Czwartek 25.01.2018

Kinga Rusin o nowym ministrze środowiska: "Czuję się przez niego OSZUKANA! Czyżby tylko Marta Kaczyńska mogła coś zrobić?"

Kinga Rusin prawo łowieckie Rusin w Sejmie Jan Szyszko Henryk Kowalczyk

Kinga Rusin o nowym ministrze środowiska: "Czuję się przez niego OSZUKANA! Czyżby tylko Marta Kaczyńska mogła coś zrobić?"

Od wielu miesięcy garstka celebrytów na czele z Kingą Rusin i Marcinem Dorocińskim ostrzegali, że posłowie zamierzają znowelizować prawo łowieckie, dostosowując je oczywiście do wymagań myśliwych. Kinga Rusin pojawiła się nawet w Sejmie na obradach specjalnej podkomisji, gdzie przedstawiła postulaty społeczne, a drobna nadzieja "na odwilż" pojawiła się wraz ze zdymisjonowaniem Jana Szyszki. Niestety, w minioną środę zdecydowano, że prawo łowieckie zostanie zliberalizowane, co oznacza m.in. większą swobodę w odstrzale dzikich zwierząt.

Przypomnijmy: Kinga Rusin PRZEGRAŁA Z MYŚLIWYMI! Odrzucono wszystkie poprawki ekologów...

Na komentarz dziennikarki nie trzeba było długo czekać. Kinga Rusin udostępniła na Instagramie długi, emocjonalny wpis, w którym skrytykowała nie tyle poprzedniego ministra środowiska, co jego następcę, Henryka Kowalczyka. Mężczyzna obiecywał, że przyjrzy się propozycjom ekologów, a już na pewno, że opóźni głosowanie w podkomisji, by lepiej przygotować nowelizację. Niestety, nic takiego się nie stało:

Obiecał, że przedstawi poprawki do minionego wtorku, a jeśli nie uda się nowelizacji poprawić, odłoży głosowania w podkomisji, by móc pracować spokojnie nad tymi bardzo ważnymi przepisami. Obie obietnice złamał - pisze zawiedziona dziennikarka.

(...) Czuję się osobiście oszukana przez Henryka Kowalczyka. Łudziłam się, że zmiana ministra środowiska daje nadzieję na wzięcie pod uwagę opinii przytłaczającej większości Polaków, którzy nie chcą Rzeczypospolitej myśliwych. Przyjęłam jego zaproszenie na konsultacje społeczne do Ministerstwa, które okazały się li tylko medialnym cyrkiem. Padły konkretne obietnice, ale okazały się deklaracjami "pod publiczkę".

Kinga Rusin dodała jeszcze, że zmiana na stanowisku ministra środowiska była tylko pozorna, bo Szyszko i tak rządzi z tylnego siedzenia. Jej zdaniem pomóc może jeszcze tylko Marta Kaczyńska, która jej zdaniem ma "mocne nazwisko".

Cóż, nie bylibyśmy tego tacy pewni. Bratanica prezesa PiS-u zajmuje się ostatnio nieco innymi tematami: Marta Kaczyńska zachęca do jedzenia owadów: "Można znaleźć coś nie tylko zdrowego, LECZ I SMAKOWITEGO"

 

Nowy minister środowiska, Henryk Kowalczyk okłamał Polaków! Nie zatrzymał fatalnej w skutkach dla polskiego środowiska i ograniczającej różne prawa zwykłych obywateli, rządowej nowelizacji ustawy łowieckiej w obecnym kształcie, chociaż zobowiązał się do tego publicznie i w obecności kamer. Obiecał, że przedstawi poprawki do minionego wtorku a jeśli nie uda się nowelizacji poprawić odłoży głosowania w podkomisji by móc pracować spokojnie nad tymi bardzo ważnymi przepisami. Obie obietnice złamał. Wczoraj zakończyła prace podkomisja, której przewodnicząca i przyjaciółka Szyszki, Anna Paluch przepchnęła wszystkie poprawki pisane pod dyktando myśliwych. Ministerstwo Środowiska karnie milczało, a jego przedstawiciele, wedle świadków, śmiali się podczas głosowania. Strona społeczna nie została nawet dopuszczona do głosu! Polski Związek Łowiecki okazał się ważniejszy niż głos narodu. Czyżby tylko Marta Kaczyńska mogła jeszcze coś zrobić w tej sprawie? Wielokrotnie deklarowała swój sprzeciw wobec łowiectwa, a nazwisko ma mocne. Czuję się osobiście oszukana przez Henryka Kowalczyka. Łudziłam się, że zmiana ministra środowiska daje nadzieję na wzięcie pod uwagę opinii przytłaczającej większości Polaków, którzy nie chcą Rzeczypospolitej myśliwych. Przyjęłam jego zaproszenie na konsultacje społeczne do Ministerstwa, które okazały się li tylko medialnym cyrkiem. Padły konkretne obietnice, ale okazały się deklaracjami "pod publiczkę". Posłużyliśmy, jako przedstawiciele strony społecznej, za tło do autopromocji nowego ministra. A Szyszko jak rządził tak rządzi nadal - tyle, że z tylnego siedzenia. Panie premierze Morawiecki to jest to nowe otwarcie!? W taki sposób bronicie naszego wspólnego dobra? Panie ministrze Kowalczyk, niech Pan udowodni że w tej sprawie nie jest Pan tylko marionetką! Niech Pan pokaże, że coś jednak może i że nie boi się ludzi Szyszki! Może Pan jeszcze wycofać cały projekt! To jest w końcu projekt Ministerstwa i to Ministerstwo, jako gospodarz projektu może decydować o jego losach. Niech obrady tej żałosnej podkomisji pod nadzorem Anny Paluch odejdą w niebyt i zapomnienie. Proszę złożyć nowy ministerialny projekt aby uwzględnić też postulaty stron

Post udostępniony przez Kinga Rusin- Official Profile (@kingarusin)Sty 25, 2018 o 12:03 PST


Pudelek.pl na Facebooku:

Komentarze (213)

« Najstarsze « Starsze Oglądasz 1-30 z 213
Odpowiedz
21 9
zgłoś
Alvaro 25.01.2018 15:00
Każdy ma swoją szyszkę w ogrodzie...
Odpowiedz
37 38
zgłoś
Gość 25.01.2018 15:01
Pisuarowe trolle wypiertalac z pudla 🤕🤕🤕🤕
Odpowiedz
146 39
zgłoś
gość 25.01.2018 15:01
Anka Lewandowska podczas jednej doby, która trwa zaledwie 24 godz. wychowuje dziecko, gotuje, obsługuje liczne media społecznościowe (blog, facebook,insagram itd.), ĆWICZY, wydaje książki, kalendarze, nadzoruje prace nad swoimi batonikami, sklepami internetowymi itd., jest też tenerem personalnym - podobno. MYŚLĘ ze to wszystko SCIEMA! Wszystko robi szereg ludzi, specjalistów, którzy jej piszą ksiązki, wymyslają przepisy itd. Ja podczas swojej doby tylko spie, pracuje, gotuje, sprzątam i padam na koniec dnia z nóg.
Odpowiedz
5 9
zgłoś
Gość 25.01.2018 15:03
CO Z ROZANEM I SMS ?
Odpowiedz
36 54
zgłoś
Aureola :) 25.01.2018 15:03
Ona niech się zajmie tym co robi najlepiej=niczym.
Ładowanie komentarzy…
« Najstarsze « Starsze Oglądasz 1-30 z 213