Poniedziałek 11.09.2017

Lara Gessler: "NIE BYŁO ŚLUBU KOŚCIELNEGO I NIE BĘDZIE. Żyjemy w nowoczesnym kraju"

Lara Gessler Paweł Rucz Magda Gessler

Lara Gessler: "NIE BYŁO ŚLUBU KOŚCIELNEGO I NIE BĘDZIE. Żyjemy w nowoczesnym kraju"W ostatni weekend sierpnia Lara Gessler i jej narzeczony barman Paweł wzięli plenerowy ślub w "zagajniku" oddalonym 70 kilometrów od Warszawy. W rozmowie z tygodnikiem Twoje Imperium panna młoda nie kryje radości, że wszystko się udało tak jak sobie wymarzyła. Motywem przewodnik ślubu miała być baśniowa kraina i rzeczywiście tak wyszło. Wśród zaproszonych gości byli rodzice panny młodej. Magdzie Gessler towarzyszył jej obecny partner, Waldemar Kozerawski, który specjalnie na ślub przyleciał z Toronto.

Po prostu chcieliśmy z Pawłem, żeby ślub był niespodzianką, atrakcją także dla naszych bliskich - wspomina córka Magdy w rozmowie z Twoim Imperium. Chcieliśmy też zrobić po swojemu, trochę w baśniowym stylu, niezobowiązująco, trochę romantycznie. Typowe wesele w ogóle nie wchodziło w grę. I dało nam się przygotować coś oryginalnego. Nie udało nam się uciec przed zainteresowaniem medialnym, chociaż bardzo pragnęliśmy tego uniknąć i także w tym celu trzymaliśmy wszystko w tajemnicy. Wybraliśmy niepopularny na takie ceremonie lasek sosnowy. Bardzo się ucieszyliśmy, gdy znaleźliśmy to miejsce, niestety paparazzi również tam dotarli. Poza tym wszystko przebiegło zgodnie z naszymi planami i marzeniami. Było bardzo kameralnie. Przyszli ludzie, na których najbardziej nam zależało, groni najbardziej nam przychylnych osób, szczerych, takich, których znany od wielu lat. To zresztą było dla nas najważniejsze. Był Waldek i jego syn. Ja mam z Waldkiem świetny kontakt, nasze relacje nigdy nie były złe. Zaprosiliśmy też jego córkę, ale niestety, nie udało się jej przylecieć.

Panna młoda w powłóczystej sukni i wianku na rozwianych włosach przypominała nieco rusałkę. Para pobrała się w obrządku cywilnym i, jak zapewnia Lara, tak już zostanie.

Nie było ślubu kościelnego i nie będzie - zapowiada Gessler. Oboje zostaliśmy przy swoich nazwiskach. Podróż się szykuje, ale jeszcze nie w tej chwili”.

Nie mogło zabraknąć pytań o plany rodzicielskie. W końcu od ślubu minęły już dwa tygodnie a brzuszka ciągle nie widać. To naprawdę zadziwiające, że w Polsce pytania dotyczące tak intymnych spraw nie uchodzą wcale za nietaktowne i obcy ludzie zadają je, bez śladu zażenowania, jakby to była ich sprawa.

A dzieci planujecie? Pytam, bo gdy zapytałam pani matkę, czy jest gotowa na wnuki, wyraźnie unikała odpowiedzi - narzeka rozżalona dziennikarka tabloidu.

Żyjemy w kraju na tyle nowoczesnym, że nie trzeba myśleć aż tak sztampowo: jeśli jest ślub to potem musza być także dzieci - wyjaśnia Lara. Niczego z mężem nie planujemy. Ślub wzięliśmy po to, by być bliżej siebie i tak naprawdę tylko po to.

Lara Gessler o mamie: "Rożnimy się. Ona potrzebuje świecidełek"

 

 
Pudelek.pl na Facebooku:

Komentarze (668)

Odpowiedz
3 3
zgłoś
Gość 12.09.2017 21:14
Wielkie nieba !!!!! Nad czym u się zachwycać ,ona brzydka ,on taki jakiś nijaki ,nie wiadomo kto zacz ,wogole to jakaś stara ta panna młoda prędzej by jej było do staropaniejstwa gdyby pan barman przez bar jej nie sięgnął
Odpowiedz
1 3
zgłoś
koko 12.09.2017 22:42
tylko Bóg błogosławi małżeństwu, ślub cywilny to życie na kartę rowerową
Odpowiedz
2 3
zgłoś
gość 12.09.2017 22:48
fajna normalna dziewczyna podoba mi sie ze idzie wlasna drogai zyje po swojemu super
Odpowiedz
2 4
zgłoś
gość 13.09.2017 00:17
Ale cholera brzydka .
Odpowiedz
2 1
zgłoś
Herkules 13.09.2017 07:49
Piękne włosy, piękna suknia, ale daleko jej z urodą do matki. Poza tym matka jest równiacha, a córka nadęta i nie sympatyczna. Ale życzę jej szczęścia na nowej drodze życia.Plus za ślub cywilny i za to, że nie brała udziału w gusłach.
Ładowanie komentarzy…