Finał sezonu "Żon Hollywood": "ORGIĘ MIAŁAŚ?! Ludzie teraz powariowali, gluten free, sruten free"

155
Podziel się

Wszystkie bohaterki spotkały się na tradycyjnym obiedzie w Malibu. Iwona spóźniła się "tylko" godzinę... "Jaki wstyd! Ja chciałam być przy stole przed wszystkie".

Finał sezonu "Żon Hollywood": "ORGIĘ MIAŁAŚ?! Ludzie teraz powariowali, gluten free, sruten free"

Trzeci sezon "misyjnego" programu TVN-u o ciężkim życiu Polek w Kalifornii dobiegł końca. Nie wszystkie decyzje producentów okazały się trafione. Widzom poprzednich edycji ciężko było pogodzić się z tym, że z poprzedniego składu zostały tylko Helenita z Rodrigo oraz Iwona, obecnie Benjamin, z Reggiem i psami. Wyszło na jaw, że nie wszystkie bohaterki da się łatwo zastąpić, zwłaszcza te, z którymi widzowie zdążyli się już zżyć. Wprawdzie na miejsce Heleny Kołodziey zaangażowano Evę d'Angelo, która z podobnym zapałem wydaje pieniądze na nieruchomości, samochody i markowe ubrania, jednak, niestety, zabrakło jej wdzięku i barwnego języka Heleny. Zaś wątek szukających miłości sióstr Dżoany i Żanety z czasem zaczął chyba budzić zażenowanie samych producentów, bo starali się mocno ograniczać ich obecność w programie. Niewątpliwie odkryciem najnowszego sezonu okazała się skomplikowana relacja Izabeli i jej córki Laili, a także wątek córki znanego rysownika Papcia Chmiela, Monique Lehman oraz jej męża, dostarczającego codziennych rozrywek takich jak nauka strzelania do celu, wyścigi samochodowe z prędkością 90 km/h oraz sobotnie ćwiczenia procedur bezpieczeństwa a wypadek trzęsienia ziemi, pożaru, powodzi i innych klęsk żywiołowych.

W ostatnim odcinku Monique i David wybrali się na wyspę Catalina, żeby ponurkować. Kaptan, jak zwykle, objaśniał żonie, na czym polega życie.

Musisz uważać na rekiny - tłumaczył jej. Rekiny nie są dobre, bo czasami jedzą ludzi. Co roku dziesięć osób ginie w wyniku ataku rekina.

Na szczęście tym razem nikt nie został pożarty. Tymczasem Helenita, wyprawiwszy syna na studia do Polski, rozpoczęła przygotowania do nowego życia.

Przez ostatnie dwadzieścia lat było tylko "Nikuniu, Nikuniu". Całe moje życie nic, tylko Nikuniu - wspominała do kamery. Ja zawsze lubiłam zmiany, ale teraz mam już trochę dosyć tych zmian, chciałabym zostać tu, gdzie jestem i skoncentrować się trochę na sobie. Teraz przyszedł ten czas, że mam chwilę dla siebie, zaczęłam się uczyć hiszpańskiego, latać samolotami, mogę robić to, co chcę. Przyszedł inny rozdział w życiu, ale też fajny.

Na początku zdecydowali się z Rodrigo przeprowadzić generalny remont domu na Broadbeach, do którego wprowadzili się zaledwie rok wcześniej.

Wszystko się do góry nogami poprzewracało, będzie kapitalny remont naszego domu, rok albo dłużej. Zwykle jak remont ma trwać rok, to się przeciąga do półtora - tłumaczyła fachowo Helena, z zawodu agentka nieruchomości. Będą wymieniane okna, drzwi, będzie basen, jacuzzi, nowa kuchnia, łazienki, wszystko będzie nowe. Remont będzie prawdopodobnie kosztował milion dolarów.

Na czas remontu Helenita z Rodrigo i psem przeprowadzili się do poprzedniego apartamentu Heleny w Santa Monica. "Klitka", mierząca na oko jakieś dwieście metrów kwadratowych, nie wzbudziła entuzjazmu Rodrigo, ale uznał, że ostatecznie jakoś się przemęczą.

Ja z Helenitą mógłbym mieszkać w pudełku na buty - wyznał do kamery. Jeśli się budzę i jestem szczęśliwy i ona jest szczęśliwa i robimy fajne rzeczy, to o to chodzi w życiu. Nie chodzi o fajerwerki, chodzi o to, żeby być.

Wprowadziliśmy się tutaj ze Stevenem, jak Nikuś miał trzy latka. Tyle się pozmieniało, Nicolas skończyć high school i pojechał do Polski, Steven do nieba pojechał... - wyznała refleksyjne Helena. Całe szczęście, że mamy tę kawalerkę, gdzieś trzeba przeczekać ten remont.

Eva d'Angelo także postanowiła zainwestować w nieruchomości. Kupiła pierwszy obejrzany dom w Newport Beach, bo cenę prawie 4,9 milionów dolarów uznała za okazyjną. Oczywiście, do ceny wyjściowej trzeba doliczyć jakieś dwa do trzech milionów na remont.

Oglądałam piękny dom w Newport Beach - zwierzyła się wieczorem mężowi. Dobra lokalizacja, ale trzeba przerobić cały dom. Jak na tę lokalizację to kosztuje niewiele - prawie 5 milionów dolarów. Zrobiłam ci też niespodziankę: wpłaciłam zaliczkę, ty musisz tylko dopłacić resztę.

Chciałbym mieć dom w lokalizacji, która zapewnia dobre jedzenie i dobre widoki. Świetna robota! - pochwalił Evę jej mąż. A czy w Sopocie jest coś do kupienia? Prawdopodobnie Sopot dałby mi coś, czego potrzebuję: przestrzeń, gdzie poczułbym się komfortowo i mógłbym sobie chodzić.

Ostatecznie dzień zakończył się decyzją o zakupie dwóch nieruchomości naraz, obu nadmorskich, choć na różnych kontynentach.

Już sobie to układam w głowie - wyznała Eva. Jakie to będzie mieszkanie i kogo zaproszę.

Tymczasem Laila ciągle nie mogła pogodzić się z myślą, że mężczyzna, z którym się spotyka w tajemnicy przed rodziną, nie jest jej jednak przeznaczony. Wprawdzie podczas ubiegłotygodniowego spotkania z wróżką, która, przy pomocy białego światła i archaniołów, zdjęła z niej zły czar, Laila przyznała, że Adam nie ma wobec niej uczciwych zamiarów, a wręcz przeciwnie - manipuluje nią, a może nawet ma skłonność do przemocy, ale z czasem nabrała wątpliwości. Czyli odwrotnie niż Izabela.

Mamo, ty musisz mi dać spejs - wyznała Laila. Dlatego cię to obchodzi? Daj mi czas!

Ale to jest wszystko dla twojego dobra - wyjaśniła jej matka. Ty byś się wypartowała całe życie. Ciągle na partach: Grecja, Wlochy, Miami. Laila musi grow up, niestety. Jak sobie pościelisz łóżko, tak się wyśpisz.

Ty daj mi poleżeć w łóżku, a ciągle się wtrącasz - oskarżyła Izabelę Laila. Może ja chcę poleżeć?

OK, to leż. Minie pięćdziesiątka, sześćdziesiątka, a ty ciągle będziesz leżała - wytknęła jej mama. Wiesz, że cię bardzo kocham. Moje dzieci są dla mnie wszystkim. Mogę się dla nich poświęcić. Jeśli chcesz nerkę, to ja ci dam. Jak spaść z konia to z dobrego, a niestety ostatnio spadłaś z konia prosto na osła.

Nie potrzebuję nerkę, tylko czas żebyś mi dała. Jak z Adamem to ja z nikim nie miałam takiej konekszyn - wyznała Laila. Aż brzuch mnie boli, jak ja nie mogę widzieć jego. Ze dwadzieścia osób mi mówiło, że Adam nie dla mnie, ale żaden jego naprawdę nie poznał.

Mój mąż ma swój honor i ja mam honor i my jego nie przyjmiemy - zapowiedziała surowo Izabela. Ty będziesz taka kura, co złote jajka znosi. On ciebie lubi, on ciebie może i kocha, ale czy on może ci zagwarantować życie, czy ty będziesz musiała czek przynosić? O to chodzi. Facet prawie czterdzieści lat ma i niczego nie posiada. Rozwiodłaś się z mężem, bo uważałaś go za nieudacznika, ale przynajmniej miał zawód.

Ja się nie dlatego rozwiodłam - zaprotestowała Laila. Paszyn się zgubiło.

Czyli, można powiedzieć, wytworzyła się sytuacja patowa.

Dżoana i Żaneta w międzyczasie urządziły salsa party, po czym, jak zwykle, wszyscy wyszli, a one zostały we dwie z nogami w oczku wodnym.

Najważniejsze, że mamy siebie - pocieszały się smętnie nad ranem. Zawsze będziemy razem.

Na koniec odcinka obyło się tradycyjne spotkanie wszystkich uczestniczek programu w położonej na plaży restauracji Sunset w Malibu. Większość z nich po raz pierwszy zobaczyła pozostałe "żony Hollywood". Inne, jak Monique i Izabela, znały się przed 25 laty, a potem ich drogi się rozeszły.

Będziemy rozmawiać o naszym bardzo ciężkim życiu w Kalifornii - ujawniła Monique, jadąc samochodem na miejsce spotkania. Trzeba się przedzierać przez całe miasto. A gdzie wszyscy są? Jestem pierwsza jak zwykle. To jest spotkanie Polek, więc Polki mają taki limit, że wypada spóźnić się 15 minut, ale zazwyczaj spóźniają się godzinę.

Ja nie lubię być druga - wyznała Eva. To jak srebrny medal, dlatego preferuję, żebym zawsze była pierwsza.

Nie chciałam być pierwsza, nie lubię być pierwsza - narzekała w samochodzie Helena Deeds. Zawsze lubię być ostatnia. Byłam na kolacji z Iwą i polubiłam ją w końcu po roku czasu, i Reggim, mieliśmy fajny czas i teraz chcę koło Iwony siedzieć i koło pieska, nie wiem, czy piesek będzie.

Czeka nas tam dramat - przewidywała Żaneta. Siedem kobiet z hormonami, helloł! Wszystko perfekt, tylko nie ma facetów.

Tymczasem w restauracji trwała rozmowa o medycynie estetycznej.

Mam takie małe te usta - poskarżyła się Eva.

To musisz restylane dać - poradziła Helena. Jak to? Nie dawałaś jeszcze?

Siostry ostateczne dotarły i od razu zaczął się dramat.

Całe jedzenie, co tu jest, to ja nic nie lubię - wybrzydzała Żaneta. Wiedziałam, że tak się stanie.

Ludzie teraz powariowali - zwierzyła się Helena do kamery. Gluten free, sruten free. Więcej udają niż to jest naprawdę.

Najbardziej czekamy na spotkanie z Heleną Deeds, bo ona jest normalna i naturalna - wyznała Izabela, podążając z córką do lokalu. Czekamy też na spotkanie z Iwonką, bo jest przepiękna.

Mam nadzieję, że będzie fajnie, I hope, że polubię niektóre - zwierzyła się Iwona Burnat-Benjamin. Ja zawsze lubię, żeby były miłe. My możemy się bawić razem, zamiast że wszyscy się nie lubią. Jestem ostatnia? To ja sobie siadnę tu cichutko, nie będę przeszkadzać. Jaki wstyd! Ja chciałam być przy stole przed wszystkie. Spóźniłam się godzinę, ale myślałam, że wszyscy się spóźnią pięć godzin. Soł, ja nie wiem, jak to się stało.

Izabeli, pod wpływem szampana, zebrało się na wspominki.

Dwadzieścia pięć lat temu siedziałyśmy z Moniką w jaccuzi, miała wtedy włosy do pasa. Byłyśmy jak nimfy. I dwóch Serbów miałyśmy w tym jaccuzi - wyznała przy stole.

Najbardziej przejęła się Laila:

Jak to, to ty chcesz powiedzieć, że orgię miałaś? - dopytywała się zszokowana. A na mnie krzyczysz, że o seksie gadam.

Myśmy ich zaprosiły do jaccuzzi, żeby porozmawiać o wojnie na Bałkanach - wyjaśniła Monique. No i potem przez dwadzieścia pięć lat nie widziałyśmy się z Izą po tym ekscesie.

Na szczęście odnalazły się po latach.

Helenita miała własne spostrzeżenia: Ja tych sióstr nie czuję - wyznała do kamery. I ta Eva też dziwna, takie chwalenie się ciągle. Bardzo lubię Monikę, taka artystyczna dusza, córka z mamą też są fajne. I Iwonę.

Tymczasem Eva, nie zdając sobie sprawy z oceny, której właśnie została poddana, radośnie trajkotała dalej.

Sukcesem jest to, że ja mogę pójść i kupić sobie samochód - stwierdziła. Że mogę sobie kupić dom. Ja w swoim testamencie zapisałam, że do trumny zabieram wszystkie torebki i wszystkie buty.

Następnie przyszedł czas na toasty ogólne.

Ja chciałabym życzyć wszystkim, żeby robili, co chcą i żeby nikt im się do tego nie wtrącał - powiedziała Monique.

I tym optymistycznym przekazem Pudelek dziękuje za wspólnie spędzony sezon.

**Awantura w "Żonach Hollywood": " Laija musisz grow up. Spadłaś z konia prosto na osła"

**

KOMENTARZE
(155)
ja
3 lata temu
Helena najlepsza sruten free :)))
Gość
3 lata temu
Helena mega pozytywna babka a jej Rodrigo uroczy człowiek. " (...) w pudełku po butach" , rozczulił mnie jak i ubawił.
Gość
3 lata temu
Wbrew pozorom, to są serio fajne kobiety. Oczywiście, oprócz Evy. Zapatrzona w siebie egoistka.
Telewidzka
3 lata temu
Do "normalnych" zaliczam Monikę, Izabelę, a przede wszystkim Helenę. Resztę taktownie przemilczę
gość
3 lata temu
"Ludzie teraz powariowali - zwierzyła się Helena do kamery. Gluten free, sruten free. Więcej udają niż to jest naprawdę." to stwierdzenie to dla mnie bomba. Lewandowska powinna wziasc sobie to do serca.
Najnowsze komentarze (155)
Gość
3 lata temu
Helena ma racje.Uwielbiam ja😀
Viki 70
3 lata temu
H elenita i Rodrigo w porządku, fajni ludzie po prostu może jeszcze Izabela Yamagato reszta to przepraszam same pustki... ( id.....i) Cały program to raczej kolorowy obrazek, wydmuszka. Ze też TVN cos takiego promuje. To o niczym jest.
gość
3 lata temu
boże. przebrnąć przez ten artykuł to katorga. w polowie zakonczylam
gość
3 lata temu
Od przeszlosci nie uciekniesz, dwie panie spotkaly sie po latach, a teraz mezowie beda zadawac pytania :D
gość
3 lata temu
Eva to byla jedyna naprawde dziana babeczka w tym sezonie, reszta to jedna wielka sciema.
gość
3 lata temu
Iwona mnie irytuje tym swoim wiejskim językiem polskim, Helenita brzydka i bez wdzięku. Lubię matkę z córką i Monikę
gość
3 lata temu
A ja lubię matke z córką, Helenita brzydka - nie lubię na nią patrzeć.
Gość
3 lata temu
SERBÓW o wojnę pytać , WSTYD. I co??? Pochwalili się Srebrenicą???????
Gość
3 lata temu
Bogate ale juz stare. Doja z tych swoich mezow ile sie da
Gość
3 lata temu
Eva jest fatalna. Mam nadzieje ze nie tylķo ja mam takie zdanie o niej. W każdym odcinku mówiła tylko o pieniądzach, o zakupach. poza tym nie jest w ogóle ładna jak na takie pieniądze. małe oczka. średnia twarz. tyle
gość
3 lata temu
Nie wiem, czy one udają głupie czy na serio takie są?
Gość
3 lata temu
Dlaczego Helena tak cienko mowi po angielsku???!!! Najgorzej z nich wszystkich
gość
3 lata temu
Kinga to jednak piękna kobieta, całkowicie inna od tych "pustych" lasek.
gość
3 lata temu
No ten sezon to fatalny był! Rozczarowanie u mnie i w moim gronie. Nie ma chyba kogo już brać w tym Hollywood. Kinga to jednak była słodka i klasa. Chet zakochany w niej bez pamięci. Ciekawe co u nich. Pewnie zajęci planowaniem rodziny.
gość
3 lata temu
Kingusia i Helenita najlepsze. Pozostałe kobity bez komentarza. Można by było się nad nimi użalać.
gość
3 lata temu
Ta Eva to dno kopnac w d**e I tyle
Gość
3 lata temu
Żaneta i Dzoana zenua jakich mało. Gorzej niż gimbazy. Może są fajne ale w Żonach Hollywood totalna porażka. Eva prawdziwa material girl. Reszta ok a Helenita i Rodrigo najlepsi moi ulubieńcy.
gość
3 lata temu
Czy Kinga Korta ma dziecko? Czy nadal się stara? Ktoś? Coś?
gość
3 lata temu
Ta cała Monika jest przecież garbata a siostry....Nie dziwię się,że nikt ich nie chce!
gość
3 lata temu
Ta stara l*******a Helena jest najnormalniejsza w tym całym towarzystwie - żenada!
gość
3 lata temu
wszystkie jakieś blondyny tlenione...
gość
3 lata temu
A czy Kinga wróci?
gość
3 lata temu
A gdzie Kinga w tym sezonie? Przecież nie da się bez niej! Najpiękniejsza i klasa a nie jak te koczkodany!!!!!!!!!!!!
gość
3 lata temu
Boże ta matka z córka to porażka!
...
Następna strona