Trwa ładowanie...
Przejdź na

Wściekły Andersz w "Agencie": "PIE*DOLĘ TO, nie lubię ku*wa takich rzeczy, których nie zrobisz!"

127
Podziel się:

Do finału weszli Odeta Moro, Daria Ładocha i... Jarosław Kret. Tym razem odpadli "najlepsi przyjaciele": Alan i Kędzior.

Wściekły Andersz w "Agencie": "PIE*DOLĘ TO, nie lubię ku*wa takich rzeczy, których nie zrobisz!"

W zeszłym odcinku w atmosferze skandalu z Agenta-Gwiazdy odpadł 62-letni Marek Włodarczyk, który żegnając się z resztą uczestników zarzucił im "grę nie fair play". Przy okazji otwarcie powiedział im, że obśmiewanie i podkopywanie dołków pod kolegami to fałszywe zachowanie "pozbawione formy". Mimo to Daria Ładocha, Odeta Moro, Alan Andersz i przywrócony Piotr Kędzierski nie czuli wyrzutów sumienia i cieszyli się, że wyeliminowali rywala. Jedyną osobą, którą odpadnięcie Włodarczyka naprawdę poruszyło był Jarosław Kret, od kilku odcinków typowany na agenta.

W półfinale Agenta piątka pozostałych uczestników zmierzyła się z trzema zadaniami. Pierwszym z nich było strzelanie z łuku. Problem polegał na tym, że celebryci nie wiedzieli w jakim celu trenują i co mogą zyskać, jeśli nauczą się trafiać w sam środek tarczy. Trudno im było nawet zauważyć kartkę z wyznaczonym zadaniem... Jako jedyny "tajemniczą" wiadomość zauważył Kret, który postanowił nie informować grupy o ukrytym zadaniu.

Ten program to przede wszystkim wyzwanie dla intelektu, sprytu i przebiegłości - tłumaczył przed kamerami "przebiegły" pogodynek.

Po treningu do uczestników przyjechała Kinga Rusin w berecie, popisując się swoimi umiejętnościami jazdy konnej.

Narowiste bydlę! - przywitała się z uczestnikami, próbując uspokoić zwierzę.

Gwiazda TVN-u wyznaczyła uczestnikom kolejne zadanie i podzieliła ich na dwie grupy. Odeta i Daria miały wsiąść na konie i zagrać w tradycyjną argentyńską grę, El Pato - musiały przewieźć koszyk z gęsią z jednego miejsca na drugie. Utrudnieniem byli gauchos, południowoamerykańscy pasterze bydła, którzy starali się przechwycić gęś. Po drodze celebrytki musiały strzelać z procy do butelek zawieszonych na drzewie, do wygrania miały pieniądze i immunitety. Niestety i to zadanie je przerosło.

Żadna z nas nie była chuliganem, żadna z nas nie chodziła z procą i nie wybijała szyb w samochodach - stwierdziła oburzona Odeta.

Niestety dobry nastrój wśród "sojuszniczek" prysł, gdy Daria nie chciała uczestniczyć w kolejnym zadaniu - oddzielaniu owcom zagród. Mimo to Odeta zmusiła Ładochę do wykonania "misji", za którą mogły wygrać dwa tysiące. Podczas wykonywania zadania, owca niespodziewanie uciekła z zagrody. Blogerka kulinarna do biegania za zwierzęciem "przydzieliła" koleżankę.

No co ty, barana kurwa nie dogonisz? - krzyczała Daria.

Z kolei druga grupa w składzie Jarek, Alan i Kędzior w towarzystwie ornitologa udała się na "polowanie" na ptaki. Aby zdobyć pieniądze, musieli sfotografować określony gatunek ptaków - im trudniejszy do spotkania, tym większa wygrana kwota.

Absolutnie amajzing, zawsze o tym marzyłem, żeby siedzieć i robić zdjęcia ptakom - kpił Andersz.

Natura uspokaja Alana - stwierdził tajemniczo Kret. Nawet Kędziorowi się to podobało, chociaż lenistwo złapało go już po kilku minutach.

Piotr nie podzielał jednak entuzjazmu kolegów, szczególnie, gdy musiał wchodzić po schodach i patrzeć na ptaki z góry.

Nie mam sportowej zajawki, nienawidzę takich zadań i nienawidzę ptaków - jęczał dziennikarz wchodząc po schodach. Opowiadał też o tym, jak zdechł mu kanarek...

Po dotarciu na metę okazało się, że dziewczyny przywiozły ze sobą 150 złotych z... 7 tysięcy. Z kolei drugiej grupie pod wodzą Andersza udało się zdobyć 4800 złotych.

Daria dała popis, majstersztyk agentowski - nie kryła oburzenia Moro. Jak przypomnę sobie jej działania, to naprawdę nóż w kieszeni się otwiera.

Podział na grupy w kolejnej konkurencji rozstrzygnęło strzelanie z łuku, a gra zaczęła toczyć się nie tylko o pieniądze, ale równie ważne w programie informacje i immunitet. Każdy z uczestników musiał oddać po jednym strzale. Najlepsi okazali się Odeta i Alan, którzy dostali szansę na walkę o immunitet. Pozostali uczestnicy mieli za zadanie uniemożliwienie zdobycia immunitetu wygranym z poprzedniego zadania. Najbardziej z "przeszkadzania" cieszył się Jarek.

Będę wreszcie oficjalnie sabotować - zacierał ręce pogodynek.

Uczestnicy, którzy najgorzej strzelili z łuku walczyli o pamiętniki swoich kolegów, które zostały przymocowane do tratwy - mieli ją przyciągnąć nad brzeg jeziora, a w tym czasie Odeta i Alan strzelali płonącymi strzałami z łuku i mogli spalić tratwę. Niestety, nie udało im się oddać ani jednego celnego strzału.

Sprawdziłem prognozę pogody - cieszył się Jarek. Wiatr tak się zmógł, że nie mieli szans, żeby to spalić. Natura to mój sprzymierzeniec.

Zadanie tak rozwścieczyło Alana, że rzucił łukiem o ziemię, klnąc pod nosem, że nie zdobędzie upragnionego immunitetu.

Pierdolę to, nie lubię kurwa takich rzeczy, których nie zrobisz - krzyczał zrezygnowany Alan. Choćby skały srały! Nie da się.

Z programem tym razem pożegnała się dwójka uczestników - po raz kolejny odpadł Piotr Kędzierski, a wkrótce dołączył do niego Alan Andersz. W finale widzowie zobaczą więc Odetę Moro, Darię Ładochę i Jarosława Kreta.

Wiecie już, kto jest agentem?

Zobacz także: Tomasz Niecik pobił się z Alanem Anderszem. Wiemy o co poszło
Zobacz także: Zobacz też:
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
KOMENTARZE
(127)
Gość
5 lata temu
Agentem jest Odeta. Andersz dzieciaku do domu ! Nie dorosłeś do zabaw dla dorosłych ;-)
Gość
5 lata temu
Kanarek Kedziora made my day xD
Gość
5 lata temu
Za tydzień matura kuźwa a ja na pudlu
Gość
5 lata temu
Jeśli Jarek nie jest agentem to jest poprostu mega gośćiem😎
Gość
5 lata temu
Daria jest agentem
Najnowsze komentarze (127)
siema
5 lata temu
może tylko ja mimo że mam 19 lat "znam" Alana od 2012 roku i to śmieszne, jak oceniacie Go tylko pod względem tego programu, bo jest wg mnie wspaniałą osobą. Alan osiągnął więcej niż wam się wydaje, był m.in kilkakrotnym mistrzem Polski w formacji Latyno-amerykańskiej 5X i 16X Disco Dance. Film Obława i Pręgi są bardzo dobre. niby dorośli ludzie. odstresowujcie się na czymś innym po dniu w pracy ze w***********m szefem. nie pozdrawiam.
gość
5 lata temu
ANDERSZ CO TO ZA K....RWA AKTOR?
Gość
5 lata temu
Moim zdaniem agentem jest Odeta, a program wygra Daria bo jest sprytna, sprytniejsza od Kreta nawet
gość
5 lata temu
wreszcie g**b alan odpadl zalosny dzieciak zenada
gość
5 lata temu
dwa pajace z całego programu są beznadziejnie g***i i zarozumiali
Gość
5 lata temu
Od początku sądze że kret hest agentem i nie zmienie zdania
z Kalisza
5 lata temu
A to już nikt nie pamięta jak przed startem Agenta, Pudelek pisał, że w finale będzie Andersz i Kędzior? 😂😂
Gość
5 lata temu
Sergio???
Gość
5 lata temu
akurat w tym względzie się z nim zgadzam choć go bardzo nie lubię. Nie znoszę robić rzeczy , które z góry są skazane na porażkę.
gość
5 lata temu
Od początku stawiałam na Odetę, bo "dobra" stacja chce wspomóc koleżankę w trudnej sytuacji.
gość
5 lata temu
Wszyscy lubią Kędziora a Kędzior lubi Alana.Gdyby Alan był nie fajny to chyba Kędzior by z nim nie gadał.Mówili że to montaż i gra.
gość
5 lata temu
Odetka agent. Daria i Jarek zasłużenie w finale. Zdecydowanie najlepiej grali w grę :)
Gość
5 lata temu
Kret jest agentem!!! Reszta do bani 😜😜😜
gość
5 lata temu
żenada z tą jazdą konną kingi
...
Następna strona
Oferty dla Ciebie