Środa 13.03.2019 21:30

Kazimierz Marcinkiewicz wspomina małżeństwo z Isabel: "TRAFIŁ MI SIĘ HORROR"

Kazimierz Marcinkiewicz Izabela Olchowicz-Marcinkiewicz Kaz Isabel

Kazimierz Marcinkiewicz wspomina małżeństwo z Isabel: "TRAFIŁ MI SIĘ HORROR"

Pod koniec października małżeństwo Izabeli Olchowicz-Marcinkiewicz i Kazimierza Marcinkiewicza oficjalnie dobiegło końca, jednak mylił się ten, kto sądził, że to koniec wzajemnych przepychanek słynnej pary. Prawdziwa batalia zaczęła się dopiero później. Isabel nie może darować Kazowi, że ten nie płaci na czas zasądzonych na nią alimentów i zalega z uregulowaniem długu wynoszącego ponoć ponad 100 tysięcy złotych. Niemal codziennie "poetka z Brwinowa" publikuje na Facebooku przydługie wpisy, w których nazywa byłego męża kłamcą i oszustem alimentacyjnym.

ZOBACZ: Marcinkiewicz ostro o Isabel: "Moja żona STAŁA SIĘ MOIM STALKEREM. Filmik ze mną został sprzedany za PODOBNO 50 TYSIĘCY"

Po serii nienawistnych wpisów byłej żony Marcinkiewicz postanowił przerwać milczenie i opublikował oświadczenie, w którym nazwał Isabel stalkerką. W najnowszym wywiadzie dla Onetu były premier potwierdza te słowa i przytacza sytuację, gdy został nagrany w toalecie.

Proszę sobie wyobrazić, że pokłóciła się pani ze swoim partnerem. Idzie pani do łazienki wziąć prysznic. Wcześniej siada pani na toalecie. A partner otwiera drzwi, wyciąga telefon i panią nagrywa. I jak pani to odbiera - jako pieszczoty łóżkowe i próbę przeproszenia, czy... - pyta dziennikarkę Kazimierz. Rozmawiałem o tym z koleżanką. Zadałem jej to samo pytanie. I uświadomiła mi, że to nie tylko prowokacja, ale wręcz przemoc psychiczna. Moja była nie dość, że coś takiego zrobiła, to jeszcze na dodatek pochwaliła się tym opinii publicznej, sprzedając to do mediów. Po tej rozmowie z koleżanką zajrzałem do Internetu i przepatrzyłem to wszystko. I to jest naprawdę porażające. Cztery lata, kilkaset tekstów na mój temat. Wszystkie prowokowane przez nią ani jeden przeze mnie. I wszystkie mnie szkalują, obrażają, poniżają (...) zobaczyłem, jaki jest tego ogrom. Wtedy po raz pierwszy pomyślałam, że to stalking.

Marcinkiewicz ujawnia, że proponował byłej żonie ugodę, ale nie chciała o tym słyszeć, bo jej celem nie jest zdobycie pieniędzy, ale zniszczenie mu życia.

Wielokrotnie proponowałem jej różnego rodzaju ugody. Nawet jeśli zalegam z płatnościami, to żywię ją przez 10 ostatnich lat. Jest na moim utrzymaniu. Akceptuję wyrok sądu. Choć jest dla mnie trudny (...) Tylko, że jej nie chodzi o płacenie. Bo jak 4, 3 i 2 lata temu płaciłem regularnie, to i tak pluła na mnie w gazetach ile wlezie. Wykorzystuje każdy moment i każdy fakt do tego, by mnie oczerniać. Tak robi stalker - mówi były premier.

Dziennikarka zwróciła uwagę, że być może Izabela zachowuje się w taki sposób, bo nadal kocha Kazimierza, a ten ją zranił.

A może było odwrotnie? To ja od niej uciekłem (...) Ja z nią żyłem trzy lata. Z czego dwa odchodziłem. Jak odszedłem, to ona jeszcze dwa lata udawała, że żyjemy razem - wyznaje Marcinkiewicz. Mojej stalkerki nic nie zatrzyma. Będzie to robić do końca. Do mojego grobu. (...) Starałem się zrobić wszystko, by jej nie skrzywdzić. Mam prawie 60 lat i nie wiem, ile jeszcze pożyję. Nie mam zamiaru tracić życia tylko dlatego, że ktoś zagiął na mnie parol i postanowił mnie wykończyć. Tym bardziej że to już jest nie do wytrzymania.

Marcinkiewicz nazywa życie z Izabelą "horrorem" i zapewnia, że nigdy by do niej nie wrócił.

(...) mi trafił się horror. Do horrorów się nie wraca. Horrorów nie ogląda się wiele razy. Raz się obejrzy. I się do nich nie wraca. Długo - mówi.

Na odpowiedź Izabeli nie trzeba było długo czekać. Na Facebooku opublikowała post, w którym odniosła się do słów byłego męża. Twierdzi np., że na słynnym nagraniu Marcinkiewicz nie siedział na sedesie, tylko na sofie. Sugeruje mu też słabość do alkoholu (zachowujemy oryginalną pisownię).

Dalej KM wspomina 'toaletę' (bardziej niż 'ona' jego), którą pomylił z sofą - być może po paru lampkach wina tak się zdarza. Nie zmienia to faktu, że K.M. pokazał agresję krzycząc prawdopodobnie na żonę. Dlaczego Pan wciąż kłamie? A co w tym ważniejsze, dlaczego nie wypełnia wyroku sądu? Dlaczego ucieka od tematu przestrzegania prawa? - pyta Izabela. (...) Gdyby nie sąd... pan nadal być może dumnie biegał by jak motyl z kwiatka na kwiatek i zapylał, o niealimentacji już nie mówiąc.

Isabel naśmiewa się też z słów Kazimierza, który podkreśla, że "nie jest ideałem, ale stara się być dobrym człowiekiem".

Droga do tego jest prosta, może przestać kłamać odnośnie długu i go spłacić oraz dokonywać kolejnych wpłat alimentacyjnych terminowo? Po prostu. Wówczas mogę wycofać zawiadomienie o przestępstwie do prokuratury. Zostały dwa tygodnie na spłatę (...) Niechże Pan zapłaci. I nastanie błoga cisza - obiecuje Olchowicz.

Wierzycie, że gdy Kazimierz zapłaci, Isabel da mu wreszcie spokój?

ZOBACZ TEŻ: Kazimierz Marcinkiewicz o Isabel: "Ta kobieta NIEUSTAJĄCO KŁAMIE"

 

Pudelek.pl na Facebooku:
STOP HEJT!
Dzielenie się opinią jest cenne, ale nie rań innych. Więcej o akcji

Komentarze (1202)

« Najstarsze « Starsze Oglądasz 1-30 z 1202
Odpowiedz
736 29
zgłoś
Gość 13.03.2019 21:48
Chciał uciec od problemów a wpadł w jeszcze większe.
Odpowiedz
1135 32
zgłoś
gość 13.03.2019 21:48
zrobiła z Kazika pośmiewisko na całą Polskę
Odpowiedz
313 19
zgłoś
gość 13.03.2019 21:49
brazylijska telenowela xd
Odpowiedz
476 14
zgłoś
Gość 13.03.2019 21:51
Tak się kończy ślub w Wenecji i „miłość na przekór światu”.
Odpowiedz
293 46
zgłoś
Gość 13.03.2019 21:51
chciałabym zobaczyć orzeczenie lekarza o jej niepelnosprawnosci bo to grubymi nićmi szyte...
Ładowanie komentarzy…
« Najstarsze « Starsze Oglądasz 1-30 z 1202