
3 lata temu
jaki burak, z kołyski chyba wypadł cieć...
...
Następna strona