Poniedziałek 21.01.2019 21:45

MSWiA chce odebrać koncesję firmie, która ochraniała tragiczny finał WOŚP w Gdańsku! "Skala błędów jest porażająca"

agencja ochrony Tajfun Paweł Adamowicz nie żyje Paweł Adamowicz Joachim Brudziński

MSWiA chce odebrać koncesję firmie, która ochraniała tragiczny finał WOŚP w Gdańsku! "Skala błędów jest porażająca"

Tragiczne wydarzenia z 27. finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Gdańsku wstrząsnęły całą Polską. W trakcie "światełka do nieba" szaleniec wtargnął na scenę i zadał kilka ciosów nożem Pawłowi Adamowiczowi. Pomimo błyskawicznej interwencji ratowników i kilkugodzinnej operacji, prezydent nie przeżył.

Tuż po ataku Stefan W. wyrwał jednemu z prowadzących mikrofon i krzyczał ze sceny, że niesłusznie siedział w więzieniu i był "torturowany przez Platformę Obywatelską". Dopiero po chwili służby porządkowe obezwładniły agresora.

Od tamtego dnia trwa dyskusja na temat przyczyn tragedii. Wśród nich podaje się m.in. rzekomą chorobę psychiczną Stefana W. oraz panującą od dłuższego czasu w kraju atmosferę wrogości, co - według ekspertów - mogło wpłynąć na desperacji krok szaleńca. Kwestią czasu było, kiedy jako jeden z powodów zacznie się wymieniać także nieskuteczne działanie ochrony.

Wiadomo, że za bezpieczeństwo na finale WOŚP odpowiadała firma ochroniarska Tajfun. Trudno jednak zrozumieć, dlaczego nikt nie zareagował na wtargnięcie na scenę obcego mężczyzny, uzbrojonego w 15-centymetrowy nóż. Dziwi też opieszałość ochroniarzy, którzy zamiast niezwłocznie po ataku unieruchomić napastnika, przez kilka chwil przyglądali się, jak wygłasza przez mikrofon swoje "przemówienie".

Co więcej, okazało się, że szef ochrony wprowadził śledczych w błąd, twierdząc, że W. posługiwał się plakietką, która miałaby wskazywać na to, że jest dziennikarzem.

Zobacz: Szef ochrony finału WOŚP w Gdańsku zatrzymany! "Wprowadził policję w błąd, że Stefan W. posługiwał się plakietką media"

MSWiA wszczęło procedurę odebrania koncesji firmie ochroniarskiej Tajfun. Decyzję w tej sprawie podjął Joachim Brudziński. W wywiadzie dla Radia Maryja szef resortu stwierdził, że "skala niefrasobliwości, nieodpowiedzialności, błędów i patologii jest porażająca".

W agencji ochrony Tajfun przeprowadzono w ubiegłym tygodniu kontrolę, która wykazała, że w firmie dochodziło do rażących naruszeń. Dopuszczano do pracy osoby bez kwalifikacji i nie wymagano zaświadczenia o niekaralności. Ponadto kontrola wykazała braki w dokumentacji, a pracownicy nie posiadali stosownych legitymacji.

W agencji miały miejsce sytuacje zatrudniania w charakterze pracownika ochrony osoby, które w dacie podpisania umowy nie miały ukończonego 18. roku życia. Kontrolerzy stwierdzili też dopuszczanie do wykorzystywania przez pracowników ochrony prywatnych urządzeń - środków przymusu bezpośredniego - informuje ministerstwo.

Raport z kontroli zostanie przekazany prokuraturze, która ustali, czy impreza została prawidłowo zabezpieczona.

Pudelek.pl na Facebooku:
STOP HEJT!
Dzielenie się opinią jest cenne, ale nie rań innych. Więcej o akcji

Komentarze (480)

Odpowiedz
7 2
zgłoś
Gość 21.01.2019 22:00
To właśnie beknie ochrona. A ten co zabił będzie miał luz
Odpowiedz
8 1
zgłoś
Gość 21.01.2019 22:00
Kogoś i tak by zabił świr...a że działał w amoku mógł to zrobić wszędzie 😞
Odpowiedz
28 0
zgłoś
Gość 21.01.2019 22:01
Gość: najmikej widziani ochroniarze to ci z rentami
I koniecznie z grupą inwalidzka.
Odpowiedz
20 17
zgłoś
Gość 21.01.2019 22:02
Dlaczego nasze zajefajne państwo nie zezwoliło ani na policję ani straż miejska pożarna i medyczną? Bo na rydzyka nie szło?
Odpowiedz
14 8
zgłoś
Gość 21.01.2019 22:03
Brawo Owsiak- lipę z tym odstawił bo najważniejsza była polityka!!
Ładowanie komentarzy…