Wtorek 08.01.2019 16:45

Wojciechowska chwali się adoptowanymi córkami: "Pilnie się uczą, żeby któregoś dnia zmieniać życie innych osób chorych na albinizm w Tanzanii"

Martyna Wojciechowska Kabula

Wojciechowska chwali się adoptowanymi córkami: "Pilnie się uczą, żeby któregoś dnia zmieniać życie innych osób chorych na albinizm w Tanzanii"

Choć o Martynie Wojciechowskiej ostatnio pisze się głównie za sprawą związku z Przemysławem Kossakowskim, to zainteresowanie mediów budzi nie tylko przez swoje perypetie miłosne. Choć trzeba przyznać, że podróżniczka mocno flirtuje ostatnio nie tylko z ukochanym, ale też z show biznesem.

Zobacz: Wojciechowska i Kossakowski PLANUJĄ ŚLUB? "Poruszają ten temat w codziennych rozmowach"

Martyna to przede wszystkim najpopularniejsza polska dziennikarka, która od lat udowadnia, że jest niezłomną kobietą, niebojącą się wyzwań. Mimo że Polacy są przyzwyczajeni do tego, że 44-latka często podejmuje się dość ryzykownych zadań, głównie w czasie zdjęć do prowadzonego przez nią programu Kobieta na krańcu świata, to jednak Wojciechowska wciąż potrafi zaskoczyć.

Ostatnio, zdecydowała się wejść w nowy rok z przytupem i... zmienić imię. Dotychczas w dowodzie widniała jako: Marta Eliza, jednak od kilku dni podróżniczka oficjalnie jest Martyną, jaką wszyscy znamy.

Zobacz: Wojciechowska zmieniła imię! "Wybrało mnie wiele lat temu, gdy jeszcze byłam dzieckiem"

Jakiś czas temu dziennikarka zaangażowała się w niesienie pomocy albinosom z Tanzanii. Sytuacja życiowa jednej z poznanych tam albinosek na tyle ją urzekła, że postanowiła ją adoptować. Marząca o karierze prawniczki Kabula do tego stopnia zaprzyjaźniła się z Martyną, że obie regularnie się odwiedzają. Podróżniczka, która stała się jej przybrana matką, zapewnia jej także wsparcie finansowe.

Wojciechowska zdecydowała się na adopcje koleżanki Kabuli - Tatu, o czym poinformowała miesiąc temu podczas rozmowy w Dzień dobry TVN.

We wtorek, za pośrednictwem Instagrama, dziennikarka pochwaliła się swoimi dwiema adoptowanymi córkami, widniejącymi na jednej fotografii. Szczęśliwe dziewczynki pozują w podobnych jasnoróżowych strojach:

„Mamo, chciałabym mieć siostrę. Chciałabym, żeby jeszcze jedna dziewczynka dostała taką szansę jak ja” - powiedziała mi Kabula ponad rok temu. I tak oto w naszym życiu pojawiała się Tatu, która stała się dla Kabuli adoptowaną siostrą, najlepszą przyjaciółką i moją kolejną podopieczną i córką. Kabula i Tatu mieszkają dziś w prywatnej szkole z internatem w Mwanzie i pilnie się uczą, żeby któregoś dnia zmieniać życie innych osób chorych na albinizm w Tanzanii - podpisała fotografię dumna mama.

Podziwiacie jej zaangażowanie w pomoc innym?

 

Pudelek.pl na Facebooku:
STOP HEJT!
Dzielenie się opinią jest cenne, ale nie rań innych. Więcej o akcji

Komentarze (277)

« Najstarsze « Starsze Oglądasz 1-30 z 277
Odpowiedz
734 55
zgłoś
Gość 08.01.2019 17:01
Gratuluje martyna. Jesteś dobrym człowiekiem. Pzdr dorota
Odpowiedz
439 41
zgłoś
Martyna Wojciechowska 08.01.2019 17:03
Nie znam cię Dorota ale spoko pozdrawiam!!
Odpowiedz
47 16
zgłoś
Gość 08.01.2019 17:04
Do Martyny Wojciechowskiej: dzięki 😂
Odpowiedz
62 22
zgłoś
Gość 08.01.2019 17:05
Wspaniała kobieta!
Odpowiedz
36 21
zgłoś
gość 08.01.2019 17:05
Ładniej brzmi Marta Eliza.
Ładowanie komentarzy…
« Najstarsze « Starsze Oglądasz 1-30 z 277