Piątek 17.08.2018

Ksiądz z Białegostoku żąda od ateistów... pieniędzy na kościół! "To obowiązek każdej rodziny"

ksiądz Jan Wierzbicki ksiądz Adam Dębski

Ksiądz z Białegostoku żąda od ateistów... pieniędzy na kościół! "To obowiązek każdej rodziny"

Ostatnio popularny stał się wśród duchownych pogląd, że Kościół ciągle ma za mało pieniędzy. Przoduje w tym Tadeusz Rydzyk, biznesmen w sutannie, który co chwila domaga się od polityków Prawa i Sprawiedliwości, by przelewali na jego konta jeszcze więcej pieniędzy z budżetu państwa. Środki na działalność biznesową Rydzyka pochodzą oczywiście z podatków wszystkich obywateli, w tym niewierzących.

Zmuszanie ateistów do przekazywania pieniędzy na cele religijne wydaje się duchownym coraz lepszym pomysłem. Ostatnio postanowił go wcielić w życie proboszcz parafii św. Wojciecha w Białymstoku.

Ksiądz Jan Wierzbicki rozesłał do wszystkich mieszkańców parafii, którzy nie chodzą do kościoła ani nie przyjmują księdza po kolędzie wezwanie do uiszczenia "zaległych" opłat. I to za minione kilka lat. Ksiądz doskonale orientuje się, kto nie przyjmuje wizyt duszpasterskich, bo, podobnie jak wszystkie parafie w Polsce, prowadzi specjalny rejestr.

Każdą nieobecność na niedzielnej mszy wycenił na 2 złote i wyszło mu, że niewierzący mają płacić po 100 złotych rocznie. Ksiądz proboszcz domaga się także uregulowania od razu opłaty za cały 2018 rok, chociaż jeszcze się nie skończył.

Jedno z takich wezwań opublikował piątkowy Fakt.

Wobec zbliżających się wielkich inwestycji zaplanowanych przez Księdza Proboszcza, Rada Parafialna prosi o niezwłoczne uregulowanie zaległości za rok: 2011, 2012, 2013, 2014, 2015, 2016, 2017, 2018 - napisano w monicie. Dobrowolne ofiary na utrzymanie parafialnego kościoła są składane podczas kolędy. Nieodnotowany rok w kartotece, Rada obciąża rodzinę w wysokości 2 złotych od każdej Niedzieli tj. 100 zł. za cały rok. Utrzymanie kościoła parafialnego jest obowiązkiem każdej rodziny. 

Pisma dostali także parafianie, którzy wprawdzie przyjmowali księdza po kolędzie, jednak proboszcz uznał, że wręczona z tej okazji koperta była za cienka.

Mama i tata przyjmowali księdza, ale dawali ofiarę tylko za kolędę - wspomina jedna z parafianek. Za każdym razem proboszcz chciał jeszcze pieniędzy za kościół. Rodzice zajmują się moim 25-letnim bratem, który od 17 lat jest w śpiączce i mówili proboszczowi, że ich nie stać.

Mogłoby się wydawać, że w tak trudnej sytuacji duszpasterz zastanowi się, jak pomóc. Jednak proboszcz Wierzbicki wpadł na inny pomysł.
Zaproponował, żeby tato przyszedł odrobić te pieniądze, pracując na rzecz kościoła - ujawnia kobieta.

Na szczęście kuria w Białymstoku nie widzi w zachowaniu proboszcza niczego niewłaściwego. Rzecznik potwierdza, że w swojej parafii proboszcz może robić co tylko chce.

Parafia jest autonomiczną jednostką i kuria nie może jej niczego zabronić - komentuje w tabloidzie ksiądz Adam Dębski z białostockiej kurii.

Pudelek.pl na Facebooku:

Komentarze (1187)

« Najstarsze « Starsze Oglądasz 1-30 z 1187
Odpowiedz
1072 36
zgłoś
Gość 17.08.2018 15:16
Chorzy ludzie!!
Odpowiedz
1770 44
zgłoś
Gość 17.08.2018 15:16
Ale co on może? Niech se wysyła, jak mu papieru i tuszu nie szkoda. Bez sensu się tym przejmować, nie płacisz i tyle.
Odpowiedz
1426 51
zgłoś
gość 17.08.2018 15:16
Księciunio, weź koło (swojego merola) i puknij się w czoło. Nikt Ci do nowego auta dopłacać nie będzie. A już na pewno nie My Ateiści. Do widzenia. Nie pozdrawiam.
Odpowiedz
1383 55
zgłoś
gość 17.08.2018 15:16
A ja nie mam dzieci,nie chodzę do kościoła, nie mam męża, nic nikomu nie zapłacę za moją wolność :P
Odpowiedz
1126 53
zgłoś
gość 17.08.2018 15:16
koniec swiata... a podobno zyjemy w panstwie swieckim
Ładowanie komentarzy…
« Najstarsze « Starsze Oglądasz 1-30 z 1187