Trwa ładowanie...
Przejdź na

Prezes Szpitala Miejskiego w Sosnowcu tłumaczy się ze śmierci 39-latka: "Moim priorytetem jest wyjaśnienie tego zdarzenia"

160
Podziel się:

Dariusz Skłodowski opublikował na Facebooku kolejne oświadczenie, w którym wyraża nadzieję, że uda mu się "odbudować zaufanie" pacjentów.

Prezes Szpitala Miejskiego w Sosnowcu tłumaczy się ze śmierci 39-latka: "Moim priorytetem jest wyjaśnienie tego zdarzenia"

Kilka dni temu Polską wstrząsnęła tragedia, która wydarzyła się w Szpitalu Miejskim w Sosnowcu. 39-letni pacjent przez dziewięć godzin czekał na pomoc na izbie przyjęć - bezskutecznie. W tym czasie w jego nodze pękały żyły, a na podłogę kapała krew. Jedynymi osobami, które w tym czasie naprawdę miały interesować się Krzysztofem, były sprzątaczki .

Mężczyzna zmarł w potwornych męczarniach ignorowany przez personel placówki. Sprawę nagłośniła w mediach społecznościowych jego szwagierka. Po wszystkim Szpital wydał oświadczenie, w którym przeprasza za to, że "nie spełnił oczekiwań". Jednocześnie prezes placówki zapewnił, że "zrobi wszystko, by wyjaśnić w sposób jednoznaczny przyczyny śmierci".

Teraz Prezes opublikował na Facebooku kolejne oświadczenie, w którym zarzuca niektórym mediom przekazywanie nieprawdziwych informacji na temat tej sprawy. Dariusz Skłodowski informuje też, że szpitalem zarządza dopiero od dwóch miesięcy.

(...) Ponieważ w niektórych z publikacji medialnych pojawiają się też informacje, które po weryfikacji okazują się nieprawdziwe, mamy nadzieję, że otwartość z naszej strony pozwoli na pełne wyjaśnienie wątpliwości i przedstawienie stanu faktycznego. Raz jeszcze chcę podkreślić, że nie ma żadnego usprawiedliwienia dla sytuacji, która zdarzyła się w szpitalu, a Rodzinie Pacjenta przekazuję szczere wyrazy współczucia i żalu.

Jako Prezes Szpitala, pełniący tę funkcję zaledwie od dwóch miesięcy, miałem świadomość wyzwań stojących przed placówką, a które należało podjąć. (...) moim priorytetem jest wyjaśnienie tego zdarzenia i wyciągnięcie z niego wszystkich odpowiednich wniosków i konsekwencji. Współpracujemy i deklarujemy pełną otwartość we współpracy z wszystkimi służbami zajmującymi się wyjaśnieniem sprawy: prokuraturą, policją oraz Biurem Rzecznika Praw Pacjenta, który w dniu dzisiejszym rozpoczął kontrolę - pisze Prezes.

Skłodowski informuje też, że do czasu wyjaśnienia sprawy lekarz prowadzący 39-latka został zawieszony w obowiązkach. Prezes opublikował też szczegółowy harmonogram czynności, które wykonano wokół pacjenta. Składa się on aż z 24 punktów, począwszy od zgłoszenia się Krzysztofa na izbie przyjęć o godzinie 10:33 rano aż do "kontynuacji procedur diagnostyczno-leczniczych" o godzinie 22:05. Potem pacjent zmarł.

Głównym celem naszych działań jest zapewnienie, by nasi pacjenci czuli się bezpiecznie, mogli powierzyć zdrowie swoje lub swoich bliskich ufając i mając pewność, że zostaną otoczeni opieką i troską. Dlatego nie spoczniemy dopóki sprawa nie zostanie wyjaśniona, a od osób winnych tego zdarzenia nie zostaną wyciągnięte konsekwencje. Podejmiemy też działania, które mam nadzieję pozwolą odbudować Państwa zaufanie (...) - zapowiada Skłodowski.

Myślicie, że po czymś takim cokolwiek jest w stanie "odbudować zaufanie" pacjentów?

KOMENTARZE
(160)
Gość
3 lata temu
Szpital nie spełnił oczekiwań?! To jakieś jaja? Oczekiwanie jest jedno, ratowanie życia!
Gość
3 lata temu
I co z tego skoro ten biedny człowiek już nie żyje....
gość
3 lata temu
gdyby posypali groszem, to pewno od razu by go przebadano. Lekarze - tak dobrze nas leczycie, ze szpitale w szwach pekaja ;)
Gość
3 lata temu
Brak słów.
Gość
3 lata temu
Płacimy składki na co i dla kogo skoro do lekarzy specjalistow lub na zabiegi trzeba czekac latami , do tego czlowiek trafia do szpirtala i umiera co sie dzieje w tym kraju !
Najnowsze komentarze (160)
gość
3 lata temu
SKANDAL I NIEWYBACZALNE złamanie zasad etyki zawodowej powinni ją wydalić z zawodu lekarza
gość
3 lata temu
Rząd ma gdzieś zdrowie obywateli. Ważne żeby koncerny farmaceutyczne się nachapały a im więcej ludzi niewyleczonych tym więcej kapuchy do podziału. więc niech ślęczą w tych kolejkach oby jak najdłużej, bardziej chorzy więcej łykną pigułek i interes lepiej sie kręci.
gość
3 lata temu
Sam byłem świadkiem jak gość z wielkim bólem nerek dzwonił z SORu na pogotowie żeby go zabrało bo się nie mógł doprosić pomocy. wystarczyło mu dać zastrzyk przeciwbólowy i by sobie grzecznie czekał w kolejce ale nie było komu!
Gość
3 lata temu
Gość ma różowa napuchnięta nogę, leci krew i trafia rano do szpitala czyli ogromny zator, który wymaga działania na dziale intensywnej terapii lub operacyjnym a oni udawali że cały dzień bawią się w diagnostykę, do Zwolenia prezes, ordynator i lekarze którzy się bawią zamiast leczyć.
gość
3 lata temu
"pękały żyły"? widać jak się nie ma pojęcia jak funkcjonuje organizm to się wymyśla niemądre rzeczy. Społeczeństwo już wydało wyrok. Fakty nic nie zmienią. Był zdrowy- jak każdy z nas, a w tym czasie na podłożu komórkowym, ba nawet mniejszym, powstaje poważny problem. Idźcie na wolontariat do szpitala, później wydajcie opinię.
Gość
3 lata temu
Nie ma usprawiedliwienia dla obecnego wówczas personelu medycznego
wujek amo zło
3 lata temu
Z tego co wiadomo RODZINA PACJENTA > NIE POTWIERDZA HARMONOGRAMU badañ i konsultacji. Więc co to za bzdury wymyślają w szpitalu?!
Gość
3 lata temu
Witam!! Miałem podobna sytuacj***ardzo napuchnięta noga ale mnie się udało zdarzyło się to w cywilizowanym kraju oczywiście nie w Polsce 20 min po przybyciu do szpitala zrobiono mi USG żył w nodze ( nie wiem czy w Polsce stosuje się podobne badania a może tylko swoim) i wszystko skończyło się dobrze !!! żyje i mam się dobrze !!!!!
gość
3 lata temu
TRAGEDIA jest określana jako zdarzenie
gość
3 lata temu
Dlatego dalej głosujcie na PIS, który ładuje głównie kasę w socjale, a nie w ochronę zdrowia czy edukację... W szpitalach brakuje lekarzy, nikt się nie rozdwoi, jeżeli ma ciężki przypadek na oddziale albo długą i trudną operację - nie jest w stanie zejść na SOR, żeby zając się kolejnym pacjentem... Ale najlepiej dalej wylewać pomyje na ochronę zdrowia i wielbić PIS, bo dał 500+. Polska niedługo upadnie, jak będzie tak zarządzana. A co do samego pacjenta - musiał już od dawna chorować, taki stan nie powstaje w ciągu 1 nocy. Pacjenci sami o siebie nie dbają, przychodzą w ostatniej chwili, kiedy już nie można choremu pomóc, a potem robią raban, że lekarze nie potrafią leczyć. To lekarze, nie cudotwórcy.
Gość
3 lata temu
Prezydent Chęciński do dymisji
gość
3 lata temu
po prostu go zabili...
gość
3 lata temu
To jest największe k******o świata, ten człowiek przyszedł tam po ratunek. Ciekawe kto oprócz zmarłego poniesie jeszcze konsekwencje tego co się stało.
gość
3 lata temu
Lekarze są bezkarni! Stąd taki obraz polskiej służby zdrowia! Gdyby były wyciągane poważne konsekwencje (z pozbawieniem prawa do wykonywania zawodu włącznie), naprawdę wyciągane - nie tylko będące martwym (omen nomen) zapisem, sytuacja byłaby inna.
...
Następna strona
Oferty dla Ciebie