Trwa ładowanie...
Przejdź na

Burzliwe życie Tomasza Stańki: narkotyki, alkohol, rozwód, trudne relacje z córką... "Naprawdę ostro żyłem"

86
Podziel się

Wybitny jazzman nie ukrywał, że przez wiele lat "żył na granicy". W wyjściu na prostą pomogła mu muzyka i medytacja.

Burzliwe życie Tomasza Stańki: narkotyki, alkohol, rozwód, trudne relacje z córką... "Naprawdę ostro żyłem"
bDabiGBh

Zaledwie wczoraj media obiegła porażająca wiadomość o śmierci Kory, a już dziś fani polskiej muzyki przeżyli kolejny wstrząs. W niedzielny poranek zmarł Tomasz Stańko, legendarny polski muzyk jazzowy, kompozytor i trębacz. O jego śmierci poinformował na Twitterze Piotr Baron. Przyczyna śmierci artysty nie jest na razie znana. Zaledwie dwa tygodnie temu świętował 76. urodziny.

Życie Tomasza Stańko było burzliwe. Częściowo opisał je w wydanej w 2010 roku autobiografii pt. Desperado, w której nie unikał trudnych tematów. Opowiedział m.in. o skomplikowanych relacjach z żoną i córką, a także o uzależnieniu od narkotyków. Wyznał, że do poczęcia Anny doszło w dniu ślubu z Joanną, który odbył się w tajemnicy. Znajomych poinformowano dopiero po fakcie.

Ślub wzięliśmy nietypowo, bo nikomu nie powiedzieliśmy, gdzie odbędzie się ceremonia. Nie chcieliśmy na ślubie ludzi. W końcu pojechałem z Joasią do hotelu "Europejskiego" w Krakowie, kupiliśmy skrzynkę szampana i paląc jointa udaliśmy się do Urzędu Stanu Cywilnego. Tam powiedzieliśmy sobie "tak", a dopiero potem zadzwoniliśmy do rodziny, że czekamy na nich z szampanem w hotelu - opowiadał jazzman.

bDabiGBj

Małżeństwo szybko się rozpadło z powodu destrukcyjnych przyzwyczajeń Tomasza.

Zamieszkaliśmy na Górnośląskiej. Kilka miesięcy później urodziła się Ania. Niestety, moje małżeństwo z Joasia przetrwało tylko trzy lata. Moja żona nie wytrzymała mojego trybu życia. Ale bardzo przeżyłem to rozstanie, bo byłem głęboko związany z Anią. Długo musiałem się potem zbierać - opisywał muzyk.

Stańko przyznał, że zmagał się z uzależnieniami. Mieszał ze sobą niemal wszystkie możliwe rodzaje używek i rzadko bywał trzeźwy.

Byłem upierdo*ny non stop. Szaleństwo mnie ogarniało. Do kieszeni wrzucałem grudy haszyszu, luzem fajki, amfetaminę, pastylki i flaszkę wódki - wyznał.

bDabiGBp

Muzyk miał też problemy z heroiną.

Pamiętam, jak kiedyś pogotowie zgarnęło mnie z Krakowskiego Przedmieścia. Było mi mało i poszedłem dorżnąć się heroiną. Wtedy naprawdę ostro żyłem (...).

W którymś momencie Stańko uznał, że zależy mu na powrocie do zdrowia. Postanowił stopniowo odstawić wszystkie używki.

To są wszystko silne trucizny. Są limity biologiczne i jeśli chce się mieć kontrolę nad własnym życiem, trzeba wybierać. (...) Najpierw zrezygnowałem z alkoholu, bo najbardziej przeszkadzał mi w życiu. Jako dipsoman byłem albo kompletnie naprany, albo kompletnie trzeźwy. Potem skończyłem z amfetaminą, która skręca mózg. Wydaje ci się, że jesteś normalny, a już dawno nie, skoro organizm nie śpi trzy doby. Kokaina jest groźniejsza, bo delikatniejsza. Czujesz się normalnie, tylko masz to niesamowite poczucie władzy. Najtrudniej było rozstać się z haszyszem. Jakże miło rozpoczynać dzień od haszyszu. Na końcu rzuciłem papierosy. A paliłem mocne. Poza kawą pozbyłem się wszystkich nałogów - mówił z dumą w jednym z wywiadów dla Vivy.

bDabiGBq

W utrzymaniu trzeźwości pomagała mu muzyka, joga i medytacja.

Cały czas grałem, starczało mi sił tylko na muzykę. Kiedy wychodziłem na koncert i miałem przed sobą tysiąc ludzi, to ich entuzjastyczna reakcja dawała mi kopa. Do rzucenia nałogów solidnie się przygotowałem. Przeszedłem na dietę makrobiotyczną, zacząłem biegać, kolega robił mi masaże shiatsu - opowiadał.

Po zerwaniu z nałogami artysta odbudował też relacje z córką, która została nawet jego menedżerką. Wcześniej, gdy nie mieli kontaktu mawiał, że "można być najlepszym jazzmanem świata i najgorszym ojcem". Po latach ich relacje się ułożyły, a nawet żartowali, że są do siebie podobni.

Tomasz Stańko był uznawany za jednego z najwybitniejszych i najoryginalniejszych polskich muzyków jazzowych. Jego charakterystyczny styl był łatwo rozpoznawalny od pierwszych dźwięków utworu. Nagrał około czterdziestu albumów, komponował muzykę filmową. Koncertował na całym świecie, był wielokrotnie nagradzany. Został pierwszym laureatem Europejskiej Nagrody Jazzowej w 2003 roku.

bDabiGBr

Muzyk miał świadomość swojej wyjątkowości. Mówił: "Jestem Tomasz Stańko. Istnienie Poszczególne. Jestem niepowtarzalnym zbiorem atomów, nie ma drugiego takiego na świecie, w kosmosie. Idę. Przylepiają się do mnie różni ludzie, różne kobiety, różne sytuacje...".

bDabiGBs
bDabiGBK
KOMENTARZE
(86)
Gość
2 lata temu
szkoda,wielki talent
kobieta
2 lata temu
wielcy artysci, ale jako ludzie mierni
Gość
2 lata temu
Nigdy nie zrozumiem dlaczego ludzie sięgają po narkotyki i zawsze będę twierdzić że biorą je tylko słabi bardzo słabi ludzie.
bDabiGBL
gość
2 lata temu
Wczoraj multum artykułów o Jackowskiej i jeszcze więcej komentarzy. O Stańku widzę spokojniej chociaż Kora mogłaby się mu w pas kłaniać. To jeden z niewielu polskich artystów który osiągnął sukces na świecie.
gość
2 lata temu
bez przesady z tym "porażeniem", "wstrząsem" pismaki.ćpał, chlał i umarł, zresztą stary był . Kora chora była. i tyle. oprócz tego utalentowani ludzie i żal ze zmarli. kondolencje rodzinom.
Najnowsze komentarze (86)
gość
2 lata temu
Balował, ale musiał niedługo brać te wszystkie używki bo by nie dożył 76 lat ale wystarczająco długo bo zabiły go rozsiane choroby nowotorowe
gość
2 lata temu
Bardzo szkoda
gość
2 lata temu
Jest to zwrot używany w religii chrześcijańskiej w obrzędach okołopogrzebowych, we mszy żałobnej oraz na napisach nagrobnych, skrótowiec wywodzący się z języka łacińskiego: - - - - - - - - - - - - - - requiescat in pace → niech odpoczywa w pokoju / niech spoczywa w pokoju
Gość
2 lata temu
Następców brak...
Gość
2 lata temu
To okazuje jakie życie potrafi być niesprawiedliwe. Koleś ćpał, pił z i tak dożył 76lat, a młodzi ludzie w wieku 20-25lat potrafią iść do piachu bo raczysko...smutne. 😪
Gość
2 lata temu
A polski skrót istnieje? SP... spoczywaj w pokoju na przyklad?
gość
2 lata temu
taaaa, rzeczywiscie Stanko i Kora to ta sama liga
gość
2 lata temu
no niezły m***l z niego był
bDabiGBD
Gość
2 lata temu
Pijak, cpun i kogo tu żałować zniszczył siebie i rodzinę więc był Pan nikt
POLA
2 lata temu
Jak fajnie zapytał, dostał odpowiedz, podziękował. Zero ironii i chamstwa. Miłego dnia wam życzę.
Gość
2 lata temu
Ćpun i tyle
Gość
2 lata temu
Zgadzam się w 100% z Twoim komentarzem. Ludzie się nim zachwycają, bo potrafił grać, a gdyby był zwykłym, typowym Januszem bez owej umiejętności, to wszyscy by go nienawidzili za krzywdzenie najbliższych. Podwójne standardy, psia mać.
Gość
2 lata temu
Jednym słowem patologie
Gość
2 lata temu
Tak w ogóle to skrót ten jest łaciński "Requiescat in Pace", który znaczy "Niech spoczywa w pokoju". Dość szczęśliwie, w języku angielskim to samo hasło ma te same litery, dlatego podaje się obie wersje językowe.
...
Następna strona
bDabiGCf