Środa 07.02.2018

Karolina Korwin Piotrowska: "Żałuję, że najważniejszy związek mojego życia nie przetrwał"

Karolina Korwin-Piotrowska Dorota Wellman

Karolina Korwin Piotrowska: "Żałuję, że najważniejszy związek mojego życia nie przetrwał"

Karolina Korwin Piotrowska stanowi po tylu latach nieodłączną część show biznesu, którego tak strasznie nienawidzi. Dzienniakarka słynie z ciętych ripost i braku litości w komentowaniu, często desperackich, działań celebrytów.

Zobacz: Korwin Piotrowska kpi z celebrytów: "Czy trzeba od razu wsadzać kamerę w gacie? Kiedy oni chodzą do łazienki?"

Choć do tej pory Karolina dała się poznać światu jako "twarda babka" z dystansem do siebie, nowy wywiad, którego udzieliła Dorocie Wellman, może skutecznie zmiękczyć jej image.
Dziennikarka po raz pierwszy opowiedziała o swojej trudnej sytuacji rodzinnej. Przyznała, że choroba matki wszystko zmieniła w jej życiu. Przez opiekę nad nią nie tylko musiała zrezygnować z wielu planów, ale... straciła też miłość swojego życia:

Wszystko się wtedy rozpada. Nikt nie chce być z kobietą, która zajmuje się chorym rodzicem. Mężczyźni zawsze odchodzą, nie dźwigają. Nie osądzam, ale żałuję, że najważniejszy związek mojego życia nie przetrwał. Nie miał szans - wyznaje.

Karolinie ciężko było pogodzić się z rozstaniem. Zdradziła, że miała nawet myśli samobójcze:

Można zejść na dno rozpaczy, bezsilności, smutku i zmęczenia. Ulec demonom, które są w nas. Moje szczęście polega na tym, że zawsze zdarzał się ktoś, kto mówił: "Idziemy na zupę". I zupa ratuje ci życie. Ktoś zadzwoni w odpowiednim momencie albo wyśle SMS - mówi.

Spodziewaliście się po Karolinie takich szczerych wyznań?

 

Pudelek.pl na Facebooku:

Komentarze (320)

Odpowiedz
25 19
zgłoś
anna 07.02.2018 16:57
Na co takie bzdety opowiadać ? też miałam taką sytuację , zajmowałam się ojcem a narzeczony poszedł do innej ale lata mijają i czas iść dalej .Karolino ile już lat minęło jak matki nie ma ? nie ma wymówki ,więc powodów radzę szukać w sobie i swojej kolczastej naturze. Związki czasem się po prostu rozpadają nawet jak są idealne warunki a ten facet co odszedł po prostu nie kochał i tyle
Odpowiedz
29 0
zgłoś
Gość 07.02.2018 16:57
Bo mężczyźni odchodzą . Moją siostrę po tętniaku zostawił frajer ....
Ludzka k****. Dużo zdrowia dla Siostry.
Odpowiedz
11 15
zgłoś
gość 07.02.2018 16:57
zaluje goscia ktory ją zostawil bo powinela jej sie noga? nie nalezy zalowac takich kreatur.. niech sie modli o milosc a Bog zesle jej ktoregos dnia
Odpowiedz
22 3
zgłoś
Gość 07.02.2018 16:58
Widać, nie dokońca uporała się ze swoimi demonami. Przyjęła jako pokutę życie w samotności i musi jej być ciężko żyć na codzień.
Odpowiedz
14 5
zgłoś
gość 07.02.2018 16:59
Gość:
gość: Tylko po co takie generalizacje, "że mężczyni zawsze odchodzą nie dźwigają"...nie wszyscy.
To daj mi takiego który nie ucieka, a ozłoce cię..
ojeju przecez kazdy wie ze są tacy. a ta piosenkarka z varus manx co jezdzi na wozku? nie jest sama i nie ona jedna spotkala w zyciu takiego czlowieka
Ładowanie komentarzy…