Trwa ładowanie...
Przejdź na

Żona Patryka Jakiego o opiece nad chorym dzieckiem: "Rzuciłam pracę i podjęłam się pełnej opieki nad synem"

625
Podziel się

Chłopiec urodził się z zespołem Downa. "Do końca mieliśmy nadzieję, że zdarzy się cud" - wyznała Anna Jaki.

Żona Patryka Jakiego o opiece nad chorym dzieckiem: "Rzuciłam pracę i podjęłam się pełnej opieki nad synem"
bCIgONDp

Wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki oraz jego żona Anna należą do zdecydowanych zwolenników likwidacji zapisu w ustawie aborcyjnej, zezwalającego na przerwanie ciąży, gdy u płodu wykryto nieodwracalne i nieuleczalne wady. Oni sami, gdy w piętnastym tygodniu ciąży u ich dziecka zdiagnozowano zespół Downa, postanowili zaufać Bogu, więc innym rodzicom radzą to samo. Jaki nie ukrywa, że na wszelki wypadek wolałby zmuszać ich do tego ustawowo.

Anna Jaki w najnowszym wywiadzie zapewnia, jaka jest szczęśliwa, że po narodzinach niepełnosprawnego dziecka musiała zrezygnować z pracy zawodowej i całe swoje życie podporządkować synkowi.

Musiałam rzucić pracę w korporacji. Opieki nad takim dzieckiem nie dałoby się pogodzić z wychodzeniem z domu o siódmej rano i wracaniem do niego o 21:00. Bo tak wyglądało moje życie. Rzuciłam więc pracę i podjęłam się pełnej opieki nad synem oraz codziennej pracy nad jego rozwojem - ujawnia w tygodniku Sieci. Gdy Radek miał półtora roku, poszłam dla niego na drugie studia. Skończyłam studia pedagogiczne, a teraz robię studia podyplomowe z zakresu wczesnego wspomagania dziecka.

bCIgONDr

Niestety, Anna Jaki nie może liczyć na codzienną pomoc męża, który wprawdzie chętnie fotografuje się z niepełnosprawnym synkiem, jednak większość czasu zajmuje mu brylowanie w mediach oraz warszawskiej komisji reprywatyzacyjnej, gdzie pracuje po kilkanaście godzin na dobę.
Opieka nad dzieckiem spada więc na barki żony.

Jego żona przyznaje jednak, że nie do końca tak wyobrażała sobie swoje życie i po cichu liczyli z mężem na cud.

W 15. tygodniu ciąży poszliśmy na USG i zobaczyliśmy Radka, naszego syna. Wyraźnie było widać rączki, nóżki, główkę, biło serduszko. Wtedy też dowiedzieliśmy się, że jest wysokie prawdopodobieństwo, że nasze dziecko urodzi się obciążone wadą genetyczną. Lekarz zasugerował amniopunkcję, która pozwoliłaby na terminację ciąży ze względu na poważne uszkodzenie płodu - wspomina w wywiadzie. Od razu powiedzieliśmy, że aborcja nie wchodzi w grę. Los naszego dziecka powierzyliśmy Bogu. Oczywiście, jak wszyscy rodzice marzyliśmy, że może syn będzie lekarzem, prawnikiem lub politykiem. Do końca mieliśmy nadzieję, że zdarzy się cud i wszystko będzie w porządku.

_

bCIgONDx
bCIgONDy

_

_

bCIgONDz

_

bCIgONDS
KOMENTARZE
(625)
Gość
3 lata temu
Ona moze rzucic prace bo jej maz duzo zarabia a te kobiety ktore zostaja same co maja zrobic?
Gość
3 lata temu
Bo możesz sobie na to pozwolić...teraz pomysl przed jakim dramatem stają rodziny zarabiające normalne polskie najniższe krajowe. O****a. Nie rób z siebie bohaterki.
gość
3 lata temu
Szczęście w nieszczęściu, że ich stać na taką opiekę i takie poświęcenie. Większość osob, które PiS chce zmuszać do porodu dzieci z wadami genetycznymi, często skazanych na nieprzerwane cierpienie do śmierci, często umierających zaraz po narodzinach, zdeformowanych,, nie ma takiej możliwości. Państwo im nie pomaga.
bCIgONDT
Gość
3 lata temu
Koniec życia. Nidgy nie będzie samodzielny, a jak nie ma rodzeństa to po śmierci rodziców skończy w zakładzie. Przykre :((((
Gość
3 lata temu
No i super, że Pani Jaki dokonała takiego a nie innego wyboru. Super jesli inne kobiety tez beda mogły takiego wyboru dokonać.
Najnowsze komentarze (625)
siła
3 lata temu
jedni rodza swoje chore dziecko a drudzy usuwaja ciaze bo maja za male mieszkanie,zycie....
bolo
3 lata temu
Trzymajcie się!!!!
gość
3 lata temu
to się kupy nie trzyma,rzuciła pracę aby się opiekować a zaczęła studia.No to w końcu miała czy nie miała wolny czas.Ale chyba Bóg was nie lubi...
nicole.r
3 lata temu
A co ma powiedzieć matka, którą mąż zostawił, bo nie chce chorego dziecka albo rodzina, gdzie mąż nie posiada wynagrodzenia w postaci diety poselskiej? Współczuję, ale ja jednak wolałabym mieć wybór a nie być zmuszana do porodu ustawą...
melka
3 lata temu
Wielki szacunek pani Aniu. Radość dziecka,najważniejsza. Wszystkiego dobrego!
gość
3 lata temu
Stawianie amniopunkcji na równi z aborcją to poważne nadużycie. Po drugie robią z siebie nie wiadomo jakich bohaterów, widać po chłopcu, że nie jest to nawet ciężka postać zespołu Downa. Są ludzie, których dzieci nigdy nie będą samodzielnie chodzić, mówić, myśleć a nawet jeść...to jest dopiero tragedia...zwłaszcza, że na ogół matka zostaje z tym wtedy sama.
gość
3 lata temu
co myslicie ,ze jakby nie była żoną Jakiego to by usunęła?czy to ma znaczenie ile masz kasy to jest JEJ DZIECKO PIENIĄDZE SIE NIE LICZĄ TYLKO LEWACTWO PRZELICZA .Idiotyzm pisać o kasie .
gość
3 lata temu
Pamiętaj miałaś wybór. Twoja sprawa jakiego wyboru dokonałaś ale nie narzucaj swoich racji innym. Ciesz się,że masz kasę i męża, który nie zwiał. Nie oceniaj innych i tak jak chcesz aby akceptowano twojego syna tak ty akceptuj ludzi o innych poglądach.
bCIgONDL
gość
3 lata temu
W sumie to ładny chłopczyk, takie dzieci przynajmniej prowadza w miare normalne życie a nie jak inne wegetują przywiązane do łóżek
gosc
3 lata temu
Pani jaki ciekawa jestem czy rzucilaby Pani prace gdyby maz przynosil 1500zl wyplaty niech PANI nie osadza innych mogla Pani sobie na to pozwolic jak pani mysli co zrobi kobieta mieszkajaca w miejscowosci gdzie nie ma przedszkola ani szkoly dla dzieci uposledzonych dobrze Pani wie ze ze te kobiety i dzieci sa bez szans
gość
3 lata temu
taki był pani wybór - inni chcą wybierać inaczej i mają do tego prawo
gość
3 lata temu
jeśli taką decyzję podjęła ok, ale pozwólmy żeby każdy miał wybór bo jest to poświęcenie własnego życia i niejednokrotnie patrzenie na cierpienie dziecka
gość
3 lata temu
no właśnie łatwo mu powiedzieć bo nie on siedzi w domu
gość
3 lata temu
Ojciec który wcale nie zajmuje się dzieckiem, a matka sobie studiuje i dwie niańki zatrudnia.A czemu mają tylko jedno? Tacy nawiedzeni to już piątkę powinni mieć.
...
Następna strona
bCIgONEn