Czwartek 17.08.2017 14:30

Transseksualni rodzice wychowują dziecko "płynne płciowo"! "Chcemy dać mu pewność siebie, by był, tym, kim chce być"

Louise Draven Nikki Draven Star Draven rodzina neutralna płciowo płynność seksualna gender fluid

Transseksualni rodzice wychowują dziecko "płynne płciowo"! "Chcemy dać mu pewność siebie, by był, tym, kim chce być"

Coraz częściej mówi się o "płynnej seksualności", czyli sytuacji, w której dana osoba rezygnuje z określania się jako kobieta lub mężczyzna, czemu często daje wyraz w niejednoznacznym wyglądzie czy noszeniu ubrań produkowanych z myślą zarówno o mężczyznach, jak i kobietach. W show biznesie jako osoby o "płynnej seksualności" zadeklarowali się Miley Cyrus, Cara Delevingne i Jaden Smith. Takie osoby często mówią o negatywnych reakcjach ze strony ludzi, którzy nie lubią takich niejednoznaczności i przekraczania granic pewnych konwencji.

Zobacz: Miley Cyrus: "Miałam 14 lat, gdy POWIEDZIAŁAM MAMIE, że jestem BISEKSUALNA"

Jaden Smith: "Czuję się bardzo męski w spódnicy" (ZDJĘCIA)

W krajach zachodnich rodzice coraz częściej stają się wyczuleni na to, że ich dzieci mogą mieć nieoczekiwaną tożsamość lub orientację płciową. Niektórzy, zwłaszcza ci, którzy sami tego doświadczyli, decydują się na założenie rodziny "neutralnej płciowo". Unikają wtedy używania stereotypów związanych z dziewczynkami i chłopcami, a nawet nie określają płci swojego dziecka czekając, aż ono samo się określi - co powinno nastąpić do trzeciego roku życia.

Dwoje Brytyjczyków, Louise i Nikki Draven, postanowiło stworzyć taką rodzinę, wychowując swoje dziecko, Star, poza etykietami i dają mu wolność w tym, jak wyraża swoją płciowość. Chcą zaoszczędzić mu trudności, przez które sami przechodzili. Louise urodziła się jako mężczyzna, ale stała się kobietą dzięki terapii hormonalnej. Nikki, który w rodzinie jest ojcem, urodził się jako kobieta, ale nie jest tak przywiązany do etykiet i w różne dni tygodnia ubiera się kobieco lub męsko.

Z biologicznego punktu widzenia Louise jest zatem ojcem Star, zaś Nikki je urodził. 4-letnie dziecko urodziło się chłopcem, ale rodzina daje mu pełną wolność nie zachęcając do żadnego wyboru.

Żadne z nas nie przywiązuje się to płci, z jaką się urodził - powiedział Nikki. Nie chcemy też, żeby nasze dziecko się przez to ograniczało. Jesteśmy zwykłą rodziną i jesteśmy tym, kim chcemy być.

We wrześniu Star idzie do szkoły i rodzice kupili mu już chłopięcy mundurek. Na własne życzenie będzie do niej zakładać różową koszulkę i różowe skarpetki. Sam twierdzi, że w końcu dorośnie do bycia chłopcem albo dziewczyną.

Chcemy dać mu pewność siebie, by był, tym, kim chce być. To dorastanie, którego my nie mieliśmy - twierdzi Nikki. Nigdy nie mówimy Star, że jest chłopcem, tylko mówimy, że może być, kimkolwiek zechce. Nie kupujemy ubrań ani zabawek wskazujących jednoznacznie na płeć. Pozwalamy mu nosić, co tylko chce. Różowy jest jednym z jego ulubionych kolorów. Uwielbia nosić leginsy, a ze względu na imię, kocha wzór gwiazdek. Uwielbia lalki Barbie i przebieranie się za wróżkę, ale lubi także zabawki uważane za chłopięce. Używamy słów "on", "jemu", ale nie robimy żadnego problemu z tego, do jakiej płci się poczuwa.

Rodzice twierdzą, że pozwolili też Star wybrać, które z nich ma być jego mamą, a kto tatą - dziecko nazwało Nikki "Da-da". Para przyznała, że z powodu nietypowego charakteru rodziny wielokrotnie padała ofiarą ataków ze strony przypadkowych ludzi.

Najgorzej było, gdy Star był bardzo mały, a Louise dopiero zaczęła terapię hormonalną, bo ludzie wytykali ją palcami, gapili się i śmiali. Czasami nawet szli za nami, rzucając wyzwiska. Trudno mnie zastraszyć, bo pracowałem jako ochroniarz w klubie gejowskim, ale Lou była bardzo zaniepokojona.

Para postanowiła ignorować pogróżki, ale najbardziej martwi się o presję, jaką na ich dziecku wywierają rówieśnicy - motywowani przekonaniami wyuczonymi od rodziców.

Star był tylko w żłobku, a już był pod presją innych dzieci. Jednego dnia przyszedł do domu i powiedział: "Nie mogę bawić się lalkami, są dla dziewczyn". Osiedliśmy z nim i wytłumaczyliśmy, że może się bawić lalkami i że da mu to dobrą praktykę, gdy dorośnie i zostanie tatą. Odpowiedział: "Może nie będę tatą, może zostanę mamą!". Kiedy postanowiliśmy wychować go jako płynnego płciowo, rozmawialiśmy o takich kwestiach, jak postawy innych dzieci. Oczywiście, mieliśmy wątpliwości - co inni ludzie powiedzą, jakie to spowoduje problemy, czy nasz syn nie będzie prześladowany w szkole? Ale potem zdaliśmy sobie sprawę, że dzieci zawsze znajdą powód, żeby kogoś szykanować. Kiedy jakiś chłopiec powiedział mu, że wygląda jak dziewczynka, Star mu odpowiedział, że sam wygląda jak komiksowy bohater, Aquaman.

Pudelek.pl na Facebooku:
STOP HEJT!
Dzielenie się opinią jest cenne, ale nie rań innych. Więcej o akcji

Komentarze (631)

« Najstarsze « Starsze Oglądasz 1-30 z 631
Odpowiedz
1599 212
zgłoś
Gość 17.08.2017 14:31
Ja prdl co tu sie dzieje :/
Odpowiedz
1463 202
zgłoś
Gość 17.08.2017 14:32
Patologia wspólczesnosci
Odpowiedz
1244 176
zgłoś
Gość 17.08.2017 14:32
świat zmierza ku zagładzie
Odpowiedz
228 40
zgłoś
Gość 17.08.2017 14:32
Co za ku" wa deeeebiliiii. 🙈🙈🙈
Odpowiedz
238 36
zgłoś
gość 17.08.2017 14:32
co ci ludzie maja w glowie????
Ładowanie komentarzy…
« Najstarsze « Starsze Oglądasz 1-30 z 631