Piątek 11.01.2019 11:15

Sprawa morderstwa sześcioletniej miss zostanie wyjaśniona? Pedofil przyznał się do zabójstwa JonBenet Ramsey po 23 LATACH!

JonBenet Ramsey

Sprawa morderstwa sześcioletniej miss zostanie wyjaśniona? Pedofil przyznał się do zabójstwa JonBenet Ramsey po 23 LATACH!

Nierozwiązane sprawy kryminalne fascynują wiele osób, z czego doskonale zdaje sobie sprawę platforma streamingowa Netflix, mocno eksploatująca w ostatnich latach gatunek "true crime". Na początku 2017 roku głośno było o filmie dokumentalnym Casting JonBenet, który opowiadał historię zabójstwa sześcioletniej uczestniczki konkursów miss dla dziewczynek.

Niezwykle zagadakowa sprawa do dziś nie jest wyjaśniona. W święta Bożego Narodzenia w 1996 roku roztrzęsiona matka JonBenet zgłosiła zaginięcie córki - znalazła na schodach list od "porywacza", w którym żądał on wpłacenia okupu. Kilka godzin później ojciec dziecka znalazł ciało dziewczynki w piwnicy. Początkowo o napisanie notki podejrzewano matkę JonBenet, Patsy, która miała w ten sposób upozorować porwanie i zatuszować morderstwo dokonane przez członka jej rodziny.

Tu teorii było kilka. Według pierwszej, zabójstwa miała dopuścić się matka, która ponoć zmuszała córkę do udziału w konkursach piękności wbrew jej woli. Rzekomo chciała sobie w ten sposób zrekompensować swoje niespełnione ambicje byłej miss i aspirującej aktorki. Podejrzenie padło również na starszego brata dziewczynki, ośmioletniego wówczas Burke'a, który miał się zdenerwować za to, że zjadła jego ulubioną przekąskę, i uderzyć ją w głowę latarką. Teorie o tym, że morderstwa dokonał któryś z domowników wspierał fakt, że nie znaleziono, przy użyciu dostępnych wówczas metod, prawie żadnych śladów włamania. 

Po latach nowe analizy wskazały na to, że mogło jednak do niego dojść - na ubraniu dziewczynki znaleziono DNA obcego meżczyzny. Podejrzenie już wcześniej padło na mieszkającego w okolicy pedofila Gary'ego Olivę, który aktualnie odsiaduje wyrok za posiadanie dziecięcej pornografii. Gdy został aresztowany w 2016 roku, w kompromitujących go materiałach znaleziono również fotografie JonBenet, w tym zdjęcia z autopsji.

Portal DailyMail dotarł do listów, które Oliva wysłał z więzienia do swojego kolegi z czasów licealnych, dziennikarza Michaela Vaila. Przyznał się w nich do zabójstwa. Twierdzi, że stało się to przez przypadek.

Nigdy nikogo nie kochałem tak, jak JonBenet. Jej głowa wyślizgnęła mi się z rąk i rozstrzaskała się na pół. Patrzyłem, jak umiera. To był wypadek, przysięgam.

Mężczyzna w innym liście przyznał, że dziewczynka "go odmieniła".

 Po jednym spojrzeniu na jej buzię wiedziałam, że zrobiłem źle krzywdząc inne dzieci - twierdził.

Departament Policji w mieście Boulder w stanie Kolorado zapewnia, że bada zaangażowanie 54-latka w sprawę już od dłuższego czasu. Śledczy nie chcą jednak zdradzać szczegółów dochodzenia. Oliva zasugerował, że w przeszłości dopuścił się innych zabójstw, jednak służby nie potwierdzają, że faktycznie do nich doszło.

 

Pudelek.pl na Facebooku:
STOP HEJT!
Dzielenie się opinią jest cenne, ale nie rań innych. Więcej o akcji

Komentarze (204)

Odpowiedz
5 2
zgłoś
gość 11.01.2019 11:50
Nie wierzę, że to on
Odpowiedz
2 2
zgłoś
gość 11.01.2019 11:50
te wszystkie matki do wora
Odpowiedz
5 1
zgłoś
Gość 11.01.2019 11:51
Śliczna dziewczynka, dramat i ogromna tragedia!!! Ta akurat mocno nagłośniona sprawa , a ile pozostaję w cieniu i ciszy
Odpowiedz
26 1
zgłoś
Gość 11.01.2019 11:54
To brat i rodzice. Obejrzyjcie dokument opisujący szczegóły sprawy. Według ekspertów dziewczynka miała zginąc udeszenia, przytomnosx straciła od uderzenia w głowę przedmiotem o zaokrąglonej krawędzi, ktory zostawil głęboki ślad na czaszce. W żoładku miała niestrawiony kawałek ananasa ktory musiala połknąc tuż przed śmiercią. Brat jadł w kuchni ananasa, miska stała na stole. Potem ktoreś z rodzicow myśląc że nie dziewczynka nie żyje udusiło ją garotą zrobioną z zestawu malarskiego matki by zmylić trop. List od porywaczy był napisany w domu, na katkach z ich notatnika. Po analizie grafologicznej notki okazało się że najprawdopodbniej napisała ją matka. Mimo że byli milionerami okup miał wynosic tylko 118tys - dokładnie tyle ile świąteczna premia ojca. Ślady ktore miała na plecach były za wąskie na paralizator ale pasowały idealnie do fragmentu torów z kolejki brata. W dniu zgłoszenia zaginięcia zaprosili mnóstwo znajonlmych ktorzy zadeptali ślasy. Ciało znalazł ojciec po tym jak policjanci zaproponowali przeszukanie domu, po czym wbrew procedurom wyniósł je z piwnicy do salonu. Wybite w w piwnicy okienko przez ktore miał dostac sie porywacz było zarośnięte niepozrywanymu pajęczynami. Ślad dna z bielizny pochodził najprawdopodobniej od pracownika ktory ją pakował (z innego opakowania bielizny tez udalo sie zebrać próbki).
Odpowiedz
4 3
zgłoś
Gość 11.01.2019 11:55
gość: Te wybory miss to raj dla pedofilów. Seksualizacja dzieci
Seksualizacja to ocenianie kogoś ze względu a jego ciało i seksualność. To pojęcie to cliché używane bez przerwy w kontekście dzieci przez osoby nieznające jego definicji.
Ładowanie komentarzy…