Borek zdradził kulisy urodzin Lewandowskich. "Kiedyś Ania nie umiała nawet ZUPY UGOTOWAĆ"

247
Podziel się

Mateusz był jedynym dziennikarzem zaproszonym na imprezę. Opowiedział o kolegach Roberta i o prezentach, jakie dostał piłkarz.

Borek zdradził kulisy urodzin Lewandowskich. "Kiedyś Ania nie umiała nawet ZUPY UGOTOWAĆ"

W miniony weekend Ania i Robert Lewandowscy zorganizowali podwójną imprezę urodzinową, świętując fakt, że obydwoje w krótkim odstępie czasu dołączają do grona trzydziestolatków. Goście przyszli tłumnie, wybierając najbardziej wysmakowane (i zapewne najdroższe) prezenty. Pojawiły się jednak także kartony z chipsami, ale wolimy nie wiedzieć, co zrobiła z nimi Ania.

Wśród gości znalazł się także dziennikarz sportowy Mateusz Borek, który był jedynym pracownikiem mediów zaproszonym na imprezę. Mateusz postanowił wykorzystać ten fakt i w nagraniach zamieszczonych na YouTubie opowiedział o kulisach imprezy.

Okazuje się, że urodziny Lewandowskich uświetniła swym występem Justyna Steczkowska, po której razem ze swoją orkiestrą symfoniczną (!) zagrał Radzimir Dębski. Był oczywiście także zdrowy tort.

Dwie rzeczy mnie zachwyciły na tych urodzinach, oprócz zdrowego tortu - powiedział w programie Misja Futbol. Niesamowita niespodzianka, bo zaśpiewała Justyna Steczkowska, natomiast później fantastyczny koncert ze swoją orkiestrą symfoniczną dał Radzimir Dębski.

Borek opowiedział też o "zamiennikach prezentów", ale nie rozwinął tego określenia, więc trudno z całą pewnością stwierdzić, co miał na myśli. Macie jakieś pomysły?

Robert i Ania nie chcieli, żeby nagłaśniać całej tej historii związanej z zamiennikiem prezentów, też na zaproszeniu była taka adnotacja, że jest prośba, że tym nie epatować, żeby się tym nie chwalić - dodał.

Borek z kolejnymi tajemnicami poczekał już na Romana Kołtonia, który zaprosił go z kolei do programu Prawda Futbolu.

Tam Borek opowiedział trochę o samym Lewandowskim, który jego zdaniem w ogóle nie zmienił się pod wpływem kariery i gigantycznych pieniędzy. Jeszcze do niedawna Robert mieszkał w Poznaniu, a Ania "nie umiała nawet zupy ugotować".

Podoba mi się, że Robert utrzymuje dobre relacje z kumplami z czasów, gdy "Lewy" nie miał jeszcze pierwszego samochodu i dopiero zaczynał grać. Fajnie, że oni nada się trzymają razem. I to naprawdę nie jest udawane, ani sztuczne - zachwycał się na You Tubie. Nawet jeden kolega wyrwał mikrofon Robertowi i opowiedział, że gdy przyjeżdżał do niego w odwiedziny do Poznania, to Ania nie umiała nawet zupy ugotować i głodny wychodził.

Mamy nadzieję, że teraz z gośćmi Lewandowskich jest nieco lepiej i dostają chociaż zdrowe batoniki...

KOMENTARZE
(247)
gość
rok temu
Towarzystwo wzajemnej adoracji i wspolnego lizania po fiutach. Wyjatkowo niesympatyczne typy cala ta banda pustakow.
Gość
rok temu
To pozdro, ze niby chodziła w dziurawych butach ale nawet w domu nie pomagała.
gość
rok temu
Smutne, z sympatycznej, zwykłej pary, którym udało się wybić stali się kukiełkami, słupami reklamowymi, bez życia, bez szczerych emocji. Mam wrażenie, że wszystko co robią, mówią jest sztuczne, wyreżyserowane. Ale machina się już rozpędziła, nie cofną czasu i nie zaskarbią spowrotem sympatii tłumów
gość
rok temu
jaki ma uśmiech sztuczny ta ania cała.
gość
rok temu
Lewandowskim mówimy nie! polansujmy trochę siatkarzy i ręcznych. Tam jest na czym oko zawiesić :D
Najnowsze komentarze (247)
Gość
rok temu
Zazdrosnicy. Dajcie im spokoj stac ich to szaleja-jakby Was bylo stac to byscie na pewno wszystko oddali biednym..taaa
gość
rok temu
Czego to Lewizny nie zrobią i kogo nie przekupią by ocieplić wizerunek .... Nie trawię ich a szczególnie tandeciary Anki
gość
rok temu
też kiedyś nie umiałam gotować
Gość
rok temu
Ja po 30-tce nauczyłam się zupę gotować 😀
gość
rok temu
ciekawe ile jusia zaspiewała za występ
Gość
rok temu
Anka Lewa wygląda jak Winnetou!!
Kasia
rok temu
A mnie Lewy przypomina trochę Małysza z wyglądu ;)
gość
rok temu
Ja wole czytac o siatkarzach i lekkoatletach.
gość
rok temu
tak, oczywiście każda kobieta rodzi się z przepisem na zupę we krwi i gotuję ją najpóźniej do 1szego roku życia... ciekawe, ze nikt nie napisał: "kiedyś Robiert nie umiał nawet zupy ugotować" !
gość
rok temu
Bo Pieniądze mieć to trzeba umieć ! A Ania niekoniecznie potrafi jest przygłupia zwyczajnie
gość
rok temu
artykul reklamowy
Gościówa
rok temu
W domu u Anny z tego co sama mówiła była bida,aż piszczało i nie umiała zupy nagotować? O rety... albo kolejna próba ocieplenia wizerunku, albo kolejny przykład, że ludzie są biedni z wyboru.
gość
rok temu
Ona jest naprawdę brzydka, twarz ma rubaszną
Gość
rok temu
Tak tak na pewno się nic nie zmienili. Po bułki helikopterem, na urodzinach śpiewa debski i Ania udająca psiapsiole z sąsiedztwa z torebka za 50 tys. Ciekawy ile ten dziennikarz dostał za to pieprzenie głupot
...
Następna strona