Niedziela 12.08.2018

Isabel znów pastwi się nad Kazem: "Ma pieniądze, ale wydaje na przyjemności. JA JESTEM BEZ GROSZA!"

Izabela Olchowicz-Marcinkiewicz Isabel Marcinkiewicz Kazimierz Marcinkiewicz Kaz

Isabel znów pastwi się nad Kazem: "Ma pieniądze, ale wydaje na przyjemności. JA JESTEM BEZ GROSZA!"

Izabela Olchowicz-Marcinkiewicz i Kazimierz Marcinkiewicz w minionym tygodniu ponownie spotkali się w sądzie. Były premier stawił się na rozprawie z mocnym postanowieniem przekonania sądu, że nie stać go na utrzymywanie bezrobotnej żony do końca życia. Iza zaś uważa za oczywiste, że pieniądze "Kaza" jej się po prostu należą.

Jej zdaniem, Kazimierz swoim chłodem i obojętnością doprowadził ją do inwalidztwa oraz ciężkiej depresji, przez co od trzech lat nie może podjąć pracy ani założyć rękawa. Dowodem w sprawie o alimenty jest ramię Izy, oparte na specjalnym stelażu, które prezentuje bez okrycia zarówno w upał, jak i mróz.

Poetka z Brwinowa twierdzi, że od czasu, gdy jadąc na spotkanie z zimnym o obojętnym Kazem z nerwów zasłabła za kierownicą i uderzyła w ekran dźwiękochłonny, cierpi na przeczulicę skóry i nie może się ubrać. Domaga się więc pięciu tysięcy złotych miesięcznych alimentów oraz wypłaty zaległych 80 tysięcy, które, jak obliczyła, jest jej winien mąż.

Niestety, zeszłotygodniowa rozprawa nie przyniosła rozwiązania. Iza żali się tygodnikowi Twoje Imperium, że "Kaz" bezczelnie wydaje zarobione pieniądze na siebie, zamiast na nią.

Mąż nie widzi mojej trudnej sytuacji - narzeka Isabel. Nie płaci ani alimentów ani kwoty z tytułu notarialnego podziału majątku. Ma auto, za które płaci, wynajmuje nasze wspólne mieszkanie, a sam mieszka w innym. Wydaje, ale na przyjemności. 

Wprawdzie Iza, jak przyznaje, zrzekła się praw do ich byłego wspólnego mieszkania, ale i tak uważa, że mąż powinien dzielić się z nią zyskami z wynajmu.

Zrzekłam się naszego mieszkania, mąż je komuś wynajął i czerpie zysk, a ja jestem bez grosza - żali się Olchowicz. Komornik rozkłada ręce, bo mąż skrzętnie ukrywa swój majątek. To egoista. Nie ma w sobie krzty empatii. Jest wściekły, bo biegli lekarze orzekli, że jestem w ciężkim stanie i mam ograniczone możliwości zarobkowania.

Na szczęście niedowład ręki nie przeszkodził Izie w obsmarowaniu Kazimierza w dwóch książkach. Ból na który, jak twierdzi, chronicznie cierpi tak bardzo, że nie jest w stanie samodzielnie umyć zębów, nie jest aż tak dotkliwy, by uniemożliwić jej pisanie długich wyznań w Internecie. Jednak, jak zapewnia Iza, dyskwalifikuje ją jako kandydatkę do pracy. Zwłaszcza że mierzy wysoko.

Chociaż przez minione pięć lat nie pracowała, a wcześniej, jak twierdzi były redaktor naczelny Faktu, zajmowała stanowisko recepcjonistki w londyńskim banku, teraz oczekuje ofert pracy na kierowniczym stanowisku.

Potrzebuję opieki w życiu codziennym, na przykład przy myciu czy przygotowywaniu posiłków - idzie w zaparte Iza. Ponadto przy depresji, na którą cierpię, nie mogę piastować kierowniczych stanowisk, które przed wypadkiem obejmowałam. Nawet kosztowna operacja nie gwarantuje, że odzyskam władzę w ręce. Nie interesują mnie ani Marcinkiewicz, ani jego dalsze historie miłosne. Mam ważniejsze problemy: zdrowotne i finansowe. 

Mamy wrażenie, że zwłaszcza te zdrowotne.

 

Pudelek.pl na Facebooku:

Komentarze (928)

« Najstarsze « Starsze Oglądasz 1-30 z 928
Odpowiedz
974 108
zgłoś
Gość 12.08.2018 15:16
Zamilcz kobieto. Kazdy sie z ciebie śmieje
Odpowiedz
1182 39
zgłoś
Gość 12.08.2018 15:16
Tak się kończy dla facetów kryzys wieku średniego
Odpowiedz
1128 61
zgłoś
Gość 12.08.2018 15:17
Biedny Kazio, zwiazal się z leniwa psychopatka to teraz musi się z nią użerać 😒
Odpowiedz
44 173
zgłoś
gość 12.08.2018 15:17
BIEDNA
Odpowiedz
249 34
zgłoś
Gość 12.08.2018 15:17
Kobieto idź do dobrego psychiatry . Skończ ten cyrk.
Ładowanie komentarzy…
« Najstarsze « Starsze Oglądasz 1-30 z 928