Poniedziałek 11.02.2019

Ministerstwo Sprawiedliwości przekazało klinice Budzik 37 milionów złotych. "Placówka czyni niemal cuda"

klinika Budzik Ewa Błaszczyk Zbigniew Ziobro

Ministerstwo Sprawiedliwości przekazało klinice Budzik 37 milionów złotych. "Placówka czyni niemal cuda"

Siedem lat temu działalność rozpoczęła Klinika Budzik, założona przez Ewę Błaszczyk. Do działania skłoniła ją osobista tragedia. 19 lat temu córka aktorki, Ola Janczarska zadławiła się tabletką i od tamtej pory nie odzyskała świadomości.

Podczas rozpaczliwej walki o odzyskanie pogrążonej w śpiączce córki, Błaszczyk kontaktowała się z wieloma specjalistami w dziedzinie neurologii. Jednym z nich był profesor Franz Gerstenbrand z Wiednia, który w Innsbrucku otworzył klinikę zajmującą się leczeniem i rehabilitacją osób w śpiączce.
To właśnie rozmowa z nim okazała się przełomem w życiu Błaszczyk.


Kiedy profesor usłyszał, że nie ma u nas czegoś takiego, jak specjalistyczny szpital dla dzieci w śpiączce i nie istnieje żaden program ich leczenia, powiedział mi: "Jak nie ma, to trzeba to założyć. Jest pani osobą publiczną, będzie pani łatwiej niż innym - wspominała aktorka w wywiadzie. Budziłam się mokra o czwartej nad ranem i myślałam gorączkowo, co ja w ogóle robię - wspomina w wywiadzie. Nie przejmowałam się tym, że część środowiska medycznego wyśmiewa się, że aktorka będzie budzić dzieci, przyjadą do niej koleżanki i będą wybudzać, ha ha. Myślałam, no dobra, śmiej się, ale dlaczego ma do mnie przyjść koleżanka? Do mnie przyjdzie wybitny profesor w tej dziedzinie. I tak się zaczęło…

Zobacz: Ewa Błaszczyk wspomina w wywiadzie: "Przez pierwszy rok było dla mnie oczywiste, że Ola wkrótce się obudzi"

Od tamtej pory w klinice Budzik wybudziło się 35 dzieci, a fundacja Akogo zaczyna właśnie tworzyć drugą placówkę w Warszawie, przy Mazowieckim Szpitalu Bródnowskim. W klinice znajdzie się miejsce dla piętnaściorga dorosłych pacjentów, podczas gdy pogrążone w śpiączce dzieci nadal będą poddawane terapii w dotychczasowej placówce.

Jest ogromna potrzeba powstania takiej placówki - ujawnia Błaszczyk w rozmowie z Super Expressem. Mamy około 800 podań od rodzin dorosłych osób, które zapadły w śpiączkę. Obserwujemy w fundacji, że „jakaś niebieska reżyseria” towarzyszy nam przez lata działalności. 

Tym razem "niebieska reżyseria" przybrała postać ministra, który przekazał wynosząca 37 milionów złotych dotację na budowę szpitala.

Co ciekawe, pieniądze nie napłynęły z Ministerstwa Zdrowia, lecz Sprawiedliwości. Dotację osobiście przekazał aktorce minister Zbigniew Ziobro.

Ewa Błaszczyk potrafiła piękną ideę przekuć na konkretną pomoc i stworzyć zespół wspaniałych ludzi - wyjaśnił dziennikarzom. Doprowadziła do utworzenia pierwszej kliniki Budzik, która czyni niemal cuda, przywracając dzieci w śpiączce z powrotem do życia. 

Błaszczyk w jednym z niedawno udzielonych wywiadów ujawniła, że będzie miała do Ministerstwa Sprawiedliwości jeszcze kilka spraw, dotyczących zmian w prawie, umożliwiających głębszą ingerencję medyczną w obszary ludzkiego mózgu. 

Teraz na świecie dużo się dzieje w neurologii i neurochirurgii, naukowcy dokonują rzeczy, które do tej pory wydawały się niemożliwe - tłumaczyła aktorka. Jeśli chociaż w części można odtworzyć uszkodzenia mózgu, to nie rozmawiamy tylko o komie, ale też o wszystkim. Szukamy prawnych możliwości stosowania tego rozwiązania w Polsce.

To już jednak mocno zahacza o kwestie bioetyczne, na których straży stoi w Polsce Kościół Katolicki.

Pudelek.pl na Facebooku:

Komentarze (337)

Odpowiedz
4 5
zgłoś
gość 11.02.2019 19:53
Skoda tylko ze PO jakos nigdy nie rozdawalo... Trzeba wiele jadu i zlej woli by doszukac sie tutaj drugiego dna. Jak sie nie obrucic to dupa. Tacy jak ty powinni jechac w piz.u jak wam tak zle. Pis nie jest idealny ale realizuja wiele ze swojego programu i trzeba byc na prawde tepym lemingiem by nie widziec ze po 3 latach juz zrobili o niebo wiecej dla ludzi niz poprzednicy
Odpowiedz
0 3
zgłoś
Gość 11.02.2019 20:05
Najgorsze co można zrobić dla pacjentów i ich rodzin to dawać fałszywą nadzieję. To boli bardziej niż szczera, czasem brutalna, prawda.
Odpowiedz
4 1
zgłoś
gość 11.02.2019 20:06
"To już jednak mocno zahacza o kwestie bioetyczne, na których straży stoi w Polsce Kościół Katolicki." Jeżeli już pudlu kończycie swoim, a nie aktorki - zdaniem, to posowałoby przedstawić jakieś przykłady terapii, z którymi kościół miałby problem. Widzę zadowoloną panią Błaszczyk obok pana Ziobro. Myślę, że jest wdzięczna i raczej nie będzie pluć na PIS jak jej koleżanki po fachu, walczące o prawa karpia wigilijnego.
Odpowiedz
3 0
zgłoś
gość 11.02.2019 20:08
Gość: Najgorsze co można zrobić dla pacjentów i ich rodzin to dawać fałszywą nadzieję. To boli bardziej niż szczera, czasem brutalna, prawda.
Nadzieja umiera ostatnia.
Odpowiedz
2 1
zgłoś
gość 11.02.2019 20:37
Za to szacun!
Ładowanie komentarzy…