aktualizacja

Gliwińska przeżywa rozstanie z Bieniukiem: "Szczęście zaczyna się, gdy NIE MUSISZ PORÓWNYWAĆ SIĘ do wszystkich"

210 reakcji
210
Podziel się

Byłej partnerce Bieniuka bardzo zależy na przekonaniu wszystkich, że to ona zostawiła Jarka, a nie odwrotnie.

Gliwińska przeżywa rozstanie z Bieniukiem: "Szczęście zaczyna się, gdy NIE MUSISZ PORÓWNYWAĆ SIĘ do wszystkich"

Minęło prawie półtora roku odkąd Martyna Gliwińska pojawiła się u boku Jarosława Bieniuka. Po raz pierwszy pokazali się razem na wystawie Pomorskie Randez Vous. Było to blisko dwa lata po śmierci partnerki Jarka i maki jego trojga dzieci, Anny Przybylskiej.

Nowy związek piłkarza wzbudził mieszane uczucia. Nie brakowało opinii, że układa sobie życie ciut za wcześnie po śmierci Ani. Tabloidy podkręcały atmosferę, snując wymyślone opowieści, jakoby Gliwińska i Przybylska poznały się jeszcze za życia aktorki, a nawet że zaakceptowała Martynę w roli swojej następczyni.

Medialny szum nie sprzyjał miłości. Podobnie jak to, że Jarosław przy trójce dzieci ma pełne ręce roboty i niewiele czasu na randki. Podobno Martyna poczuła się odsunięta na dalszy plan. Sytuacji nie poprawiła publikacja książki biograficznej o Annie Przybylskiej, dzięki której znów wszyscy mówią o zmarłej w wieku zaledwie 36 lat aktorce. Gliwińska w końcu też postanowiła zabrać głos w tej sprawie, ale, niestety, wyszło trochę niezręcznie.

Ostatecznie skończyło się rozstaniem. Poinformował o nim osobiście Jarosław Bieniuk, ujawniając w wywiadzie, że wprawdzie się z kimś spotykał, ale w końcu uznał, że nie ma na to czasu.

Przez jakiś czas spotykałem się z kimś, ale uznałem, że na razie to nie ma sensu - wyznał wtedy. Trudno mi jest nawiązać bliską relację, bo mam trójkę dzieci, pracę i mało czasu na budowanie związku.

Trudno to uznać za ciepłą wypowiedź. Nawet nie wymienił Martyny z imienia. Od tamtej pory Gliwińska stara się przekonać wszystkich, że to ona chciała rozstania. Widocznie uznała, że ma już dość poniżeń ze strony Jarka i chce, by przynajmniej w tej jednej sprawie była jasność. Ostatnio znów postanowiła do tego wrócić i na Instagramie zamieściła nie pozostawiające wątpliwości wyjaśnienie, dlaczego uznała związek z Bieniukiem za mało rokujący.

Myślę, że prawdziwe szczęście zaczyna się wtedy, gdy nie musisz już dłużej porównywać się do wszystkich - napisała.

Gliwińska przeżywa rozstanie z Bieniukiem: "Szczęście zaczyna się, gdy NIE MUSISZ PORÓWNYWAĆ SIĘ do wszystkich"
Gliwińska przeżywa rozstanie z Bieniukiem: "Szczęście zaczyna się, gdy NIE MUSISZ PORÓWNYWAĆ SIĘ do wszystkich"
Gliwińska przeżywa rozstanie z Bieniukiem: "Szczęście zaczyna się, gdy NIE MUSISZ PORÓWNYWAĆ SIĘ do wszystkich"
Gliwińska przeżywa rozstanie z Bieniukiem: "Szczęście zaczyna się, gdy NIE MUSISZ PORÓWNYWAĆ SIĘ do wszystkich"
Gliwińska przeżywa rozstanie z Bieniukiem: "Szczęście zaczyna się, gdy NIE MUSISZ PORÓWNYWAĆ SIĘ do wszystkich"
Gliwińska przeżywa rozstanie z Bieniukiem: "Szczęście zaczyna się, gdy NIE MUSISZ PORÓWNYWAĆ SIĘ do wszystkich"
Polub pudelek.pl na Facebooku:
KOMENTARZE
(210)
igulinda
2 lata temu
zycie w cieniu "swiętej" musi byc wykanczające. Jest mloda, ladna znajdzie sobie kogos kto ją doceni
Gość
2 lata temu
Wspolczuje jej, chciala sie zakochac ale ciagle byla oceniana i porowbywana. Nikt by tego nie wytrzymal.
Gość
2 lata temu
Po co takiej ładnej wykształconej młodej dziewczynie facet z 3 dzieci i bagażem doświadczeń
Gość
2 lata temu
Szkoda mi jej :(
gość
2 lata temu
Takie publiczne wyznania są strasznie słabe. Widać nie są dla siebie i tyle w temacie
Najnowsze komentarze (210)
Gośćnsnsjs
rok temu
Śmiesza mnie te wpisy dorosłych kobiet na Facebooku czy Instagramie. To gimnazjum śmierdzi.....że niby ona takie ma przemyślenia,a tak naprawdę pije do kogoś kto w tych znajomych jest. Baby....więcej godności!
Gość
2 lata temu
Taka normalna dziewczyna z Marty. A dla Jarka może to stać sie problematyczne idealizowanie Ani, bo żadna kobieta może nie czuć sie godna wejść w role partnerki.
Gośćmmm
2 lata temu
Z Anią ciężko wygrać, przykro mi Martyna,choć myślę, ze jesteś fajna dziewczyna. .powiedzenia.
gość
2 lata temu
Przecież wiedziała kim on jest i jak będzie, a teraz wielce zdziwiona!
gość
2 lata temu
ona bardzo pasowala do Bieniuka wizualnie.
Gość
2 lata temu
Już nie róbcie z Martyny świętej. W weekend w sopockim klubie była naćpana jak worek. Kiepski przykład dla dorastających dzieci, nie dziwie sie ze zakończył ta relacje...
gość
2 lata temu
a ja uważam że chce się polansować na tej historii i tyle
vosc
2 lata temu
Przybylska byla amatorka nie aktorka Aktor ma za soba STUDIA
gosc
2 lata temu
Chlop z dziecmi szkoda jej Dobrze ze odeszla
gość
2 lata temu
Ania była piękna do dzisiaj nie mogę uwierzyć , że ona nie żyje , łzy same się cisną do oczu , bardzo ja iubiłam
gość
2 lata temu
chyba żasdna kobieta przy zdrowych zmysłach nie wpakuje sie w niańczenie trójki dzieci innej kobiety, a bieniuk jak tak porównuje to niech sam ze sobą będzie i nie montuje żadnych związków tylko po to żeby udowadniać kolejnej że nie jest przybylską. przybylska była jedna jednym facetom sie podobała innym nie podobała, robienie z niej ideału kobiety jest głupie bo tym ideałem nie była
Gość
2 lata temu
Jarek dzieci ja lubily a wiec dlaczego ? Ania byla wspanialaatka ale ona już nie wróci a dzieciom przydałaby się normami rodziną.Osobiście znam kobietę która wzięła męża z dwójką małych dzieci,swoje jeszczeieli wszyscy są dorośli swoje pasierbow już założyli rodziny i kochają macocha jak matkę i w każdej sytuacji stają po jej stronie,a nie ojca.Mój chrzestny wziął.kobietę z synem a sam miał po zmarłej młodej żonie 4 dzieci czyli ma wejściu była piątka.Dwóch synów jeszczeieli i wychowali wydali za mąż i ocenili.Dzieci bardzo ja kochaly. MOZE Martyna jest po prostu za młoda N matkę trójki dzieci ?
gość
2 lata temu
To wszystko było za wcześnie. Dziwiłam się im obojgu, jednak miałam rację.
Gość
2 lata temu
Może jeszcze kiedyś do siebie wrócą.
...
Następna strona