Niedziela 03.02.2019 21:00

"Wprost" przeprasza Durczoka na okładce, ale dodaje, że "nie za artykuły o molestowaniu"!

Kamil Durczok

"Wprost" przeprasza Durczoka na okładce, ale dodaje, że "nie za artykuły o molestowaniu"!

W 2015 roku wybuchł skandal wokół Kamila Durczoka wywołany publikacjami tygodnika Wprost, w których opisano szokujące metody zarządzania, jakie dziennikarz miał stosować w redakcji Faktów TVN. W artykułach Ukryta prawda i Nietykalny opisano przypadki molestowania seksualnego oraz mobbingu, których miał dopuszczać się Durczok na stanowisku szefa redakcji. Dziennikarz od początku obstawał przy wersji, że "Wprost kłamie". W maju zeszłego roku Sąd Okręgowy w Warszawie uznał jednak, że zachowanie Durczoka "miało znamiona molestowania seksualnego".

Zobacz: Dziennikarze "Wprost" WYGRALI PROCES z Durczokiem. "Wyrok przywraca wiarę w sądy"

Równolegle toczył się też proces o tekst, w którym napisano, że były szef Faktów brał udział w szarpaninie w mieszkaniu, gdzie potem znaleziono "biały proszek" i pornografię.

Przypomnijmy: "Wprost" o "ciemnej stronie Durczoka": "BIAŁY PROSZEK, akcesoria erotyczne, FILM ZOOFILSKI..."

Dziennikarz pozwał gazetę, jej ówczesnego redaktora naczelnego Sylwestra Latkowskiego oraz dziennikarzy za naruszenie dóbr osobistych. W ubiegłym tygodniu sąd wydał wyrok, zgodnie z którym tygodnik ma przeprosić dziennikarza. W poniedziałek ma się ukazać wydanie Wprostu z "podwójną okładką", na której mają zostać wydrukowane przeprosiny.

Prawniczka tygodnika, Paulina Peszczyk, informuje, że z wyroku nie wynika, że tekst zawiera nieprawdę, a przeprosiny wynikają z tego, że "sąd uznał po prostu, że dziennikarze nie mieli prawa wchodzić do prywatnej sfery życia bohatera tekstu". Peszczyk dodaje, że w pozwie Durczok nie powoływał się "na zarzut nieprawdziwości przedstawionych w artykule informacji".

Proces był krótki, oddalono wnioski dowodowe zgłoszone przez naszą stronę, nie przesłuchano biznesmena, jego małżonki, najemczyni mieszkania ani policjantów - pisze prawniczka na łamach wprost.pl.

Obecny redaktor naczelny tygodnika dodaje, że w sprawie molestowania Wprost pisał prawdę.

Drugą "okładką" podkreślamy, że nie przepraszamy za artykuł o molestowaniu. Mimo że sąd orzekł, iż w sprawie molestowania napisaliśmy prawdę, dotychczas były szef "Faktów" nie przeprosił ani swoich ofiar, ani opinii publicznej, którą - wbrew faktom - przekonywał, że jest niewinny - mówi Jacek Pochłopień.

Tymczasem Kamil Durczok triumfuje na Instagramie.

Tak się kończą oszczerstwa i kłamstwa. Oczywiście Wprost już wyje z wściekłości i zaklina rzeczywistość, że przeprasza, ale tak naprawdę nie przeprasza. Musi ich cholernie boleć... - napisał, dodając zdjęcie okładki z przeprosinami.

screen z Instagram

 

Pudelek.pl na Facebooku:
STOP HEJT!
Dzielenie się opinią jest cenne, ale nie rań innych. Więcej o akcji

Komentarze (143)

« Najstarsze « Starsze Oglądasz 1-30 z 143
Odpowiedz
33 9
zgłoś
gość 03.02.2019 21:01
czyli wiadomo ze nic nie wiadomo :)
Odpowiedz
43 7
zgłoś
gość 03.02.2019 21:02
heheheh dupczok wraca xd
Odpowiedz
14 23
zgłoś
gość 03.02.2019 21:02
no to finalnie jak bylo? :/
Odpowiedz
26 2
zgłoś
gość 03.02.2019 21:03
Dobranoc wszystkim :)
Odpowiedz
343 11
zgłoś
Gość 03.02.2019 21:03
A pudel zawsze za wszystko przeprasza.!!! Swoją drogą ten pszenno buraczany Durczok powinien siedziec za kratami.
Ładowanie komentarzy…
« Najstarsze « Starsze Oglądasz 1-30 z 143