Czwartek 07.03.2019 17:15

Weronika Rosati tłumaczy, dlaczego odeszła od ojca swojej córeczki: "Wielokrotnie mnie UDERZYŁ, również, gdy byłam w zaawansowanej ciąży"

Weronika Rosati Robert Śmigielski

Weronika Rosati tłumaczy, dlaczego odeszła od ojca swojej córeczki: "Wielokrotnie mnie UDERZYŁ, również, gdy byłam w zaawansowanej ciąży"Fot. East News / ONS

Weronika Rosati przez ponad dekadę swojej kariery w show biznesie przyzwyczaiła już wszystkich do tego, że każde swoje rozstanie zamienia w medialne wydarzenie. Nie inaczej było w przypadku końca związku aktorki z Robertem Śmigielskim, znanym ortopedą i ojcem jej córeczki, Elizabeth.

Rozstanie Weroniki i Roberta było tak głośne, że ostatecznie zamieniło się w medialną wojnę, w którą zaangażowały się nawet... Magda Gessler, Ilona Łepkowska i Krystyna Demska, żona Daniela Olbrychskiego. Co ciekawe, obie murem stanęły za Śmigielskim, wybitnym specjalistą, który od lat leczy polskich celebrytów.

Facebookowej wojny z Rosati ciąg dalszy. Ilona Łepkowska wchodzi na ring: "Pani Weronika średnio nadaje się na ikonę samotnego macierzyństwa"

Żona Olbrychskiego skasowała list otwarty do Rosati. "Są święta"

Wydawało się, że Weronika, która zdążyła udzielić po rozstaniu kilku wywiadów, dla dobra córki, przestanie publicznie rozdrapywać rozstanie. Okazuje się jednak, że najwyraźniej czekała z wytoczeniem najcięższej artylerii.

Rosati właśnie udzieliła kolejnego wywiadu, tym razem Wysokim Obcasom. W rozmowie, którą przeprowadziła Magdalena Środa, aktorka nie tylko po raz kolejny oskarża Śmigielskiego o pozostawienie jej samej z dzieckiem, ale w dodatku mówi o tym, że padła ofiarą przemocy domowej.

Nie chciałam, by moja córka miała zwichniętą psychikę, bo nie chciałam, by patrzyła na mamę, która jest pozbawiona poczucia własnej wartości, chęci życia, godności. Upodlona. Nie chciałam, żeby była świadkiem przemocy... - tłumaczy aktorka, dodając:

Fizycznej, psychicznej, ekonomicznej, werbalnej. Nie wiem, która najgorsza, ale wiem, że nie mogłam i nie mogę uporać się mimo upływu prawie roku od rozstania z upokorzeniem, któremu byłam poddawana przez długi czas. Od pewnej chwili właściwie każdego dnia. Byłam niszczona jako człowiek, kobieta, aktorka, partnerka.

Słyszałam: "Jesteś zerem", "Jesteś nic niewarta", "Twój czas się skończył", "Nikt cię nie chce oglądać", "Kobiety po trzydziestce nie są atrakcyjne seksualnie", "Nikt cię już nie zechce".

Rosati twierdzi, że ojciec małej Elizabeth nie tylko poprosił ją, by nie pracowała, ale próbował też... zakazać jej przyjmowania nowych ofert.

Mieliśmy wspólne konto, na jego życzenie przestałam pracować - gdy mi się oświadczał, mówił, że przejmuje nade mną odpowiedzialność, rozwiedzie się, będziemy mieć dzieci, rodzinę. Miałam nie pracować, po pewnym czasie wręcz miałam zakaz pracy i wyjazdów, o ile mój partner nie zatwierdził projektu i roli. Miałam się skupić na tworzeniu domu i zajściu w ciążę. Zaufałam mu, bo byłam zakochana i chciałam mieć rodzinę - wyjaśnia w Wysokich Obcasach aktorka.

Potem usłyszałam, że nie umiem zarządzać pieniędzmi, więc ich nie dostanę. On był panem finansów domowych, mnie, niepracującej, bo w ciąży, więc bez zarobków, wydzielał tyle, ile uważał. Wiele razy rozkazywał mi, delikatnie mówiąc, wynosić się z domu, który wspólnie wynajmowaliśmy - dodała.

Rosati twierdzi, że Śmigielski nie tylko wyżywał się na niej, ale również potrafił ją uderzyć.

Mówiłam rodzicom. Gdy próbowałam zadzwonić na policję, wyszarpał mi telefon - wyznała w rozmowie ze Środą. Raz się dodzwoniłam, nie przedstawiłam się, zrezygnowałam. Co miałam powiedzieć? Weronika Rosati zgłasza, że partner ją uderzył? Uderzał wielokrotnie. W twarz, w rękę. Uderzył mnie też, jak byłam w zaawansowanej ciąży, a potem, gdy trzymałam córeczkę na rękach.

Śmigielski póki co nie zdecydował się publicznie skomentować oskarżeń byłej partnerki. Nie wiadomo też, czy rzeczywiście zdecydował się wejść z nią na drogę prawną.

PRZYPOMNIJMY: Śmigielski POZWIE Rosati? "To będzie ostrzeżenie"

Fot. East NewsFot. East NewsFot. East News

 

Fot. ONSFot. ONSFot. ONS

Pudelek.pl na Facebooku:
STOP HEJT!
Dzielenie się opinią jest cenne, ale nie rań innych. Więcej o akcji

Komentarze (1788)

Najnowsze » Nowsze » Oglądasz 1771-1788 z 1788
Odpowiedz
3 0
zgłoś
Gość 12.03.2019 19:30
Nie lubię Rosati ale nie podejrzewam ją o zmyslanie razow otrzymywanych od doktorka. Fakt, że miał liczne partnerki i dużo dzieci i wszystko mu się porozpadalo, świadczy sam o sobie. Pewnie jest fajny miły tylko na etapie tokowania
Odpowiedz
3 1
zgłoś
gość 12.03.2019 20:55
Gośćde: Operował mnie ...wieki temu. Pamiętam Go osobowościowo jako nieśmiałego raczej faceta. Byłam ze środowiska lekarskiego. Wiedziałam że jest żonaty i ma sporo dzieci. Po latach mocno byłam zdziwiona, ze z Niego taki Casanowa, że w dał sie w tyle romansów. Możliwe jest że Weronika mówi prawdę
jak każdy lekarz!!! tyle dzieci czyli taki fachowiec a nie umie się bzykać..i w każdym mieście kochanka z dzieckiem!!! STANDARD!!!
Odpowiedz
2 1
zgłoś
gość 12.03.2019 20:58
Gość: Kobiety często godzą się na polśrodki w postaci związku z takimi facetami, myśląc, że ich zmienią, a jak facet jest po 40-stce i skacze z kwiatka na kwiatek, albo zostawia rodzinę dla kochanki, żeby założyć z nią druga rodzinę, to coś jest nie tak.
jest coś nie tak ja bym powiedziała że tylko zielona bezmyślna sałata na takie coś poleci!!! ja na przykład nie zaczynam rozmowy z żonatymi!! i dobrze na tym wychodzę!!!POLECAM!!!
Odpowiedz
2 1
zgłoś
may 13.03.2019 17:19
Pani Weroniko, brawo! Rozumiem Panią, bo sama doświadczałam przemocy w rodzinie jako dziecko. I dlatego nie ma mojego przyzwolenia na przemoc w żadnej postaci! Jest Pani bardzo dzielna. Życzę wytrwałości i spokoju. Pozdrawiam z serca.
Odpowiedz
3 2
zgłoś
gość 13.03.2019 19:54
Nie wierze jej. Uwazam, ze to ustawke, zeby o sobie przypomniec
Ładowanie komentarzy…
Najnowsze » Nowsze » Oglądasz 1771-1788 z 1788