Były menedżer o Lewandowskim: "Kiedy piłkarz przeniesie uwagę na biznes, staje się zawodnikiem o klasę gorszym"

155
Podziel się

W najnowszym wywiadzie Cezary Kucharski opowiedział o szczegółach współpracy z Robertem i ocenił pracę jego obecnego agenta.

Były menedżer o Lewandowskim: "Kiedy piłkarz przeniesie uwagę na biznes, staje się zawodnikiem o klasę gorszym"

W lutym tego roku Robert Lewandowski zakończył współpracę ze swoim długoletnim menedżerem, Cezarym Kucharskim. Jego nowym agentem został Pinim Zahavim, który miał pomóc Lewemu dostać się do Realu Madryt - jak dotąd bezskutecznie. Ponoć po słabym występie na mundialu władze hiszpańskiego klubu nie są już zainteresowane Polakiem. Mówi się też, że Lewandowski za bardzo skupia się na lansie i robieniu "biznesów".

Onet.pl postanowił zapytać byłego menedżera o szczegóły współpracy z Lewandowskim. To właśnie Kucharski stoi za transferem piłkarza z Borussii do Bayernu. Okazuje się, że w tym samym czasie Robertem poważnie zainteresowany był jego wymarzony Real, jednak agent przekonał Lewandowskiego, by wybrał Bayern. Być może po czasie właśnie to stało się przyczyną ich nieporozumień.

Prezes BVB, Hans-Joachim Watzke wiedział, że jesteśmy w zaawansowanych negocjacjach z Bayernem i robił wszystko, żeby zamiast do Monachium, przeniósł się do Madrytu. Szef Borussii sprowokował spotkanie Roberta z Florentino Perezem. BVB bardzo mocno pracowała, by sprzedać "Lewego" do Realu - wspomina menedżer.

Do transferu nie doszło, ponieważ Królewscy chcieli, aby Robert był u nich napastnikiem numer dwa.

Dla Bawarczyków "Lewy" miał być niekwestionowaną jedynką, dlatego namawiałem Roberta, żeby wybrał Bayern. Uważałem wówczas, że powinien iść do innego wielkiego klubu tylko wtedy, gdy będzie miał zagwarantowaną w ataku pozycję numer jeden - tłumaczy. Zarówno w rozmowach z Bayernem, jak i z Realem poprosiłem, by Robert dostał koszulkę z numerem 9. Bawarczycy od razu na to przystali, a Królewscy postawili weto. Dla mnie to był jasny sygnał.

Kucharski źle ocenia pracę obecnego menedżera Roberta, Zahaviego.

Nie będę uczył przedstawicieli Roberta, jak negocjować z Bayernem. Dla mnie od początku było jasne, że ci ludzie działają wyłącznie na niekorzyść Lewandowskiego. Nie wiem, czy sam zawodnik był tego świadomy. Poza tym moim zdaniem w całej tej sprawie transfer Roberta do Madrytu nie był wcale celem jego przedstawicieli. Mieli swoje inne interesy... Zahavi? Życzę mu, aby lepiej zadbał o Lewandowskiego niż ja to robiłem. Czas pokaże. Wiele osób pracowało nad tym, by popsuć moje relacje z Robertem i udało im się - podsumowuje gorzko menedżer.

Jednocześnie Kucharski zarzuca piłkarzowi, że za bardzo skupił się na robieniu pieniędzy, a za mało na grze i prorokuje, że w kolejnych latach forma Roberta będzie z tego powodu słabła.

Kiedy piłkarz o trzy czy pięć procent odpuści i "przeniesie" uwagę na biznes, od razu z gracza klasy światowej staje się zawodnikiem o klasę gorszym. (...) Nadchodzące lata i to, jak będzie się spisywał Lewandowski, dadzą odpowiedź na pytanie, czy teza jest prawdziwa - mówi agent.

Pomimo zakończenia współpracy w niezbyt dobrej atmosferze, Kucharski jest dumny z tego, co zrobił dla Roberta.

Zawsze zakończeniu współpracy towarzyszą pewne negatywne emocje, ale jestem wdzięczny Robertowi, że mi zaufał. Teraz podążamy swoimi drogami. Nikt już nie odbierze mi tego, co dla niego zrobiłem. Kiedy minie trochę czasu, ludzie spojrzą na moją współpracę z "Lewym" z innej perspektywy - przekonuje.

"Z innej perspektywy" nie spojrzy chyba na współpracę sam Lewandowski, który uważa, że były menedżer blokował jego "rozwój".

Na Czarka źle działało, że się rozwijam i jako człowiek, i jako firma (...). Nie tylko gram w piłkę, ale rozwijam też inne sfery życia i to dla niego... No, jemu to nie pomogło - mówił kilka miesięcy temu w jednym z wywiadów.

Kucharski dodaje, że praca menedżera znanych piłkarzy generalnie nie jest łatwa. Niektórzy mają nietypowe zachcianki, których on nie chciał spełniać.

W Polsce gracze uważają, że wszystko im się należy, są rozpieszczani i dlatego bardzo późno dojrzewają, a niektórzy nie dojrzewają nigdy. (...) Jeden z zawodników powiedział mi, że moją rolą jest zrobienie mu zakupów i mam być na każde skinienie. Dosłownie powiedział: "jeśli będę potrzebował, masz mi kupić papier toaletowy". Odpowiedziałem, że w tej kwestii się różnimy i że ja na pewno nie będę tego typu menedżerem - mówi agent.

KOMENTARZE
(155)
Gość
rok temu
Mamy już dość piłkarzy lansiarzy
Gość
rok temu
Dobrze gada, mało zarabia jako kopacz piłki, że musi sobie jeszcze dorabiać?!
Gość
rok temu
Pozuja na takich fit i wogole ale reklamują rzeczy naszprycowane chemia
Gość
rok temu
Poznać człowieka po tym jak traktuje innych, gdy odniesie sukces. To świadczy o prawdziwej klasie
Gość
rok temu
Może kiedyś był dobrym zawodnikiem, niestety teraz to już tylko kasa kasa kasa
Najnowsze komentarze (155)
Gość
rok temu
A co się dziwić manegerowi zarabiał mega kasę i kranik się zakręcił. Żal d... ściska.
.........:(
rok temu
biznes i pazerna na kase zonka.....wtedy przestaje sie byc prawdziwym zawodnikiem :o
gość
rok temu
Bardzo dobrze powiedzial Lewandowski stal sie bardzo bazerny na kase i to widac na boisku
gość
rok temu
Bardzo dobrze powiedzial Lewandowski stal sie bardzo bazerny na kase i to widac na boisku
gość
rok temu
Bardzo dobrze powiedzial Lewandowski stal sie bardzo bazerny na kase i to widac na boisku
gość
rok temu
kadrowy statysta
Kolo Patolo
rok temu
Cezary wie, co mowi...trzym sie, wstydu nie ma...
Gość
rok temu
Porażka nie piłkarz
Gość
rok temu
Lewandowski jest skonczony
gość
rok temu
Już po Lewandowskim teraz będzie miernotą z reklam. Rozmienił się na drobne a mógł być legendą.
gość
rok temu
Rok 2055: Cezary Kucharski ujawnia 1584. informację o współpracy z Lewandowskim.
gość
rok temu
Te miny i ochydny jęzor, klasy nie kupią za żadne pieniądze.
Rodzina
rok temu
Ten kucharski to wyzyskiwacz i gownojad Pazerny typ Lewy dobrze zrobił goniąc tego fałszywca
gość
rok temu
z Cezarym Lewy był nr 1, teraz jest mniej niż przeciętnym zawodnikiem. Wnioski nasuwają się same
...
Następna strona