Poniedziałek 19.03.2018 20:45

Ojciec Lewandowskiej, który porzucił ją w dzieciństwie, wyznaje: "JESTEM Z NIEJ DUMNY"

Anna Lewandowska Anna Stachurska Bogdan Stachurski ojciec Anny Lewandowskiej

Ojciec Lewandowskiej, który porzucił ją w dzieciństwie, wyznaje: "JESTEM Z NIEJ DUMNY"fot. ONS

Anna Lewandowska wychowała się w artystycznym domu. Jej mama, Maria Stachurska, jest cenioną scenografką. Ojciec zaś, Bogdan Stachurski - operatorem filmowym. Dawni współpracownicy, między innymi reżyser Marek Koterski i twórca Wiedźmina Marek Brodzki wspominają go miło:

Anna niestety nie. W 2000 roku ojciec porzucił rodzinę. Przyszła żona Roberta miała wtedy zaledwie 12 lat, a jej brat Piotr 10. Z powodu odejścia ojca znaleźli się w bardzo trudnej sytuacji finansowej: Ojciec Lewandowskiej zostawił rodzinę! "Zostaliśmy Z NICZYM"

Pogubiłam w rozpaczy - wspominała po latach. To był okropny okres w naszym życiu. Do tego stopnia, że nawet pomagał nam Caritas. Wcześniej miałam normalne życie. Nie brakowało na podstawowe wydatki. A potem nie miałam nawet na podręczniki, chodziłam w dziurawych butach zimą.

Sytuacja odrobinę poprawiła się, gdy Ania, wówczas jeszcze Stachurska, zaczęła wygrywać zawody i otrzymała stypendium sportowe w wysokości 800 złotych miesięcznie.

Połowę oddawałam mamie - wspominała później.

Nigdy nie wybaczyła ojcu, że myślał tylko o sobie. Nie zaprosiła go na ślub i teraz wyklucza wszelkie możliwości pojednania. Często się mijają. Latem, gdy Ania z mężem, córką, mamą i teściową spędzała wakacje w swoim domu w Stanclewie, jej ojciec nieopodal kręcił zdjęcia do Pensjonatu nad rozlewiskiem. Nie spotkali się jednak. Wnuczkę Stachurski zna tylko ze zdjęć w Internecie.

Na konferencji promującej nowy sezon serialu, dziennikarz Dobrego Tygodnia zagadnął operatora o sławną i bogatą córkę.

Jestem dumny z córki, z tego co osiągnęła - wyznał. Zawsze ją podziwiałem. Kibicuję też Robertowi, oglądam mecze. To wielka satysfakcja.

Co ciekawe, Stachurski twierdzi, że utrzymuje kontakt z córką.

Tak - odpowiedział, gdy padło to pytanie. Ale nic więcej nie powiem. To moja prywatna sprawa.

Jak ujawnia znajoma Lewandowskiej, przez minione 18 lat nie spotkali się ani razu.

Nie spotyka się z Anią, są jedynie w kontakcie SMS-owym - twierdzi informatorka katolickiego tabloidu.

 

fot. ONSfot. ONS

Pudelek.pl na Facebooku:
STOP HEJT!
Dzielenie się opinią jest cenne, ale nie rań innych. Więcej o akcji

Komentarze (393)

« Najstarsze « Starsze Oglądasz 1-30 z 393
Odpowiedz
643 42
zgłoś
Gość 19.03.2018 20:46
Dziecko porzucić ???
Odpowiedz
30 6
zgłoś
Gość 19.03.2018 20:46
Dziecko porzucić ???
Odpowiedz
1027 41
zgłoś
gość 19.03.2018 20:46
Teraz sobie przypomnial, tragiczny facet, kobiety nigdy nie wiazcie przyszlosci z facetem, ktory porzucil wlasne dziecko.
Odpowiedz
829 36
zgłoś
Diva 19.03.2018 20:46
Mnie porzucil przy narodzeniu. Nawet nie przyjechal do szpitala.To dawca ale Napewno nie Tato.
Odpowiedz
17 154
zgłoś
Gość 19.03.2018 20:47
Ja jestem z moim chlopakiem 7 lat. (Przeprowadzilam sie dla niego za granice, do norwegii). On jest polakiem ale urodzonym w norwegii. Mowi ze sie nie oswiadczy dopoki ja nie stane na swoim i nie zjade pracy. Przeprowadzilam sie tu 3,5 roku temu. Mimo ze mialam mgr z Polski to tutaj bylam zmuszona zaczac nowe 2 letnie studia (ekonomia) wiec troche to wszystko trwa (wczesniej uczylam sie norw przez 1,5r i pracowalam dorywczo). Myslicie ze on traktuje mnie powaznie? Jest po rozwodzie i ma 2 dzieciorow. ale jednoczesnir mowi ze nigdy tak nikogo nie kochal jak mnie. O co mu chodzi
Ładowanie komentarzy…
« Najstarsze « Starsze Oglądasz 1-30 z 393