Trwa ładowanie...
Przejdź na

Gessler kłóci się o wystrój restauracji: "Dosyć szarości, DOSYĆ G*WNA i rzeczy w kolorze g*wna!"

110
Podziel się:

Celebrytka "tradycyjnie" nie szczędziła gorzkich słów pod adresem właścicieli. "Myślałam, że w Chrzanowie jedzenie nie jest do chrzanu. A jest do d*py".

Gessler kłóci się o wystrój restauracji: "Dosyć szarości, DOSYĆ G*WNA i rzeczy w kolorze g*wna!"

W trzecim odcinku Kuchennych Rewolucji, Magda Gessler odwiedziła Chrzanów, gdzie w samym centrum miasta znajduje się restauracja Stare Mury. Jej właścicielem jest Jacek, który wcześniej prowadził firmę współpracującą z tą knajpą. Tak narodziła się miłość do tego miejsca i Jacek postanowił spróbować swoich sił w gastronomii. Niestety, rzeczywistość zweryfikowała marzenia o gotowaniu i prowadzeniu knajpy. Zamiast zysków i pochwał, został pusty lokal i kolejny kredyt do spłacenia, dzięki któremu restauracja wciaż funkcjonuje. Nic dziwnego, że lokal nie przyciągał klientów skoro właściciel mówił otwarcie, że nie ma "większych ambicji".

Nie mam ambicji, żeby tu była jakaś gwiazdka Michelin. Chcę nakarmić głodnych - wyznał przed kamerami.

Knajpa jest poniekąd rodzinnym interesem. Poza Jackiem, pracuje w niej również Ania, jego partnerka, która jak sama przyznaje "tylko goni do sprzątania".

Mnie wszyscy znają z tego, że ja tylko gonię do sprzątania. A to jeszcze można, a tu, a to można jeszcze posprzątać, tu niedokładnie, tu byle jak - przyznała szczerze Ania.

Choć karta była bardzo bogata i zawierała potrawy niemal z każdej kuchni świata - barszcz z uszkami, kotlet schabowy, pizza, filet panierowany na wzór jednego z wiodących amerykańskich fast foodów czy zapiekanki - niczym nie wyróżnia się spośród reszty chrzanowskich restauracji, a kucharz poległ już na pierwszym daniu. Barszcz czerwony okazał się niezjadliwy.

Gumisie. Gumisie z uszek. Jeden burak na litr wody. Straszne, straszne, straszne, Bardzo proszę szybko coś nowego, bo to jest dramat! Barszcz z uszkami, jak ktoś nie umie, niech nie robi! - gotowała się Gessler.

Niestety, im dalej w las, tym ciemniej. Jako drugie danie restauratorka zamówiła pizzę, którą okeśliła mianem "chleba": To chleb, nie pizza! To nie jest pizza włoska. Bułeczka, nie pizza. Szpinak to jest jakaś namiastka. Szpinaku się nie czuje. To taki bajer.

Placek ziemniaczany po zbójnicku, również nie zdał egzaminu: Potwornie gruby placek, stare pieczarki, nie ma mięsa i jest to jeden, wielki skandal... - oburzała się gwiazda TVN-u.

Restauratorka szybko rozszyfrowała o co tak naprawdę "chodzi" w restauracji:

Chodzi o to, żeby zarabiać pieniądze. Szybko i byle jak. Najbardziej byle jak, jak widzialam od dłuższego czasu - mówiła zdegustowana. To jest domowy fast food doprowadzony do ekstremalnej oszczędności. Oczywiście ze szkodą dla gościa. Dzisiaj zostałam poczęstowana jakbym była wrogiem, a nie kimś kto przyszedł ocenić jedzenie. Takie jedzenie wyprasza, więc czuję sie wyproszona.

Nawet wychodząc z lokalu, Gessler nie żałowała personelowi gorzkich słów: Ja myślałam, że w Chrzanowie jedzenie nie jest do chrzanu. A ono nawet nie jest do chrzanu, ono jest do dupy. Dlaczego przy tak pięknym rynku jest taka koszmarna restauracja? - pytała.

Drugi dzień miał być testem ostatecznym. Magda poznała całą załogę. Nie oszczędziła partnerce właściciela kąśliwego komentarza, choć swoją opinię skierowała do niego: Trzeba dobrze dawać ludziom jeść, jak ma się partnerkę w tym wieku**.**

A danie, które miało zachwycić czyli ziemniaki po cabańsku, okazały się zwykłą "mamałygą".

Dlaczego pan to danie robi w szybkowarze? - pytała zaniepokojona. Przecież pan to danie zeszmacił. Proszę mi wierzyć, gdyby tu były dobre placki ziemniaczane, a nie takie g*wno, to tu byłaby kolejka.

Nadszedł czas, aby wejść do kuchni. Tam nie brakowało niespodzianek. Bojler do ciepłej wody zaklejoną taśmą i brudny, zużyty sprzęt okazały się dopiero początkiem problemów.

Poproszę dłuto i młotek. Pan przytrzyma patelnię, a ja będę działać. Pan zwariował? Pan wie, że pan to wszystko wdycha? Studiowałam rzeźbę, więc dla mnie to bardzo przyjemne. Nie wstyd Panu? Mam włosy w tym g*wnie - mówiła obskrobując brud z patelni. Ten brud ma lata całe, a kółka są tak uje*ane jakby były obłożone słoniną. A pani co ma taka wku*wioną minę? - zwróciła się do pomocy kuchennej.

Okazało się, że zaplecze to prawdziwa kraina lodu. W lodówkach były setki kilogramów zamrożonego jedzenia: warzyw, mięsa, ryb, a nawet sera.

Czuję się jak caryca wśród tych mrożonych kotletów - mówiła Gessler siedząc przy koszu z mrożonymi kiełbasami.

Po wielkim sprzątaniu, przyszedł czas na ogłoszenie rewolucji: Ta restauracja będzie biało-pomarańczowa. Trochę odrealniona, ale taka ciepła, estetyczna, bardzo ładna. Restauracja nazywa się Utarte: utarte placki, utarty chrzan, utarte warzywa.

Zmiana wystroju nie spodobała się partnerce właściciela. Magda postanowiła odpowiedzieć jej bez ogródek:

W tej chwili jest to wyjątkowe miejsce. Byliście cześcią szarości, bylejakości. Uduszę, jak tego nie docenicie. Dosyć szarości, dośyć g*wna i rzeczy w kolorze g*wna. Marsz do kuchni.

Po trzech tygodniach Gessler wróciła do restauracji, żeby sprawdzić jak radzą sobie właściciele po jej wizycie. Po raz kolejny rewolucję uznała za udaną.

Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
KOMENTARZE
(110)
Gość
5 lata temu
Bo właścicielka choć młoda to stara duchem poważna i bez pomysłu.MG przynajmniej pokazała ze wystrój i menu ma być spójne i to klucz do sukcesu.
Gość
5 lata temu
Madzia jest the best!! Daje rade;)
Gość
5 lata temu
Fajna pozytywna kolorowa babka
gość
5 lata temu
Bardzo, bardzo mi się nie podobało jak z ironią " a to pana córka? siostra?" i z przekąsem pod nosem kręciła.... świństwo dziewczynie zrobiła i tyle. Niby taka wielka pani, a słoma z butów i fałsz na kilometr
Gość
5 lata temu
Restauracja spoko ale fajna para ten wlasciciel z ta mloda partnerka.ladni i dobra energia z nich bije.on dobrze wyglada i mlodo ona tez mlodo tylko niech sie wiecej usmiecha ona:)
Najnowsze komentarze (110)
gość
5 lata temu
dobrze powiedziała
Gość
5 lata temu
Roz******la mnie ta g******a. Czasem to wygląda jakby rodowitego włoskiego kucharza pouczała na temat tego, jak ma robić spagetti napoli czy bolognese.
Gość
5 lata temu
Mam nadzieję Madzia, że działasz z M-smaki świata.
gosc
5 lata temu
chcialbym doczekac czasu jak kiedys ktos nie wytrzyma i zlapie za te kudly i zasazdi kopa w dype wyrzucajac ja z lokalu
gość
5 lata temu
nie znoszę jej odbiła jej palma
gość
5 lata temu
prawda jest taka, że problemem Restauracji nie było jedzenie które p.Magda skomentowała jako obrzydliwe tylko PERSONEL. Polecam każdemu przyjechać do Chrzanowa i zapytać przechodni o personel w tej restauracji. Wszyscy powiedzą dokładnie to samo-DO WYMIANY! Wiem co mówie.
jadwiga z chr...
5 lata temu
byłam kilka razy w tej knajpie, jedzenie spoko, wystrój mi się podobał, w ciemnym brązie i sofy na których się fajnie siedziało i patrzyło na rynek, teraz to jakiś dramat, dlaczego oni się na to zgodzili, a firaneczka w oknie pomarańczowo niebieska - fe okropne, a stoliki z tymi obrusami - masakra, no to straciliście jednego gościa, nie wejdę do knajpy, która wygląda ja kuchnia z prl-u mojej mamy
gość
5 lata temu
Dosyć tego partaczenia gonić brudasów
gość
5 lata temu
Więcej takich kobiet odważnych swietnie
gość
5 lata temu
Cudny program prawda boli
gość
5 lata temu
Dobrze robi bo na Polaka to trzeba kija i po łbie to dopiero coś się dobrego urodzi kużwa ale brudasy tylko na odpierdziel byle jak to tak we wszystkim i w budownictwie wszędzie na odp*****l
gość
5 lata temu
PRECZ z tym aroganckim prymitywnym babskiem!!!
gość
5 lata temu
po 8, a nie 3 tygodniach była z ponowną wizytą
gość
5 lata temu
Podobają mi się obrusy
...
Następna strona
Oferty dla Ciebie