Piątek 12.01.2018

TYLKO U NAS: Rusin poszła do Sejmu negocjować z myśliwymi. "To są ludzie WYJĘCI SPOD PRAWA!"

Kinga Rusin prawo łowieckie Rusin w Sejmie

TYLKO U NAS: Rusin poszła do Sejmu negocjować z myśliwymi. "To są ludzie WYJĘCI SPOD PRAWA!"

Kinga Rusin od kilku lat angażuje się w propagowanie ochrony środowiska i bycie "eko". Celebrytka założyła nawet własną markę ekologicznych kosmetyków, a poza sprzedażą kremów i oliwek zajmuje się walką z lobby myśliwskim. Zaangażowanie Kingi w ochronę przyrody wzrosło zwłaszcza, gdy ministrem środowiska został Jan Szyszko, odpowiedzialny za masową wycinkę drzew i odstrzał zwierząt. Gdy Mateusz Morawiecki odwołał Szyszkę ze stanowiska, dziennikarka nie mogła ukryć zadowolenia.

Przypomnijmy: Kinga Rusin komentuje odwołanie Szyszki: "Udało się. Jego buta i arogancja SIĘGAŁY KOSMOSU!"

O dziwo zaangażowanie Kingi Rusin wykracza jednak daleko poza wpisy na Instagramie i Facebooku, co celebrytka udowodniła w ostatni piątek, pojawiając się w Sejmie na obradach podkomisji rozpatrującej zmiany w prawie łowieckim.

Kinga pojawiła się na sali obrad, a po zakończeniu posiedzenia komisji udzieliła wywiadu Wirtualnej Polsce, w którym przekonywała, że obradujący posłowie mają obowiązek pokazania swoich twarzy. Dla niej wszystko jest zaś zagmatwane i niejasne, a obywatel może zgubić się w gąszczu przepisów.

Posłowie przychodzą do Sejmu, dostają pieniądze ze Skarbu Państwa za swoją pracę, żeby reprezentować interes społeczny. To nie jest interes 120 tysięcy ludzi, ale 38 milionów Polaków - mówiła. To są nazwiska w większości anonimowe, większość z tych osób po prostu przychodzi na podkomisję, żeby podnieść rękę i zaprezentować opinię partii, jaką reprezentują.

Kinga Rusin podkreśliła, że każdy ma prawo znać twarze i nazwiska osób, które głosują za zmiana prawa na niekorzyść obywateli. Nowelizacja prawa łowieckiego oznacza zwiększenie odstrzału zwierząt i większe przywileje dla myśliwych, którzy i tak już są ponad prawem:

To nie jest tak, że w przypadku ustawy dotyczącej łowiectwa oni pozostaną anonimowi. Oni się podpisują swoim nazwiskiem, twarzą, pod czymś, co może być bardzo szkodliwe dla polskiego dziedzictwa przyrodniczego - perorowała na korytarzu. Postanowiłam pokazać twarze. Te twarze, twarze lobby myśliwskiego i lasów państwowych. Warto, żeby ludzie dowiedzieli się, kto decyduje o ich własności. Nie mogą decydować o tym przedstawiciele polskiego związku łowieckiego i Lasów Państwowych. To musi być objęte kontrolą społeczną.

To są ludzie wyjęci spod prawa, są ponad prawem, nie muszą mieć badań okulistycznych czy psychiatrycznych, a są posiadaczami broni myśliwskiej. Decydują o tym, że mogą wejść na nasz teren, jeśli tylko wyznaczą tam okręg łowiecki.

Myślicie, że posłowie jej posłuchają?

 

Pudelek.pl na Facebooku:

Komentarze (507)

« Najstarsze « Starsze Oglądasz 1-30 z 507
Odpowiedz
510 96
zgłoś
gość 12.01.2018 19:31
zakazać polowań, po co to komu !
Odpowiedz
76 80
zgłoś
Gość 12.01.2018 19:31
Chciałby uchodzić za intelektualistkę a jest taka głupiutka
Odpowiedz
88 85
zgłoś
Gość 12.01.2018 19:31
Czy ona naprawdę się na tym zna?
Odpowiedz
374 57
zgłoś
WrednyDziennik 12.01.2018 19:31
Zabijanie zwierząt dla pożywienia/przetrwania - owszem (w humanitarnych warunkach, o co niestety trudno). Ale zabijanie dla przyjemności, by zwierzę wisiało na szyi lub ścianie? Jestem na nie.
Odpowiedz
365 103
zgłoś
WrednyDziennik 12.01.2018 19:32
Gość: Chciałby uchodzić za intelektualistkę a jest taka głupiutka
Ale widać mądrzejsza od Ciebie.
Ładowanie komentarzy…
« Najstarsze « Starsze Oglądasz 1-30 z 507