Sobota 03.06.2017 16:30

Cielecka wyznaje w "Gali": "Nie zapłakałam po śmierci ojca, nie byłam w żałobie. Mam zmyślać, że było cudownie?"

Magdalena Cielecka

Cielecka wyznaje w "Gali": "Nie zapłakałam po śmierci ojca, nie byłam w żałobie. Mam zmyślać, że było cudownie?"

Magdalena Cielecka przez lata słynęła z raczej powściągliwych wypowiedzi w sferze publicznej, udzielanie wywiadów ograniczając do opowiada o pracy zawodowej. Jej życie prywatne stało się jednak tematem dyskusji po głośnym związku z Andrzejem Chyrą. Cielecka ponoć mocno przeżyła nieudaną relację z aktorem, a wiarę w miłość odzyskała u boku nowego partnera, Davida. Opowiedziała o nim w najnowszym wywiadzie dla Gali.

Odkryłam dzięki niemu dziecko w sobie - wyznała. Chyba nigdy tak nie miałam. Będąc z nim zachowuję się jak dziecko, czuję się beztrosko, głupkowato, z czego on żartuje: "No proszę, tak się zachowuje filar kultury polskiej!”. Jest dumny ze mnie, wspiera mnie. Był ze mną na większości manifestacji, to dla mnie niezwykle cenne.

Niestety, lata wczesnej młodości nie wyglądały u Cieleckiej tak szczęśliwie. Aktorka opowiedziała w wywiadzie także o chorobie alkoholowej ojca, o której jakiś czas temu zgodziła się rozmawiać z dziennikarzem Uwagi.

Ojciec zmarł jak miałam 20 lat. W tamtych latach choroba alkoholowa była czymś nagminnym. Miałam może jedną koleżankę z klasy, u której w domu się nie piło. Nie było pomocy, terapii - powiedziała. Śmierć ojca wyparłam, odrzuciłam. Nie zapłakałam, nie przeżyłam żałoby. Pomyślałam, że nie będę udawać. Mam zmyślać, że było cudownie? Nie było. Kiedy głośno o tym powiedziałam, wiele osób mi dziękowało. Moje pokolenie to w większości DDA, dorosłe dzieci alkoholików.

W rozmowie nie zabrakło wątków politycznych. Cielecka, podobnie jak Kayah, też należy do grona ludzi nielubianych przez Jacka Kurskiego. Nic dziwnego, bo oprócz zaangażowania w Czarne Marsze i krytykę opozycji, kilka miesięcy temu bezpardonowo skomentowała głośne dzieło "kinematografii narodowej", Smoleńsk Antoniego Krauzego. Przypomnijmy: Cielecka: "Nie zagrałabym w "Smoleńsku". Do TVP nie będę zapraszana"

W Gali aktorka przyznała, że ze względu na swoje zaangażowanie w problemy społeczne stała się wrogiem Jacka Kurskiego:

Nie jestem zapraszana do "mediów narodowych", nastąpiła banicja - dodała.

Zobacz też: Cielecka w "Vivie": "Dziś jestem daleko od Kościoła, bo, poza wyjątkami, stał się SZKODLIWY"

Pudelek.pl na Facebooku:
STOP HEJT!
Dzielenie się opinią jest cenne, ale nie rań innych. Więcej o akcji

Komentarze (169)

« Najstarsze « Starsze Oglądasz 1-30 z 169
Odpowiedz
364 135
zgłoś
Gość 03.06.2017 16:31
Śliczna naturalna kobieta
Odpowiedz
382 146
zgłoś
gość 03.06.2017 16:32
Pani Magdo, dla mnie jest Pani wzorem. Tak trzymać!
Odpowiedz
342 130
zgłoś
Gość 03.06.2017 16:32
Kobieta z klasa
Odpowiedz
28 111
zgłoś
krak 03.06.2017 16:34
Jak nie ma się nic do powiedzenia to nie mówi się nic.
Odpowiedz
467 103
zgłoś
Gość 03.06.2017 16:34
Alkoholizm to straszna choroba. Wszystko niszczy. Nie zostaje nic. Traci się rodzinę,pracę i godność.
Ładowanie komentarzy…
« Najstarsze « Starsze Oglądasz 1-30 z 169