Sąd zadecydował o odłączeniu chorego dwulatka od aparatury. Rodzice: "TO WYROK ŚMIERCI!"

242
Podziel się

Wbrew woli rodziców podtrzymano decyzję w sprawie Alfiego Evansa, któremu lekarze nie dają żadnych szans na wyzdrowienie.

Sąd zadecydował o odłączeniu chorego dwulatka od aparatury. Rodzice: "TO WYROK ŚMIERCI!"

W Wielkiej Brytanii znów głośno jest o sprawie niespełna dwuletniego Alfiego Evansa, którego lekarze chcą odłączyć od aparatury podtrzymującej życie.

Alfie, który urodził się w 2016 roku, przebywa w szpitalu dziecięcym w Liverpoolu. Chłopiec ma rozległe uszkodzenia mózgu i zdaniem lekarzy zero szans na wyzdrowienie. Dyrekcja placówki poinformowała rodziców Alfiego, że chłopiec zostanie odłączony od aparatury, jednak Tom i Kate Evans nie chcą się na to zgodzić. Są bowiem przekonani, że ich syn ma szansę się "obudzić". Argumentują, że chłopiec reaguje na dotyk, ponieważ zdarzyło mu się poruszyć palcem w ich obecności. Nie przyjmują do wiadomości stanowiska lekarzy, którzy twierdzą, że ruch dziecka nie jest reakcją na bodźce, a mimowolnym skurczem mięśni.

Wierzymy, że on się obudzi, liczymy na cud - powiedział 21-letni ojciec Alfiego.

Konflikt między Evansami a dyrekcją szpitala jest na tyle poważny, że sprawa trafiła do sądu w Londynie. Sąd pierwszej instancji zadecydował, że lekarze mają prawo odłączyć dziecko od aparatury, nawet wbrew woli rodziców.

We wtorek sąd apelacyjny podtrzymał ten wyrok i przychylił się do opinii lekarzy, którzy przekonują, że 70% mózgu chłopca uległo degradacji w wyniku trudnej do zdiagnozowania choroby neurologicznej. Twierdzą, że nie ma on żadnej świadomości otoczenia i oddycha tylko dzięki maszynom. Sąd uznał, że dziecko ma prawo do godnej śmierci, a odłączenie go od aparatury leży w jego interesie.

Tom i Kate nazwali tę decyzję "wyrokiem śmierci" i zapowiedzieli, że będą odwoływać się do Sądu Najwyższego. Zdaniem prawnika pary sąd ingeruje w ich prawa rodzicielskie.

Evansowie są aktywni w mediach społecznościowych, gdzie mają grupę zwolenników pod nazwą "Armia Alfiego", walczących o dalsze podtrzymywanie go na siłę przy życiu.

Szpital, w którym leży chłopiec poinformował, że jedyne co może dla niego zrobić, to złagodzić jego cierpienie przed nieuchronną śmiercią.

Rozumiemy jak trudny jest to czas dla rodziców Alfiego i będziemy dalej współpracować z nimi nad najbardziej odpowiednim planem opieki paliatywnej dla niego - powiedział przedstawiciel placówki.

KOMENTARZE
(242)
gość
2 lata temu
to nie miejsce na takie artykuły, trochę szacunku
gość
2 lata temu
lepiej dla niego, ale rodziców nie oceniam, niewiadomo, jak ktoś się zachowa w obliczu takich wydarzeń :(
gość
2 lata temu
czasem Milosc pozwala na to aby dac komusc odejsc w spokoju,,utrzymywanie na sile wbrew wszystkiemu to troche egoistyczne,,
monika
2 lata temu
Sory ale jak nie ma szans na zycie to nie ma i to sie nie zmieni za rok ani za 20 lat. Co to za życie? To straszne ale decyzja jest prawidlowa. Ktoś inny kto może przeżyć też potrzebuje aparatury. Jak chcą na siłę to ciągnąć niech kupią sobie sprzet i oplacaja kilkadziesiat tys. miesiecznie.
Gość
2 lata temu
Rodzice są nierozsądni. Kierują sie emocjami i skrajnym egoizmem. Współczuje im straty , ale muszą ja przepracować i zaakceptować. Na tym polega dojrzałość emocjonalna.
Najnowsze komentarze (242)
Gość
2 lata temu
ODDYCHA SAMODZIELNIE JUZ 12 h j****e ciule
Niech przyjdz...
2 lata temu
Wspaniali ludzie ci młodzi rodzice...tak walczą o synka :,,-/. I pomyśleć że partia Po wspiera aborcje nie odpowiedzialnych kobiet. Ta krzycie prawo wyboru... itd to czemu nie wybieracie tabletek,kondonów albo spirali zwyrodnialcy
Damian
2 lata temu
Ludzie czy wy nie macie serca ? Jak można osądzać rodziców tego chłopca w obliczu takiej tragedii ? Kto z was miałby takie zdanie gdyby to jego dziecko było podłączone pod aparaturę podtrzymującą życie ? Bardzo przykre
Gość
2 lata temu
wiem co czuja...
gość
2 lata temu
cuda się zdarzają ,nie można skreślać
Gość
2 lata temu
Współczuję z całego serca,sama mam syna w Jego wieku... Boże dodaj im sił by to wszystko znieść ...
Gość
2 lata temu
Czasami ciężko się pogodzić z tym że już nie ma szans. Zwłaszcza jak chodzi o twoje dziecko. Rodzice wtedy chcą wierzyć że zdarzy się cud i synek się obudzi. Ogromnie współczuję rodzicom. Mam synka w takim samym wieku i nie wiem co bym zrobiła na ich miejscu. 😪
gość
2 lata temu
Miałam 16 kiedy chciano mnie odłaczyc od aparatury bo wg lekarzy byłam warzywem. Po tygodniu śpiaczki obudziłam sie. Miałam nie mówić nie chodzić, powrót do zdrowia był trudny. Dzis zyję i funkcjonuje normalnie.
gość
2 lata temu
Jesli chlopczyk oddycha tylko za pomoca maszyn to tak naprawde on nie jest zywy. Jest to straszne i moge sobie tylko wyobrazic uczucia rodzicow, ale uwazam, ze sad podjal dobra decyzje.
gość
2 lata temu
biedne dziecko,tak sie meczy,dobrze ze odlaczal
Magdalena
2 lata temu
Serce pęka
Magdalena
2 lata temu
Serce pęka
Gość
2 lata temu
siedzę i wyjdę.. biedne dzieciątko
gość
2 lata temu
Szkoda mi tych dzieci i ich rodziców nawet nie wyobrażam sobie co muszą czuć.
...
Następna strona