Środa 13.03.2019 17:30

Martyna Wojciechowska w aucie za PÓŁ MILIONA łamie przepisy, parkując w niedozwolonym miejscu (ZDJĘCIA)

Martyna Wojciechowska modapudelek

Trzeba przyznać, że w przypadku Martyny Wojciechowskiej droga na szczyt była długa i kręta. Dziennikarka zaczynała swoją przygodę z show biznesem od prowadzenia kultowego Big Brothera i udziału w pamiętnej sesji dla Playboya, która zapadła głęboko w pamięć nie tylko zapalonym fanom motoryzacji. Łatka "seksbomby" nie przeszkodziła jej jednak w karierze i kilka lat później Martyna stała się jedną z najpopularniejszych dziennikarek w branży i prawdziwym wzorem do naśladowania.

ZOBACZ: Wojciechowska jednak żałuje sesji w "Playboy'u"? "Rozumiałam kobiecość w WYPACZONY sposób"

Dzięki programowi Kobieta na krańcu świata, w którym podróżniczka pokazuje wzruszające historie bohaterek zamieszkujących najodleglejsze zakątki ziemi, Wojciechowskiej udało się zyskać powszechną sympatię widzów. To jednak prawdopodobnie nieco zaburzyło jej wizję świata i swojej własnej osoby: celebrytce chyba wydaje się, że może więcej niż inni.

PRZYPOMNIJMY: Kossakowski o związku z Wojciechowską: "Martyny nie da się zdobyć, na nią trzeba ZASŁUŻYĆ"

We wtorek Martyna została przyłapana przez paparazzi, gdy zmierzała do swojego samochodu w towarzystwie przyjaciółki. Nie bacząc na obowiązujące przepisy, 44-latka zaparkowała swojego wartego pół miliona złotych Mercedesa klasy G na miejscu przeznaczonym dla pracowników Ambasady Węgier. Po załatwieniu swoich spraw, Martyna jakby nigdy nic wsiadła do luksusowego auta, zupełnie nie przejmując się obecnością fotografa, który udokumentował "występek" gwiazdy.

Myślicie, że to wysoka pozycja w branży sprawiła, że znana podróżnicza czuje się bezkarna?

« Poprzednie 1/14

Martyna Wojciechowska w aucie za PÓŁ MILIONA łamie przepisy, parkując w niedozwolonym miejscu

2Martyna Wojciechowska w aucie za PÓŁ MILIONA łamie przepisy, parkując w niedozwolonym miejscu