Piątek 19.10.2018

Bachleda-Curuś nie chciała się wprowadzić do luksusowej willi Gortata? "Wybrała życie w tańszej rezydencji"

Alicja Bachleda-Curuś Marcin Gortat

Bachleda-Curuś nie chciała się wprowadzić do luksusowej willi Gortata? "Wybrała życie w tańszej rezydencji"

Związek Alicji Bachledy-Curuś i Marcina Gortata był jednym z najpilniej śledzonych przez media, choć sami zainteresowani próbowali utrzymać jego szczegóły w tajemnicy. Pojawili się razem publicznie tylko kilka razy i nigdy nie pozowali oficjalnie na ściance jako para. Nie udzielili też "szczerego wywiadu" o swojej miłości w kolorowym magazynie i nie wystąpili na żadnej okładce. Z pewnością wyszli z założenia, że relacja chroniona przed błyskami fleszy ma szansę być trwalsza i bardziej udana.

Można też domyślać się, że Alicja po doświadczeniach z łamaczem serc Colinem Farrellem postanowiła być bardziej ostrożna w opowiadaniu o kolejnych partnerach. Niestety, pomimo tylu starań związek z Marcinem także nie przetrwał. Choć przyczyny rozstania oficjalnie nie są znane, mówi się, że parę poróżniły życiowe priorytety. Ponoć Marcin marzył o dużej rodzinie, podczas gdy Bachleda nie zamierzała zostać "kurą domową", bo nadal ma nadzieję na rozwinięcie kariery aktorskiej.

Koszykarz marzył ponoć o tym, aby uwić rodzinne gniazdko z Alicją w luksusowej willi w Los Angeles. Specjalnie dla Bachledy przyjął propozycję przeniesienia do klubu Los Angeles Clippers i wynajął luksusową rezydencję w Santa Monica, w ekskluzywnej dzielnicy Sherman Oak.

Jak podaje Super Express, jednopoziomowa willa warta 2,5 miliona dolarów ma ponad 300 metrów kwadratowych. Wysokie sufity i szklane ściany dają wrażenie niezwykłej przestrzeni. Za oknami rozciągają się piękne widoki. W rezydencji znajdują się m.in. siłownia, przeszklona jadalnia, pokój z dwustronnym kominkiem i piękny basen. Jeżeli Alicja zdecydowałaby się na przeprowadzkę, jej sąsiadami byliby m.in. Paula Abdul, Jennifer Aniston czy Elizabeth Olsen. Aktorka nie chciała skorzystać z tych luksusów, bo i tak żyje jej się całkiem wygodnie.

Alicja wybrała życie w rezydencji tańszej o ponad połowę, na którą wzięła około 900 tysięcy złotych pożyczki. Mieszkała tam z synkiem Henrym. To właśnie jego tata, gwiazdor Colin Farrell, pomaga jej utrzymywać posiadłość. Zgodnie z umową prawną, gdyby miała tam zamieszkać z innym mężczyzną, aktor przestałby pomagać w jego utrzymaniu. W dodatku Polka mogłaby stracić nawet jedną trzecią ze 100 tysięcy złotych z puli alimentacyjnej - pisze tabloid.

 

Pudelek.pl na Facebooku:

Komentarze (259)

« Najstarsze « Starsze Oglądasz 1-30 z 259
Odpowiedz
285 25
zgłoś
leśny 19.10.2018 14:46
nie slucham nie znam ale czy kwatkowski oddał kase??
Odpowiedz
420 28
zgłoś
Gość 19.10.2018 14:46
ja sie wprowadze!
Odpowiedz
446 39
zgłoś
Gość 19.10.2018 14:46
Zapraszam na wydarzenie: Ratujmy psy ze schroniska w Sobolewie
Odpowiedz
84 19
zgłoś
true 19.10.2018 14:46
bo dutki sa wazne, hej!
Odpowiedz
56 12
zgłoś
Gość 19.10.2018 14:47
Jooooo na pewno góralka nie chciała mieszkać w takiej willi....
Ładowanie komentarzy…
« Najstarsze « Starsze Oglądasz 1-30 z 259