Piątek 22.06.2018

Kaz błaga Isabel: "Proszę przestać mnie szantażować. Uciekłem od Pani pięć lat temu"

Kazimierz Marcinkiewicz Izabela Marcinkiewicz

Kaz błaga Isabel: "Proszę przestać mnie szantażować. Uciekłem od Pani pięć lat temu"

Dwa lata temu warszawski Sąd Okręgowy zlitował się nad Izabelą Olchowicz-Marcinkiewicz i przyznał jej alimenty w wysokości pięciu tysięcy złotych miesięcznie na życie i rehabilitację, niezbędną po wypadku, któremu uległa jadąc na spotkanie z mężem, Kazimierzem Marcinkiewiczem.

Isabel tłumaczyła, że chłód i niechęć, które okazywał jej w tamtym czasie, wprawiły ją w tak fatalny stan psychiczny, że z nerwów zasłabła za kierownicą, straciła panowanie nad pojazdem i wjechała w ekran dźwiękochłonny. Zdaniem Izy jest to wystarczający powód, by były mąż musiał utrzymywać ją do końca życia.

Olchowicz nie ukrywa bowiem, że nie ma ochoty już nigdy iść do prawdziwej pracy. Woli zostać pisarką. Wydała już dwie książki, które cieszą się tak kiepskim powodzeniem, że wydawnictwo musiało obniżyć ich cenę o połowę.

O alimenty Isabel walczyła za pomocą gołego ramienia, opartego na specjalnym rusztowaniu. Kobieta twierdzi, że od czasu wypadku cierpi na przeczulicę skóry i nie może się ubrać, nawet w najgorsze mrozy.

Niestety, Kazimierz okazał się krnąbrny i pewnego dnia po prostu przestał płacić.

Obecnie zaległy dług byłego premiera z tytułu alimentów Isabel szacuje na 80 tysięcy złotych. Ponieważ zamieszczony w Super Expressie dramatyczny apel do ministra Zbigniewa Ziobry, żeby wsadził Kazimierza Marcinkiewicza do więzienia, pozostał bez echa, Iza postanowiła dokuczyć "Kazowi", udostępniając jego intymne zdjęcia z łazienki.

Zdjęcia byłego premiera, który na golasa wyjaśnia jej, że powinna znaleźć sobie jakieś zajęcie, a przynajmniej zarejestrować się w Urzędzie Pracy, szybko stały się hitem Internetu. O tytuł żenady roku będą zapewne walczyły z romansem Stanisława Pięty.

Kiedy i to nie pomogło, postanowiła upokorzyć byłego męża, upubliczniając w swoim ulubionym tabloidzie błagalne SMS-y od niego.

Proszę przestać mnie straszyć i szantażować komornikiem. Nie może Pani już większej krzywdy mi zrobić, niż Pani zrobiła - żali się w nich były premier. Uciekłem od Pani ponad 5 lat temu, przed wypadkiem, który Pani sama sobie sprokurowała. I powtarzam: gdy mam pieniądze, dzielę się nimi z Panią. Pani utrudnia mi zarabianie nasyłaniem komornika. Nikt faceta z komornikiem na plecach nie chce zatrudnić. Mam w tej sprawie oświadczenia pracodawców. 

Czyli chyba huczny powrót do polityki, o którym marzył Kazimierz, nie przebiega zgodnie z planem...

Do czasu odblokowania kont, czyli wycofania komornika, jeśli będę miał możliwość, będę mógł dostarczać Pani środki bezpośrednio - kusi Marcinkiewicz. Innego rozwiązania nie widzę...

Na szczęście Iza widzi i nawet dzieli się swoimi pomysłami z byłym mężem, oczywiście na łamach tabloidu. Jej zdaniem, gdyby Kaz miał honor, to by płacił, a nie  użalał się nad sobą.

Potrzebuję ciągłej opieki. Mam dość jego matactw - niecierpliwi się Iza. Oszczerstwa, że to ja sprokurowałam wypadek, są poniżej wszelkiej krytyki i godności. Wypadek był następstwem mojego ogromnego, długotrwałego stresu i depresji spowodowanej między innymi jego zachowaniem skierowanym przeciwko mojemu dobru. Nie dziwię się, że nikt nie chce zatrudnić kogoś z komornikiem na plecach. Dlaczego nie płaci alimentów? Czuje się ponad prawem?

Pudelek.pl na Facebooku:

Komentarze (756)

« Najstarsze « Starsze Oglądasz 1-30 z 756
Odpowiedz
1314 157
zgłoś
Gość 22.06.2018 19:31
Taka wszedzie nagonka na mezczyzn a zobaczcie jakie potrafia byc kobiety! Larwa straszna!
Odpowiedz
234 29
zgłoś
gość 22.06.2018 19:31
ma co chciał !
Odpowiedz
743 107
zgłoś
Gość 22.06.2018 19:32
Masz za swoje! Niech to Cie czegoś nauczy
Odpowiedz
1564 74
zgłoś
gość 22.06.2018 19:32
Nie żal mi "Kaza" ale ta baba to rzeczywiście monstrum
Odpowiedz
495 18
zgłoś
gość 22.06.2018 19:33
Los nierychliwy... Trzeba było nie szukać łasej na kasę, próżnej młódki.
Ładowanie komentarzy…
« Najstarsze « Starsze Oglądasz 1-30 z 756