Środa 05.12.2018

Isabel Marcinkiewicz smutno o sobie: "Poszukuję pracy, jednak moje możliwości zarobkowe zmalały"

Izabela Olchowicz Marcinkiewicz Isabel Marcinkiewicz Kazimierz Marcinkiewicz

Isabel Marcinkiewicz smutno o sobie: "Poszukuję pracy, jednak moje możliwości zarobkowe zmalały"

Sprawa rozwodowa Izabeli Olchowicz-Marcinkiewicz i Kazimierza Marcinkiewicza ciągnęła się przez lata. Byli małżonkowie nie mogli się porozumieć miedzy innymi co do wysokości alimentów. Poetka z Brwinowa argumentowała, że przez wypadek, któremu uległa, gdy rozstrzęsiona jechała na spotkanie z Kazem, nie może teraz podjąć pracy, co więcej, koszty życia wzrosły przez potrzebę rehabilitacji.

Iza oszacowała swoje potrzeby na 12 tysięcy złotych, Kaz deklarował chęć wpłacania skromniejszej kwoty z przedziału 500 - 1000 złotych. Ostatecznie parze udało się wreszcie rozwieść pod koniec października: stanęło na kwocie 5 tysięcy złotych miesięcznie.

ZOBACZ: Marcinkiewicz i Isabel W KOŃCU SIĘ ROZWIEDLI! "Sąd okazał zrozumienie dla sytuacji zdrowotnej, będę mieć zaspokojone podstawowe potrzeby"

Niestety, jak twierdzi Isabel, jej dramat trwa nadal. Olchowicz-Marcinkiewicz w rozmowie z nami wyznała, że nie może wyegzekwować zaległej kwoty, co więcej, w minionym miesiącu nie dostała alimentów zasądzonych na rozprawie rozwodowej w październiku.

Były mąż nie płaci alimentów, nie tylko mnie, ale również zalega pierwszej żonie. Miał płacić do 25. dnia każdego miesiącaObecnie nie mam nawet ubezpieczenia zdrowotnego NFZ ani żadnego innego, bo mnie nie stać i jest mi ciężko - mówi.

Isabel dodaje, że nie zamierza czekać w nieskończoność i chce zacząć sama na siebie zarabiać. Jak twierdzi, problem z ramieniem znacznie ogranicza jej wartość na rynku pracy.

Poszukuję pracy, jednak moje możliwości zarobkowe zmalały. Ja się zmagam z codziennością... - wyznaje smutno.

Kazimierz Marcinkiewicz do wysuwanych regularnie przez byłą żonę oskarżeń odniósł się w czerwcu tego roku. Były premier stwierdził, że ma problemy z wywiązaniem się z należnych płatności, bo jego możliwości zarobkowe ogranicza z kolei... Iza.

Gdy mam pieniądze, dzielę się nimi z Panią. Pani utrudnia mi zarabianie nasyłaniem komornika. Nikt faceta z komornikiem na plecach nie chce zatrudnić. Mam w tej sprawie oświadczenia pracodawców - twierdził w czerwcu.

Myślicie, że Iza powinna jednak przyjąć propozycję udziału w Big Brotherze?

 

 

Pudelek.pl na Facebooku:

Komentarze (1480)

Odpowiedz
29 5
zgłoś
Gość 05.12.2018 13:02
Babo nie kompromituj się! Jesteś żałosna! Zostaw tego biednego Kazia i ruszaj na rynek pracy!
Odpowiedz
24 4
zgłoś
gość 05.12.2018 13:02
Psychiczna kobieta
Odpowiedz
29 2
zgłoś
zorro 05.12.2018 13:02
Nikt go nie zatrudni bo nic nie potrafi.
Odpowiedz
23 2
zgłoś
Gość 05.12.2018 13:03
Jesteś straszna :(
Odpowiedz
24 4
zgłoś
Gość 05.12.2018 13:03
gość:
gość: po co ci był ten stary łysy obleśny dziad, każdy stary dziad jest tyci gwizdnięty :) ma o sobie mniemanie , a reszta juz uupps
Jak on jest "tyci walniety" to ona leci po bandzie cala geba.Patologia!!!
Byl jej potrzebny zeby ja utrzymywac,nie moze sie pogodzic i kwiczy jak zarzynana swinia,odciagnieta od koryta Kaziowego🐷
Ładowanie komentarzy…