Menadżer Zombie Boy'a: "Dobra osoba, która nikomu nie chciała zrobić krzywdy, ROBIŁA JĄ TYLKO SOBIE"

159
Podziel się

Były menadżer Ricka Genesta wzruszająco wspomina ich współpracę oraz problemy psychiczne artysty.

Menadżer Zombie Boy'a: "Dobra osoba, która nikomu nie chciała zrobić krzywdy, ROBIŁA JĄ TYLKO SOBIE"

W piątek rano świat zelektryzowała informacja o śmierci Zombie Boy'a, czyli Ricka Genesta - modela, aktora i didżeja, znanego między innymi z udziału w teledyskach Lady Gagi czy - w Polsce - Honoraty Skarbek. Publikujemy komentarz i wzruszające wspomnienie menadżera, który zajmował się przez dwa lata karierą Zombie Boy'a w Europie Wschodniej. Jego wzruszające słowa daja do myślenia.

8 rano, miałem ponad 40 nieodebranych połączeń, dziesiątki smsów i wiadomości. Wczoraj w biurze zastanawialiśmy się, czy u Ricka wszystko dobrze. Mówiłem, że muszę się do niego odezwać, bo przez odległość i brak czasu nie mieliśmy ostatnio kontaktu. Ponad 2 lata wspólnej przygody, wiele udanych projektów i świetna zawodowo - prywatna relacja. Ikoniczny człowiek, dobra osoba, która nikomu nie chciała zrobić krzywdy, robiła ją tylko sobie - pisze Igor Pilewicz.

Rick, pamietam naszą pierwszą rozmowę, potem wiele kolejnych i te wszystkie dziwne historie, których nigdy nie zapomnę. Pod swoją wytatuowaną skórą chowałeś wiele problemów, które pokazywałeś swoim wyglądem. Tatuowałeś się przez chorobę i ludzi. Uzewnętrzniłeś się całemu światu, w ten sposób walczyłeś ze sobą. Ze sobą, swoją chorobą i ludźmi. Niewielu znało Twoje problemy. Byłeś osobą kochaną przez tłumy. Nie tylko przez to, że „byłeś dziwakiem”. Ty po prostu miałeś energię, którą ludzie kochali. Taka mała tajemnica, o której chyba wie niewiele osób - to ja poznałem Cię z Twoja dziewczyną i pamietam widok jak leżeliście na kacu na planie klipu Honoraty. Mimo zmęczenia byłeś profesjonalistą. Uwielbiałem ten luz i spontaniczność - wspomina menadżer.

Muszę też się poskarżyć, ale pamietam jak od 6 rano musiałem Cię szukać po klubach i barach, bo wyszedłeś wieczorem na miasto, mając rano nagrania programu, na które ostatecznie nie dotarłeś. Wróciłeś z imprezy po 14. Ale Ty taki właśnie byłeś i nikt nigdy nie mógł Cię zmienić. Chciałeś być zawsze sobą. Pamietam nasze wspólne wyjście do studia tatuażu. Byłem przerażony, że zaraz czeka mnie uderzenie tej dziwnie grającej maszynki. Ty się położyłeś, chwilę się zastanowiłeś, gdzie masz jeszcze miejsce i wydziarałeś sobie robaka. Na stopie, bo tylko tam się mieścił. Wychodząc czekała na Ciebie masa paparazzi, nie lubiłeś tego i już na starcie tego nie chciałeś. Pamietam jak w 2011 roku miałeś 1,5 mln fanów na Facebooku - wielu ludzi interesowało Twoje życie. Życie osoby, która nie wiedziała co się dzieje, nie do końca chciała. To ulice i znajomi kształtowali przez tyle lat twoje życie. Pamietam naszą rozmowę, gdzie mówiłeś o tym, jak różne zajęcia miałeś zanim odkryli Cię Lady Gaga i Nicola Formichetti, dyrektor MUGLER. Odkryli potencjał w punku z ulic Montrealu. I się sprawdziło. Później przyszły sesje i wywiady do największych magazynów świata, teledysk Gagi do „Born This Way”, największe pokazy mody, jedna z najbardziej ikonicznych reklam w historii, potem hollywoodzki film i historia z rozwijaniem Twojej muzycznej pasji. Stałeś się legendarna postacią w wielu kręgach. Ty wtedy nie wiedziałeś, co dzieje się z Twoim życiem. A działo się wiele dobrego.

Pamiętajcie tez jedno - przy tej okazji ciężko nie wspomnieć o ważnej rzeczy jaką są problemy z zaburzeniami psychicznymi, depresjami, lękami. Wielu z nas je ma, wielu je ukrywa i wielu tak jak Rick ucieka od pomocy idąc w inne, „lepsze” rozrywki. Dbajcie o siebie i bliskich - zastanówcie się czy wszystko u nich ok. Rozmawiajmy. Idąc za słowami Gagi i jej dzisiejszego twitta o Ricku „We must save each other”. Do zobaczenia, Przyjacielu - napisał Pilewicz.

Jak podaje portal TMZ, powołując się na raport policji, Zombie Boy został znaleziony martwy w swoim apartamencie. Prawdopodobnie popełnił samobójstwo. W dniu śmierci miał 32 lata.

Czujesz, że jesteś w sytuacji bez wyjścia, masz myśli samobójcze, przeżywasz kryzys? Nie jesteś sam - zgłoś się po pomoc. Jeśli chcesz porozmawiać z psychologiem, dzwoń pod bezpłatny numer 800 70 2222 całodobowego Centrum Wsparcia dla osób w kryzysie. Możesz też napisać maila lub skorzystać z czatu, a listę miejsc, w których możesz szukać pomocy, znajdziesz TUTAJ. W sytuacji zagrożenia życia dzwoń pod numer 112 albo jedź na izbę przyjęć najbliższego szpitala psychiatrycznego.

KOMENTARZE
(159)
Gość
rok temu
Dlatego trzeba było mu pomóc, a nie zbijać na nim pieniądze.
Gość
rok temu
Szkoda go, taki młody był. Co z tym światem? Strasznie dużo ludzi popełnia samobójstwo ostatnio. Ech, szkoda życia!
gość
rok temu
Biedny człowiek... Przez całe swoje życie nie zaznał spokoju... Depresja i choroby pochodne pochłonęły go do końca - żal człowieka :(
Gość
rok temu
Zawsze jest przykro, gdy ktoś umiera.
Gość
rok temu
Spokój jego duszy.
Najnowsze komentarze (159)
Ala
rok temu
Żal mi go. Co musiał czuć? Jak bardzo cierpiał! Teraz myślę jednak jeszcze też o jego rodzicach. Ich bólu i cierpieniu po stracie syna. Cieszyli się, że jako dziecko przezwyciężył chorobę a tu los i tak go zabrał. Straszne.
zyx
rok temu
małe sprostowanie: TO NIE JEST PROFESJONALIZM jak się przychodzi skacowanym do pracy! trochę przyzwoitości i samokrytycyzmu...
Gość
rok temu
Jego wybór chciał się uwolnić od życia by mieć spokój . Uszanujmy to .
gość
rok temu
dlaczego on sie nie leczył
Gość
rok temu
Jak nie mieć problemow psychicznych skoro sie tak wygladalo na wlasne życzenie
gość
rok temu
nałogi( wóda plus narkotyki) doprowadzają ludzi do ostateczności.Ja nie mam nałogów nie piję nie biorę narkotyków jestem wolnym człowiekiem dla, którego liczy się rodzina a nie fałszywi znajomi i 1000 znajomych na koncie FB, którego nie posiadam. Pozdrawiam.
Zosia
rok temu
Jego ciało powinno spocząć w gablocie w muzeum w Malborku.
Zuzia
rok temu
Nie łudźmy się, odrażający styl życia jaki jest opisany w tym artykule, który imponuje tak wielu, demoniczne tatuaże świadczą o zagubieniu się w życiu bez Boga. Jeśli nie jesteś z Bogiem jesteś z Szatanem, który zawsze chce zabijać. Trzeciej możliwości nie ma. Polecajmy go milosierdziu Boga a nie debatujmy jaki był wspaniały bo nie był i nie bierzmy z niego przykładu.
vanhorne
rok temu
jednego swira mniej, to przez tkich popaprancow jak on, ludzie glupieja i szpeca sie tatuazami, jak kryminalisci,
gość
rok temu
Pilewicz, Ty doopku! A TY? Co TY zrobiłeś, żeby mu pomóc? Albo ktoś z ekipy? Co zrobiliście widząc, że chłopak szlaja się po knajpach zaniedbując swoje obowiązki zawodowe, co już jest sygnałem, że coś jest z nim nie tak? Co zrobiliście poza próbami ściągnięcia go na plan? Jak śmiesz wypisywać teraz, co razem robiliście i opisywać, że leżał na kacu ze swoją dziewczyną? Jesteś Z***M. WIEDZ O TYM. Ty i wszyscy Tobie podobni, którzy jesteście obok ludzi tacy, jak Zombie Boy, a nie robicie nic, żeby pomóc im dotrzeć na psychoterapię.
Gość
rok temu
Szkoda chłopaka. Ludzie wytlumaczcie mi dlaczego gdy ktoś umrze lub np. dziecko ma 1 urodzinki piszecie na internecie, że jest wam przykro, że coś pamiętacie, że kochacie, że tęskniecie i kierujecie te słowa do tych osób choć one tego nie przeczytają?
gość
rok temu
zabił sie bo nie mógł juz na siebie patrzec
Gość
rok temu
Szkoda nawet komentować.....
Jaaa:):)
rok temu
Oby tam gdzie teraz jest zaznal spokoju....Pokoj jego duszy...Szkoda mlodego fajnego chlopaka....*
...
Następna strona