Piątek 22.03.2019 19:00

Uczestniczka "Top Model" chwali się, jak poznała bogatego męża: "Myślał, że jestem prostytutką"

Marta Szulawiak Marta Turska Mariusz Turski Top Model

Uczestniczka "Top Model" chwali się, jak poznała bogatego męża: "Myślał, że jestem prostytutką"

Marta Turska (niegdyś Szulawiak) zdobyła popularność dzięki udziałowi w pierwszej edycji Top Model. W programie wyróżniała się głównie swoją "barwną" przeszłością - niedoszła topmodelka pracowała bowiem jako striptizerka w nocnym klubie. Twierdziła oczywiście, że podjęła się takiego zajęcia, bo "była młoda i potrzebowała pieniędzy".

Przypomnijmy: Szulawiak o tańcu na rurze: "MIAŁAM KRAŚĆ?"

Opowiadanie o szczegółach prywatnego życia opłaciło się Marcie, bo po wyjściu z domu modelek postanowiła spróbować sił w polityce i po kilku porażkach została w końcu radną warszawskiej dzielnicy Wawer. Zasłynęła też odważnymi poglądami na temat prostytucji.

Zobacz: Szulawiak O SEKSIE ZA PIENIĄDZE: "Jestem otwarta, nie widzę w tym problemu"

Aktualnie Marta jest szczęśliwą żoną i matką trójki dzieci. Wraz z mężem prowadzi gospodarstwo, w którym hoduje kury i uprawia warzywa. W planach mają budowę folwarku agroturystycznego, do którego turyści mogliby przyjeżdżać, żeby "doić kozy i głaskać owce".

Zależy mi na tym, żeby edukować, inspirować i pokazać wiochę w mieście - chwali się celebrytka w wyemitowanym w piątek reportażu dla Dzień Dobry TVN.

Marta opowiedziała też, jak poznała Mariusza. Trzeba przyznać, że okoliczności tego spotkania budzą mieszane uczucia...

To jest historia Kopciuszka. Zadzwoniła do mnie w grudniu koleżanka zaraz po finale Top Model. Ja byłam taką gwiazdą wschodzącą, zapraszali mnie na ścianki. I mówi: "Słuchaj, jest impreza, urodziny warszawskiego biznesmena, zakładaj kieckę, maluj się i chodź. (...) pięć stów". Dobra, idę! - opowiada Turska.

My sobie z kolegami organizowaliśmy urodziny i zaprosili dziewczyny. Chodziło o to, żeby znaleźć modelki, które "ubarwią" tę imprezę - tłumaczy Mariusz.

Spotkałyśmy się na Placu Trzech Krzyży, tam czekał na nas taki długi, biały samochód. Wchodzi pierwszy jubilat, spojrzałam się na buty i mówię: "Boże, co za wieśniak". I to był mój Mariunio! - wspomina 34-latka.

Będąc moim prezentem, została moją żoną - dodaje Turski.

Marta twierdzi, że na imprezę do bogatych mężczyzn pojechała w charakterze "gwiazdy". Turski najwyraźniej miał na ten temat inne zdanie.

Mariusz jak mnie poznał (...), to myślał, że jestem prostytutką - mówi bez żenady celebrytka.

Po raz kolejny Turska wyjaśniła, że rozbierała się za pieniądze, bo "była w sytuacji kryzysowej". Jej mąż twierdzi, że dzięki tym "przeżyciom" Marta "dużo wnosi do związku".

Historia jak z Pretty Woman?

Zobacz też: "Prostytutki dostają kilka do kilkunastu tysięcy za noc!"

 

Pudelek.pl na Facebooku:
STOP HEJT!
Dzielenie się opinią jest cenne, ale nie rań innych. Więcej o akcji

Komentarze (258)

« Najstarsze « Starsze Oglądasz 1-30 z 258
Odpowiedz
58 11
zgłoś
Gość 22.03.2019 19:02
Kill me
Odpowiedz
824 31
zgłoś
gość 22.03.2019 19:02
nic dziwnego, w telewizji to dużo jest męskich i damskich prostytutek
Odpowiedz
1052 65
zgłoś
Gość 22.03.2019 19:03
Jest sie czym chwalic HAHAHA
Odpowiedz
12 12
zgłoś
gość 22.03.2019 19:03
hmm
Odpowiedz
60 33
zgłoś
Gość 22.03.2019 19:03
Samo życie!Nie oceniajmy!
Ładowanie komentarzy…
« Najstarsze « Starsze Oglądasz 1-30 z 258