Poniedziałek 03.12.2018

Małgorzata z "Rolnik szuka żony" komentuje finał programu: "Byłam zażenowana i zniesmaczona tym, co Jan opowiadał przed kamerami"

Rolnik szuka żony Rolnik szuka żony 5 Jan z Rolnik szuka żony Małgorzata z Rolnik szuka żony Małgorzata Płaza

Małgorzata z "Rolnik szuka żony" komentuje finał programu: "Byłam zażenowana i zniesmaczona tym, co Jan opowiadał przed kamerami"

Gdy 24 maja 2014 roku na antenie TVP został wyemitowany pierwszy odcinek programu Rolnik szuka żony, nikt nie spodziewał się, że produkcja okaże się tak wielkim hitem. Sercowe perypetie rolników do dziś budzą wielkie emocje wśród fanów programu, a niespodziewane zwroty akcji w finałowych odcinkach show odbijają się później szerokim echem w sieci. Tak było również w przypadku Jana i Małgorzaty: najstarszy z uczestników programu oświadczył się na wizji.

Do końca myślałem, że wybiorę Marię - wyznał Jan. Do samego końca się wahałem, ale po prostu jak gdzieś szedłem, to od razu się Małgonia obok kręciła…

Przypomnijmy, że chwilę wcześniej Małgorzata zwierzyła się swoim dawnym rywalkom, że już zdążyła przeprowadzić się do domu Jana w Brzezinach. W poniedziałek odrzucona wybranka 58-latka postanowiła skomentować całe zajście na swoim profilu instagramowym. Uczestniczka wytłumaczyła pod zdjęciem, że po rewizycie w domu Jana oboje stwierdzili, że "nie ma dla nich wspólnej przyszłości".

Chciałabym wyprostować fanom "Rolnik szuka żony" niedopowiedzenia z finału: Jan po rewizycie zaproponował, żebym wróciła już z nim do Brzezin - napisała Małgorzata. Po paru dniach pojechaliśmy też po moją córkę. Stwierdziliśmy, że spędzimy wszyscy razem wakacje na wsi, żeby się lepiej poznać, bo od września musiałam wracać do Katowic. Poznaliśmy się dobrze przez ten czas i, niestety, okazało się, że nie ma dla nas wspólnej przyszłości - drugiego września oficjalnie się rozstaliśmy w przyjacielskiej atmosferze, widząc się dopiero w finale.

Dziewczynom powiedziałam, że mieszkamy razem, bo chciałam sprawdzić ich reakcję... chwilę później nadmieniłam, że to żart. Na finale byłam zażenowana i zniesmaczona tym, co Jan opowiadał przed kamerami... nie docierało to do mnie... do tej pory jestem w szoku... Nie utrzymuję z nim już kontaktu.

Pod postem Gosi pojawiła się lawina komentarzy, w których internauci wyrazili współczucie dla upokorzonej "rolniczki".

"Tradycja w tym programie, że najstarsi panowie kręcą i mącą, a potem im nic nie wychodzi...", "Małgosiu, życzę powodzenia. Jesteś bardzo fajną kobietą i znajdziesz jeszcze szczęście u boku konkretnego faceta" - pisali.

Też jej współczujecie?

 

Pudelek.pl na Facebooku:

Komentarze (751)

« Najstarsze « Starsze Oglądasz 1-30 z 751
Odpowiedz
121 20
zgłoś
Gość 03.12.2018 17:43
Znam normalnych rolnikow. Ale Ci normalni nie przyszli by do nienormalnego programu..
Odpowiedz
69 23
zgłoś
Gość 03.12.2018 17:43
Znam normalnych rolnikow. Ale Ci normalni nie przyszli by do nienormalnego programu..
Odpowiedz
343 37
zgłoś
gość 03.12.2018 17:44
Współczuję. Większość z tych Panów pozostawia wiele do życzenia...
Odpowiedz
39 65
zgłoś
Gość 03.12.2018 17:44
Ja kiedys z rolnikiem i w kukurydzy i budce patrolce.. Takich rolnikow lubię..
Odpowiedz
78 23
zgłoś
Gość 03.12.2018 17:44
Pa tol ka oni wszyscy!
Ładowanie komentarzy…
« Najstarsze « Starsze Oglądasz 1-30 z 751